IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lilibeth

Go down 
AutorWiadomość
Lilibeth

avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 2
Dołączył/a : 13/09/2013

PisanieTemat: Lilibeth   Sob Wrz 14, 2013 10:44 am

Imię i nazwisko: Lilibeth Babbage
Pseudonim: Lilium
Płeć: Kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost i waga: 162/56
Rasa: Nephilim
Organizacja: Gwardia
Ranga: Kat
Zawód:
Umiejętności: Walka dwoma sztyletami oraz walka sejmitarem.
Moce: Rasowe +
~Zatrzymanie czasu - może zatrzymać czas wokół siebie na krótką chwilę. Z każdymi sekundami coraz bardziej opada z sił. Jeśli będzie działać szybko i zgodnie z planem tak aby od razu wykończyć przeciwnika, moc jest bardzo przydatna, jednak jeśli przeciwnik przeżyję atak, ma ona spory problem z zebraniem sił do dalszej walki.
~Ramiona z nożami - potrafi przywołać ledwie dostrzegalne ramionami, które atakują jej przeciwnika i tną nożami. Tutaj również zużywa sporo energii.
~Przemiana w niedźwiedzia.
Wygląd: Z wyglądu nie wyróżnia się z tłumu pięknych i nieskazitelnych dziewcząt. Zawsze pozostawała w "Szarej strefie". W szkole jednak było kilku chłopaków, którzy zachwycali się jej urodą. Twierdzili, że ma w sobie coś magnetycznego i wyróżniającego. Może to przez duże, szare oczy, które zdają się być bramą do innego świata? Jej włosy mają czarny kolor i nigdy nie był dłuższe niż za ramiona. Tak jest praktyczniej. Niezwykle zgrabna i kobieca, a jednocześnie wysportowana sylwetka są jej, niewątpliwie, sporymi atutami. Na plecach posiada dwie podłużne blizny, które są pamiątką po zanikłych skrzydłach. Stara się je zawsze zakryć.
Zazwyczaj ubiera się stosunkowo zwyczajnie. Nie podąża za trendami, nie wbija się w urocze, falbaniaste kiecki, ale nie wygląda też jak babochłop. Wszystko jest proste, ale idealnie dobrana do figury, tak, żeby podkreślić to co trzeba.
Bardzo rzadko się maluje. Twierdzi, że to marnotrawienie cennego czasu, który można by wykorzystać na kolejny trening.
Mimo, że jest jaka jest, to kiedy zdarzy jej się uśmiechnąć to przedstawia sobą najbardziej uroczy obraz na planecie. Kiedy się śmieje to wszyscy wkoło z pewnością krzyknęliby zgodnie "Kawaii!". Jednak musieliby mieć niezwykłe szczęście, żeby ujrzeć ją w taki stanie. Jest cholernym introwertykiem, dlatego nawet największej radości światu nie ukaże.
Charakter: Od dziecka była bardzo spokojna. Taka pozostanie chyba do końca życia. Niezwykle introwertyczna i zamknięta w sobie oraz tajemnicza. Pomimo to nieraz traci nad sobą panowie. Okrutny, szyderczy śmiech i chęć przelewania krwi potrafią nią zawładnąć do szpiku kości.
Trudno zdobyć jej zaufanie - jeśli jednak komuś się uda, jest prawdziwym szczęściarzem. Zawsze dotrzymuje słowa i wypełnia obietnice.
Jest także egoistką. Myśli tylko o sobie i o tym co jest dla niej najlepsze. Naprawdę rzadko zdarza się jej zrobić coś dla kogoś ni widząc w tym zysku. Takiego zaszczytu pewnie dostąpi tylko jej przyjaciel - o ile jakiegoś kiedyś do siebie dopuści.
Okropna z niej maruda. Nic nigdy się jej nie podoba, zawsze widzi tylko czarne kolory. Większość osób ta "zgredowatość" odstrasza, więc nieraz stara nawet marudzić się jeszcze więcej, by odstraszyć potencjalnych przyjaciół. Temu kto z nią wytrzyma złoty kielich pełen wina.
Woli pozostawać na uboczu, jednak od tej reguły zdarzają się wyjątki. W walce, w grupie, na imprezach - lubi być w centrum uwagi. Uwielbia kiedy ludzie ją podziwiają i chwalą. Być może po prostu potrzebuje kogoś kto by jej regularnie prawił komplementy?
Wyrządzanie innym krzywdy sprawia jej radość, ale zna granice dobrego wychowania i w chwilach do tego nieodpowiednich potrafi zachować panowanie na sobą. No właśnie, panowanie nad sobą. Często zdarza się jej je tracić podczas walki. Całą swoją furię i złość wyładowałaby na wszystkim wkoło - do tego, będzie czerpać z tego przyjemność. Czy jest sadystką? Jest, ale na swój własny, dziwny sposób. Nieraz wygląda to tylko jak maska, gdyż Lilibeth naprawdę potrafi być uroczym i miłym stworzonkiem. Jak chce. Ale nie chce, bo takich osób nikt nie lubi, bo takie osoby skazane są na wieczną opiekę i czułość innych. Czułości się boi. Boi się związać z kimkolwiek, nie chce dawać siebie komuś, kto być może na to nie zasługuje? Nigdy nie będzie miała stu procentowej pewności czy dana osoba jest godna całej jej, więc z góry została skazana na wieczną samotność i życie jako odludek.

Historia: Nigdy nie miała ojca. Została wychowana przez samotną ludzką matkę. Zgadza się, jej ojciec był Aniołem, który dopuścił się zbrukania swojej czystej krwi. Z owocu chwilowego pożądania narodziła się ona – Lilibeth. Nosząca piękne imię kojarzące się z czymś czystym i nieskalanym.
Dzieciństwo spędzała spokojnie. Jej matka była bibliotekarką. Najzwyczajniejsza kobieta świata – jak o sobie samej mówiła. Średnio zamożna, niezwykle piękna i inteligenta doskonale radziła sobie z córką.
Do 16 roku życia Lili nie wiedziała kim był jej ojciec. Nikt też nie powiedział jej kim ona jest. Dziwiła się temu, że tak trudno dogaduje się z dziećmi. Czuła się inna, ale nie potrafiła powiedzieć dlatego. Może to przez to, że została wychowana na doskonałą obywatelkę i nie popierała buntowniczego nastroju swoich rówieśników.
Uczyła się od pierwszej klasy dość przeciętnie, ale zwracała na siebie uwagę nauczycieli i opiekunów oczytaniem i inteligencją, a także przesadnym introwertyzmem. Dziwiło też to, że tak drobna i spokojna dziewczynka uwielbia ćwiczyć walkę bronią białą, a w szczególności sejmitarami i sztyletami.
Spokojne i przeciętne życie zmieniło się diametralnie kiedy dziewczyna wróciła z zakończenia swojego ostatniego roku w Akademii. W swoim domu, na środku salonu ujrzała dramatyczną scenę. Zakrwawione ciało jej matki leżało na parkiecie. W jej piersi znajdował się sporej wielkości sztylet. Nad ciałem kobiety stał ubrany na czarno mężczyzna. Jego twarz ukryta była pod kominiarką. Niemal od razu spostrzegł Lilibeth. Nie myśląc długo rzucił się na młodą dziewczyną. Wtedy jakby wszystko zamarło. Zdawać by się mogła, że czas zamarł. Lili stojąca naprzeciw zabójcy, drżąca na cały ciele ze złości i strachu dopiero po pewnej chwili zorientowała się co się dzieje. Czas zamarł w miejscu. W jej głowie kłębiło się wiele pytań. Była wściekła. Gdyby mogła zniszczyłaby doszczętnie człowieka, który zamarł przed nią w czasie. Zdarzyło się coś niezwykłego. Na ciele obcego mężczyzny pojawiło się kilka głębokich ran. Wyglądały na zadane ostrym nożem. I nagle wszystko znów ruszyło. Morderca upadł na podłogę by zaraz wykrwawić się z krwawiących tętnic. Lilibeth upadła na kolana. Z jej gardła wyrwał się głośny, opętańczy śmiech. Nie miała pojęcia co się wydarzyło, ale była niezwykle szczęśliwa, że wydarzenia potoczyły się w ten, a nie inny sposób.
Ta chwila nie trwała długo. Śmiech zakończyło trzaskanie drzwi wejściowych. Do pokoju wpadło kilku uzbrojonych ludzi. Lili wiedziała co to za ludzie. Matka wiele jej o nich opowiadała. Dziewczyna zastanawiała się czy czasami matka do nich nie należy. Gwardziści podnieśli ją z ziemi, wyprowadzili z domu i wepchnęli do samochodu.
Zamknęli ją w całkiem znośnym pokoju. Miała wszystko czego potrzebowała. Spędziła tam tylko jedną noc. Następnego ranka zawitał u nie niejaki Pan Rogers. Mówił, że jest ważną szychą i że nie powinna się go obawiać. To od niego dowiedziała się kim był jej ojciec, kim ona była i co się wydarzyło. Z początku nie mogła pojąć tego, że posiada jakiekolwiek mocy wykraczające poza naturalne ludzkie umiejętności. Nie zmartwiła się tym jednak. Dowiedziała się także tego, że była obserwowana już od urodzenia, że byli zadowoleni z lekcji władania bronią, na które z ich polecenia zapisała ją jej matka. Słuchała tego z lekkim niedowierzeniem. Dlaczego akurat ona znalazła się w jakiejś chorej intrydze? I czemu nikt nie powiedział jej za co zginęła jej matka? Odpowiedź była zawsze taka sama – „Dla dobra przyszłości Gwardii”.
Kolejne lata mijały dziewczynie na treningach i ćwiczeniach – zarówno fizycznych jak i psychicznych.
Sprawdzała się. Była idealna do celu jaki jej wyznaczyli. Do tego by zostać nieczułym i cichym zabójcą.

Inne: -Jest nałogowym palaczem.
- Uwielbia czytać książki - tego nauczyła jej matka.
- Jeśli muzyka, to tylko i wyłącznie metal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nikt
Lekarz chirurg
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 72
Dołączył/a : 25/07/2013

PisanieTemat: Re: Lilibeth   Sob Wrz 14, 2013 11:14 am

Wygląd: 199 słów. Minimum to 250
Charakter: 327 słów. Minimum to 350
Historia: Jest ok~
Ale tych dwóch powyżej się uczepię. Do uzupełnienia. Wtedy zrobię ograniczenia co do mocy.
Ranga: Tu masz spis zajętych rang. Kat jest, niestety zajęty, choć właściciel postaci od pewnego czasu się nie pojawia - możesz napisać do administracji i zapytać czy można zrobić podmiankę, Fairis bowiem po oddaniu KP nie zaczął fabuły.

_________________
Poszukuję | KP
    [
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Lilibeth
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: