IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Prywatne Laboratorium Dr Zuo

Go down 
AutorWiadomość
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sob Sie 31, 2013 6:33 pm



Budynek zaprojektowany w całości przez Shizuo, oraz jego asystentkę. Shi chciał stworzyć tylko i wyłącznie laboratorium, ale Misaka weszła w tryb wściekłego Borsuka i wymusiła stworzenie również części mieszkalnej. Ględziła coś o warunkach pracy, spaniu i innych głupotach. Dlatego część podziemna (projektowana przez Zuo), niedostępna dla zwykłego zjadacza chleba jest dużo bardziej zajebista.
Wygląda jak jedna ogromna hala, doskonale oświetlona, zapchana masą przeróżnego sprzętu.
Prócz zwykłych probówek, superkomputerów, odczynników chemicznych, modeli fizycznych, maszyn do przeprowadzania najróżniejszych badań, od tych najprostszych, po te trudniejsze, znajduję się tam "Gniewnik" w którym ląduje Taiga za przeskrobanie czegoś. "Gniewnik" to kwadrat 1-1m narysowany pędzlem na podłodze, którego kobieta-kot nie może opuszczać podczas odbywania kary. Zdarza się że Shizuo o niej zapomni i stoi tak cały dzień, ale cóż geniuszowi trzeba wybaczyć. Najczęstszym przeprowadzanym eksperymentem jest tutaj parzenie kawy i odgrzewanie czegoś w mikrofali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sob Sie 31, 2013 7:04 pm

Góra tego domu wygląda prze-bajecznie. Widać, że to kobieta miała tutaj swój udział. Tak! To Misaka zamówiła projektantkę wnętrz, aby urządzić ten piękny dom! Cały budynek zaprojektowany jest w nowoczesnym stylu. Jasne kolory ścian, opływowe kształty i w ogóle.
Dom jest duży. Spokojnie pomieściłby dwie rodziny + dzieci, a i tak byłoby luźno. Fajnie no nie?
Z tych ważniejszych pomieszczeń to co my tu mamy?
Salon: na samym jego środku znajduje się spora jasna skórzana sofa przed nią natomiast na ścianie wisi duuuży telewizor. Pomiędzy nimi jest stoliczek i taki duży, biały, kudłaty i mięciutki dywan. Jest tu jeszcze kilka innych bajerów, ale nie warto o nich wspominać. Ach! No chyba, że o warto wspomnieć o drapaku dla kota
Kuchnia: duża i przestronna, praktycznie całkowicie zautomatyzowana. Jedynym co robi w niej kucharz to podkładanie składników i pilnowanie żeby sie nie przypaliło. proste

Każde z mieszkańców, zarówno doktor Takeru jak i Misaka posiadają swoje prywatne pokoje. Podobno rządzi w tym domu zasada, że do tych pokoi nie wchodzą sobie wzajemnie, ale należy tutaj, też wspomnieć o zasadzie, że w tym domu zasad się nie przestrzega. Dlatego podejmowanych gości nie powinny dziwić sytuacje, w których ci wzajemnie ganiają się po całym domu rzucając w siebie czymkolwiek co się nawinie po drodze. Tak się zwykle dzieje kiedy naruszy się prywatność w tym domu...

Ach! Na terenie "posiadłości" znajduje się jeszcze nowoczesny basen. Ale tego już opisywać nie trzeba, prawda?

~...~...~...~...~...~...~...~...~...~...~...~...~

Dzisiejszy dzień był taki jak wszystkie inne, które nie nosiły miana "przełomowych". Cały dzień siedzieli w laboratorium i kombinowali nad czymś co i tak w ostateczności nie miało sensu. Nie zjedli nic rozsądnego, bo nikomu sie nie chciało zamawiać pizzy. Po skończonych "badaniach", najnormalniej w świecie oglądali telewizję, aż w końcu Misaka odpuściła sobie ten dzień i zasnęła na sofie w salonie. Po obudzeniu się powędrowała pod prysznic aby jakoś logicznie rozpocząć kolejny dzień. Po wykonaniu kilku szybkich czynności myjących, wyszła z łazienki owinięta ręcznikiem nie przejmując się, że z włosów woda kapie za nią po drodze do pokoju. Trzasnęła drzwiami jak zwykle i powędrowała do szafy w poszukiwaniu jakichś czystych ubrań. Szybko się ubrała i znowu poszła do łazienki, tym razem po to, aby wysuszyć włosy. Szykowała się do dnia, który znowu będzie wyglądał tak samo jak wczorajszy, ale nie przejmowała się tym. Jeszcze nie zauważyła, że wpadli z doktorem w rutynę i ostatnio dawno nie mieli "przełomowego" dnia.
Po wysuszeniu włosów powędrowała do kuchni aby stworzyć jakieś śniadanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sob Sie 31, 2013 8:33 pm

Shizuo siedział w kuchni parząc sobie kawę i słuchał jak jego asystentka lata po domu i sieje zamęt i zniszczenie. Takeru zawsze się zastanawiał, dlaczego Taiga uparła się by z nim zamieszkać, skoro i tak nie ma czasu zrobić mu kawy z samego rana. "Będzie lepiej, jak będę na miejscu wszystko będzie szybciej." Mówiła, czy coś w tym stylu. Take patrzył błagalnym wzrokiem na ekspres, który powoli wypluwał kolejne kropelki zaparzonej kawy.
-Szmelc...-rzekł znudzonym głosem, a w tym samym momencie huragan wtoczył się do kuchni.
-To minęła już godzina, skoro się zebrałaś?-zapytał nie odwracając wzroku od ekspresu.
-Szmelc...-dodał po chwili przeciągając się. Było po nim widać że brakowało mu snu, pewnie spędził całą noc w laboratorium, gdy Taiga spała, zwykł tak robić, wtedy mu nie przeszkadzała, albo robił rzeczy o których nie powinna wiedzieć.
-Co dziś na śniadanie? Znowu jakiś instant?-skierował swój wzrok ku niej, po czym dodał.
-Nauczyłabyś się gotować, byłoby z ciebie trochę więcej pożytku...-po tych słowach zapewne nie dostanie śniadania, ale nie przejmował się tym. Kawa była wystarczającym pożywieniem o tej porze dnia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sob Sie 31, 2013 8:56 pm

Rzuciła okiem na ekspres do kawy który najwidoczniej bardziej irytował doktora, niż ona sama, po czym otworzyła lodówkę, aby sprawdzić co w niej słychać. Zamierzała na śniadanie sporządzić omlet, gdyż była to tak właściwie jedna z niewielu potraw, którą potrafiła zrobić i jej nie spalić
Mimo uszu puściła jego uwagę na temat zbierania się. I tak było dobrze. Gdyby mieszkała u siebie to musiałaby albo wstawać wcześniej, albo przesunąć godzinę zjawiania się w laboratorium. Rano zawsze wszędzie były korki na drogach, a tak tutaj na miejscu to zawsze sie przynajmniej wyśpi.
- Nie ma jajek - rzekła spokojnym tonem. Żadna to przecież niespodzianka. Często się zdarzało, że któreś z nich zapomniało zrobić zakupy. Normalka.
- Mogę zrobić zrobić kanapki albo to - rzekła rzucając w niego opakowaniem zupki instant. Co z tego ze nie było to najpożywniejsze śniadanie, ale zawsze do żołądka coś wpadło, a przecież o to tutaj chodzi, prawda?
- Ty byłbyś bardziej pożyteczny jakbyś przerobił ekspres. Ile już czekasz na kawę? - spytała po czym zdjęła kubek pełen kawy, podłożyła swój po czym postawiła przed nim czarny napój. Znowu będą się drażnić wzajemnie z samego rana. Rzuciła spojrzenie w kierunku ekspresu oceniając ile pozostało jej czasu do kawy, po czym wyszła z kuchni i wywędrowała z domu. Wyszła na podjazd, podeszła do skrzynki pocztowej. Wykopała z niej jakieś koperty - zapewne rachunki, oraz dzisiejszą gazetę. Była to chyba jedyna świeża rzecz w tej chwili na terenie domu. Wróciła z gazetą do kuchni i rzuciła ją doktorowi. Czekała na jego decyzję w kwestii śniadania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Nie Wrz 01, 2013 9:14 am

Nie ma jajek? Jak nie ma jak były dwa... A! nie o takie jajka jej chodziło. On tu nie był od robienia zakupów, wszak to ona była jego asystentką, a nie on jej, powinna dbać o takie szczegóły. A szczegóły w nauce to rzecz bardzo istotna, zawsze tak było, jest i będzie. Czasem niedopatrzenie jakiegoś szczególiku, w sumie nieistotnego, może doprowadzić do katastrofy. Czasem zaś do rzeczy wielkich. Jednak mimo wszystko katastrofy częściej się zdarzają i raczej wypada o te szczegóły dbać! Kotka jednak o to nie dbała. Błąd!
-Czyja to wina, że nie ma jajek?-burknął spoglądając na nią spode łba. Co jak co, ale gdyby wszystko miał robić sam, to asystentka mu niepotrzebna, a o tym już wspominałem. Shi zawsze żałował, że nadał Taidze cechy kota, mógł ją zmienić w świnkę morską, czy coś, przynajmniej byłaby mniej kłopotliwa. Tak, to dziewczyna ma naleciałości dachowca na swój charakter, a może zawsze miała? Może by tak spróbować z tą świnką morską? Jedno było pewne, Takeru nudził się jak diabli. Raczej to normalny stan rzeczy, ale obecnie bardzo to znudzenie dawało się mu we znaki, potrzebował nowego pomysłu i to szybko inaczej zrobi coś głupiego.
-Kawa wystarczy.-rzekł odbierając on niej kubek, niczym zagłodzony zwierz. Nie był pewny że nie przywłaszczy sobie jego kawy, stąd zachowanie ala golum. Na wzmiankę o ekspresie nawet nie zareagował, on w pracowni ma dobry, więc nie wiedział po cholerę miałby przerabiać ten Misaki.
-Sama go przerób. Może nie umiesz? Zadzwonić po fachmana? -był zgryźliwy, bo tak wypadało. Straszna data, 1 września... Będzie znowu musiał wrócić uczyć tych tumanów. Nie daj borze nawinie się kolejna pokroju Misaki, co będzie się ślinić na jego widok. W sumie, zawsze może posłać do nich Taigę w zastępstwie. W sumie to nawet dobry pomysł...
-Będziesz mnie musiała zastąpić na zajęciach...-rzekł gdy ta już wróciła z pocztą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Nie Wrz 01, 2013 9:27 pm

Mimo uszu puściła problem jajek. Tak sie składało że to on ostatnio robił zakupy online i zapomniał o nich. Przez niego będzie musiała iść do sklepu osobiście i kupić co trzeba. Tak samo mimo uszu puściła wzmiankę o ekspresie. Skoro mu nie pasował jej ekspres to niech nie komentuje cudzego sprzętu. Misaka dzięki powolnemu działaniu miała nieco więcej czas na ogarnięcie się rankiem..
Spojrzała jednak na niego jakby sparaliżowana tym ostatnim zdaniem. Przez chwilę stała tak trzymając w ręce kubek pełen kawy. Na kubku widniały trzy mangowe koty idące żwawo przed siebie. Dlaczego? Bo mogły
Usiadła w końcu naprzeciw doktora tak, aby nie sięgnął jej kawy i rzekła:
- Co jak co, ale na pierwszych zajęciach nie mogę cię zastąpić i dobrze o tym wiesz - rzekła spokojnie i upiła parę łyków kawy, o dziwo nie siorbiąc jej.
- Poza tym...co sie takiego stało, że miałabym cie zastąpić? Boisz się młodzieży? - dodała po chwili patrząc na niego wyzywająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Pon Wrz 02, 2013 10:34 pm

Shizuo ze spokojem sączył swój napój i wzrokiem tylko mordował swoją asystentkę. Niby dlaczego nie mogła go zastąpić? szak reprezentowała go w wielu sprawach, takie jest zadanie asystentki, gdy on nie ma czasu, to wtedy ona wchodziła na scenę. Ufał jej, a szkoła nie była wyjątkiem w tym temacie.
-Niby dlaczego nie możesz? Ta banda tumanów i tak się nie zorientuje.-rzekł lekko podirytowany, większość jego uczniów tylko seksy, imprezy w głowie i inne takie głupoty z których nie było żadnego pożytku. Dawno nie trafiła się perełka, taka jak Misaka. Która podzielała przynajmniej cześć poglądów o nauce z Shizuo.
-Mam ważne spotkanie, którego tematem będzie nasz następny projekt.- w znudzonych oczach Dr Zuo Misaka mogła dostrzec ten błysk zainteresowania, który się pojawiał, gdy tylko pojawiała się okazja na rozwinięcie skrzydeł. Zuo był fanatykiem i wszyscy o tym dobrze wiedzieli, ponieważ był dość znaną personą. Zapowiadało się, że wkrótce nie będą opuszczali pracowni przez długi czas, dlatego warto nasmarować tyłek.
-Nieuprzejmym byłoby wysłanie ciebie, miast mnie, nie sądzisz?-zapytał dopijając swoją porcję kawy <3 Po czym wstał z swojego miejsca i zmierzył Misakę od stóp do głów.
-Tylko ubierz się bardziej przyzwoicie na zajęcia, chyba że chcesz w sobie rozkochać jakiegoś nieletniego napaleńca...-dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Wto Wrz 03, 2013 11:45 am

On nie rozumiał? Na prawdę nie rozumiał w czym tkwi problem? Nie pojawić się osobiście na pierwszych zajęciach? Już i tak Dyrektor miał mu za złe, że tak często się nie zjawia, a z drugiej strony ona nie posiadała jakiegoś znaczącego tytułu naukowego, aby świecić autorytetem przed rozbrykaną młodzieżą. Lubiła go zastępować, miała swoje metody wychowawcze, ale przecież nie mogła wymagać od uczniów tego samego co wymagał doktor. Nie była nim! Była tylko marną asystentką. mogła na zajęcia tylko iść, podać temat i wymagać wykonania samodzielnej pracy domowej dla doktora...
W przypadku pierwszych zajęć nawet nie wiedziała po co ma tam iść. Dostanie jakichś młodziaków i co? Przedstawi sie? Opowie jak będą przebiegać te zajęcia? Przecież nie ona tu rządzi tylko Doktor! przecież to jego powinni poznawać, a nie ją...
- Dyrektor na pewno nie będzie zadowolony, kiedy to znowu ja będę witać się z nowymi uczniami. - mruknęła tylko i wstała od stołu. Powędrowała do lodówki aby zrobić kilka kanapek. Smarowała właśnie chleb masłem, kiedy westchnęła głośno. Zarówno ona jak i on dobrze wiedzieli, że Misaka i tak zrobi to o co Shizuo ją prosi.
- Wolałby, żeby całkiem odwołać zajęcia, niż żeby znowu uczniom robić mętlik w głowie. - rzekła krojąc pomidora na plasterki, kiedy zdała sobie sprawę z tego, że Zuo dał jej świetną możliwość zmiany tematu
- A to coś złego by się stało, gdybym rozkochała w sobie takiego nieletniego napaleńca? - spytała, kiedy soliła pomidory na tych kilku kanapkach i poukładała je na talerzyku. Następnie wzięła go do ręki, położyła na środku stolika i sama przy nim usiadła biorąc jedną do ręki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sro Wrz 04, 2013 8:33 pm

Wyjeżdżała mu z morałami, dyrektorach i innych mało wartych rzeczach, a tu trzeba przełamać niemoc twórca. Cholera! NIEMOC TWÓRCZĄ! Co tam po zajęciach i innych takich, skoro ma się własne labo i centrum badawcze, a nie ma się pomysłu na kolejny GENIALNY wynalazek. Był to frustrujący stan rzeczy i ducha.
-Dyrektor? To tam jest ktoś taki?-zadał dość kuriozalne pytanie, nie przepadał za podporządkowywaniem się jakiemuś kolesiowi, którego uważał za głupszego od siebie.
-Odwołać zajęcia? To może od razu dajmy im zaliczenie, jak szaleć to na całego.-Shiz był zły za te słowa, lenistwo Misaki było nieuzasadnione i on dobrze o tym wiedział, dlatego rzekł to co rzekł.
-W porządku. Pójdę na zajęcia. Jak wrócę masz mieć pomysł na kolejny projekt. Nie przyjmuję sprzeciwów, a jak nic nie będziesz miała czuj się zwolniona.-słowotok wypowiedziany, niczym katarynka mógł brzmieć zabawnie, ale jednak Zuo w takich sprawach nie żartował, a Taiga jak nikt inny powinien o tym wiedzieć.
-Nic. Skoro interesując cię nieletnie dzieciaki.-- doktorek wzruszył ramionami, w sumie mało go to interesowało. Przynajmniej teoretycznie.
-Przynajmniej mi ich tu nie sprowadzaj. Nie lubię nieproszonych gości, jakby nie było to nadal mój dom.-rzekł po czym wstał z swojego miejsca i podszedł do lodówki. Wyjął z niej winogrona i zaczął szamać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Czw Wrz 05, 2013 1:58 pm

Pomysł na kolejny projekt? Odczekała, aż skończy swoje kazanie po czym zerwała się od stolika i pobiegła do swojego pokoju potykając się w korytarzu ze dwa razy. Tam rzuciła się na biurko, otworzyła szufladę, wyciągnęła z niej zeszyt i pędem ruszyła w drogę powrotną do kuchni.
- Może jakbyś mi zagroził zakupami to miałbyś choć cień nadziei na to, że się mnie pozbędziesz... - wydyszała siadając z powrotem na swoim miejscu i podsuwając mu zeszyt. Co w nim było? Pomysły na różne wynalazki posortowane kategoriami:

    - Kuchenne
    - Domowe
    - Z użyciem wody
    - Wspomagające naukę
    - Destrukcyjne
    - Mieszanki Rasowe
    - Eksperymenty na zmiennokształtnych

- Możesz wybrać sobie na co masz ochotę i możliwości. - dodała zadowolona z siebie. Gromadziła te pomysły już jakiś czas. Zawsze jak coś wpadło jej do głowy, to nawet w środku nocy szybko zapisywała myśl. Problemem zawsze była tylko kwestia genialnego pomysłu powstałego na "tronie". Szybko zapisać, żeby nie zapomnieć...
Misaka zawsze oczekiwała chwili, w której doktor poprosi ją o inspiracje. Do tej pory zawsze rzucała jednym pomysłem, który i tak okazywał się lipą. Tym razem zdecydowała pokazać mu wszystko. Bo czemu nie? Może akurat, któryś okaże się dobry. Osobiście najbardziej chciała zwrócić jego uwagę na problem jej...rasy

_________________





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Pon Wrz 09, 2013 9:36 pm

Shizuo odprowadził Misakę wzrokiem. Początkowo nie bardzo wiedział co ma znaczyć ta ucieczka. Niestety seria upadków po drodze nie zwiastowała niczego dobrego. Złotooki podparł się jedną ręką o podbródek i znudzonym wzrokiem wpatrywał w drzwi, wiedział, że prędzej, czy później ten oszołom wróci z czymś niezwykle dziwnym albo ucieknie z domu. Zuo nie mylił się zbytnio. Taiga wróciła równie szybko, co zniknęła i została przywitana beznamiętnym spojrzeniem. Takeru otworzył zeszyt i pierwszy "pomysł" jaki rzucił mu się w oczy to "Obcinaczka do pazurków, razem z automatycznym drapakiem". Nie zdziwiło to naszego geniusza, czego spodziewać się po leniwej kobiecie-kocie? Przekartkował kilka kartek, niby zainteresowany, niby jednak nie, ale nie zawiesił oka na czymś konkretnym.
-Trochę mi zajmie przejrzenie tych twoich wypocin.-burknął, po czym zaczął grzebać w kieszeni.
-Poszukam czegoś konkretnego, a ty.-chwila przerwy
-Skocz do Kiosku po prasę. Później odwiedź niejakiego Ezekiela i otworzysz mu to-wyjał z kieszeni mały odtwarzacz mp3, który z pewnością odtwarzaczem mp3 nie był.
-Po czym dodasz, że ma w końcu ruszyć dupę.-spojrzał na nią spode łba i czekał na reakcję, bo wiedział iż ta nie bardzo lubi robić cokolwiek. Zwłaszcza poza domem Shizuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Sro Wrz 11, 2013 10:00 pm

- Nie musisz przeglądać wszystkich. Ostatnie trzy działy dopiero będą mieć coś interesującego...ciebie - rzekła rumieniąc się nieco. Wszak to były jej pomysły...A gdyby tak jeszcze te pomysły weszły w życie, to nawet wolała sobie nie wyobrażać swojej reakcji.
Spojrzała na rzekomy odtwarzacz mp3, który jej podawał mówiąc co ma zrobić. Odetchnęła z ulgą. Dobrze wiedział, że nie może poszukiwać Ezekiela jako człowiek, żeby nie została z nim skojarzona. Przy przekazywaniu wiadomości musiała mieć coś małego, co zabierze ze sobą jako kot. I w ten oto sposób po wysłuchaniu tego co Shizuo miał jej do powiedzenia, znowu wybiegła z pokoju, znowu potykając się po drodze i...chwile jej nie było.
Kiedy wróciła, wróciła w swojej kociej formie ze swoim kocim plecaczkiem w pyszczku. Zgrabnie wskoczyła na stół i podeszła do doktora. Położyła plecaczek przed nim patrząc na niego przenikliwie. Dobrze wiedział co ma teraz zrobić - założyć jej plecaczek i umieścić w nim urządzenie.
Mały plecaczek Misaki-kota był wyposażony dodatkowo w miniaturową garderobę. Przemiana nigdy nie pozostawia jej ciuchów, więc jakieś musi mieć ze sobą w zapasie, jeśli przyjdzie jej się zmienić z powrotem w człowieka. Jako genialna dziewucha, Misaka była przygotowana na takie sytuacje. To była tylko bluzka i krótkie spodenki. Tylko tyle co zakryje najważniejsze części jej ciała. Próżniowe opakowanie, z którego dodatkowo wyssała odkurzaczem powietrze skrywał te ciuchy w naturalnych ich rozmiarach. W ten sposób, dziewczyna miała je poskładane w wielkości jednej kostki czekolady Schogetten, dzięki czemu w małym kocim plecaczku miała jeszcze trochę miejsca na inne szczegóły.
Patrzyła więc wyczekująco na doktora nie odzywając się. Nie lubiła mówić, będąc w tej formie. Nie podobał się jej głos. Był jakiś taki...inny. Ale nie był męski! Co to, to nie!

_________________





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shizuo
Jack | Nauczyciel | Właściciel Centrum Badawczego
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 24/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Pią Wrz 13, 2013 7:41 pm

Takeru spojrzał na rumieńce Taigi i nie bardzo wiedział co o tym myśleć. Dlatego nie myślał nic. Kolejną ucieczką z kuchni Dr. Zuo przyjął ze stoickim spokojem, przywykł do takiego zachowania przybłedy, którą przygarnął. Gdy wróciła pod postacią kota nie zdziwiło go to, wszak tak bardzo kocia część jej charakteru z każdym dniem przejmowała nad nią kontrolę.
-Poważnie chcesz iść jako kot?-zapytał bardziej siebie, niż ją stąd to pytanie było retoryczne, dlatego mówił dalej!
-Zresztą, zrób jak chcesz.-przystroił kota w jego odrzutowy plecaczek i gestem ręki wskazał na drzwi. Zmitrężyła już dostatecznie dużo czasu, a czas cenniejszy jest od złota, czy też innych kosztowności. Dla Naukowca może jeszcze bardziej cenny. Piekielny wyścig szczurów, który rozpoczął się po objęciu władzy przez dyktatora wciąż trwał, a może stwierdzić że nasilał się z każdym dniem. Naukowcy stalowni potęgę, której bali się wszyscy, wszak kto wie jakie potworności mogli stworzyć? Właśnie nikt. Dlatego badacze byli najbardziej uwielbianą, a zarazem znienawidzoną kasta społeczną. CO o tym myślał sam Shizuo? Czy brał w tym udział? Chyba nawet on nie był tego pewny. Polityka i organizacje w dzisiejszym świecie była tak pokręcona, że tak naprawdę nikt już nie wie kto jest kim.
-Uważaj na siebie.-rzekł oschle, jak zwykle gdy się rozstawali. Misaka była jego pierwszym udanym eksperymentem na ludziach, dlatego postanowił się nią zaopiekować, jakby kto pytał.
-I nie szukaj mnie jak wrócisz.-przykucnął przy niej i pogłaskał ją po łebku. W zasadzie wolał ją w tej formie. Trochę bardziej destruktywnej, ale słodszej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misaka
Trefl | Asystentka doktora Shizuo Takeru
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   Nie Wrz 15, 2013 5:55 am

Mruczała, kiedy głaskał ją po łebku. Dodatkowo samą tą małą główką przyłasiła się do jego ręki. Było to coś, nad czym praktycznie nie miała panowania jako kot. Dwa lata minęły odkąd stała się kotem, a jednak nie potrafiła opanować mruczenia. To działo się samoistnie, kiedy było jej dobrze. A te łaszenie się? Już prawie to opanowała. Potrafiła sie ogarnąć w niektórych tylko sytuacjach. Niestety pożegnanie nie było tą sytuacją. W rzeczywistości w której żyli, Misaka traktowała pożegnania szczególnie. Nawet, jeśli szła tylko do sklepu, zawsze starała się żegnać miłymi słowami. Nigdy nie było pewności, że to będą ostatnie słowa jakie wypowie do kogokolwiek. Dlatego, odkąd stała się zmiennokształtną przemieszczała się głównie w kociej formie. I dobrze jej to szło. Nawet jeśli wpadnie w ręce wroga, to ci nie zmuszą jej do pokazania prawdziwej postaci. To dawało jej lekką przewagę, bowiem nie powstał jeszcze wynalazek który by do tego zmuszał.
"Uważaj na siebie" i "nie szukaj mnie" - na te dwa zdania, wypowiedziane przez doktora kiwnęła łebkiem i zamrugała swoimi kocimi oczyma. W końcu podniosła swój koci zadek, odwróciła się i skierowała się do kuchennych. Bez problemu doskoczyła do klamki otwierając je po czym opuściła kuchnię, a następnie przebiegając przez plac i wskakując na ogrodzenie - opuściła teren Rezydencji Doktora.
Nie przejmowała się tym, że zostawiła za sobą otwarte drzwi. To bym problem Shizuo. Nie pozwolił jej zrobić klapki w drzwiach kuchennych, to przynajmniej niech ruszy tyłek i zamknie za nią drzwi. Ona miała zadanie do wykonania...

[zt]

_________________





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prywatne Laboratorium Dr Zuo   

Powrót do góry Go down
 
Prywatne Laboratorium Dr Zuo
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opuszczone laboratorium

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Daingean :: Osiedle Teiz :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: