IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hibiś

Go down 
AutorWiadomość
Hibiya
Bezdomny
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 5
Dołączył/a : 23/08/2013

PisanieTemat: Hibiś   Sob Sie 24, 2013 6:50 pm

Imię i nazwisko:

    Jedna z nielicznych rzeczy zawieszonych w pustce zwanej w tym momencie pamięcią tego żywota. Imię... Jak ono brzmi? Otóż dość prosto i krótko - Hibiya.

Pseudonim:

    To raczej nie jego sprawa, czy problem, bo sam go sobie nie nada, prawda? Jednak znając życie zbiór określeń kierowanych w jego stronę stanowiłby idealną gamę "barw" od czerni po biel, zahaczając o bardziej kolorowe epitety.

Płeć:

    Gdyby on chociaż wiedział, co to znaczy... Gdyby pamiętał... Chociaż inni pewnie określiliby go mianem osobnika płci męskiej, aczkolwiek raczej ma się do czynienia z chłopcem, aniżeli rosłym mężczyzną.

Wiek:

    Dla jednych długo, dla innych krótko~! Czemuż to? Żyje z jakieś 15 lat, jeśli nie pomyliły mu się cyferki w głowie, ale wspomnienia... To już inna sprawa.

Wzrost i waga:

    Taki gigantyczny koteczek, co mierzy swoje 150, ba! 152 centymetry! Toż to osiągnięcie, jak na rodzinę felis catus, nie? Szkoda tylko, że ten wzrost dotyczy ludzkiej formy osobnika, przy której waży maławo, bo maławo, ale 39 kilogramów.

Rasa:

    To ptak? Samolot? Nie... Ani jedno, ani drugie, bo Hibiś to zmiennokształtny ludzik, co się może poszczycić kocimi cechami, bądź nawykami~!

Organizacja:

    Do jakiejś należy? Należał? Pewnie nie, bo dzieci raczej do takich nie wpuszczają... Chyba... Jednak jego móżdżek sugeruje mu, iż był raczej osobnikiem neutralnym, niczym Szwajcaria~!

Ranga:

    To go dotyczy? Chyba nie, soł...

Zawód:

    Jeśli można uznać za zawód bycie samotnym, bezdomnym kotem, to pewnie to nim jest, a jeśli nie... Cóż... Ciężko znaleźć odpowiednie zatrudnienie w takim wieku, nie mając znajomości, czy kwalifikacji.

Umiejętności:

  • Oczy, jak u kota? A może nawet lepsze? Nie... Pewnie takich nie przebiją, ale wzrok Hibi'ego zdecydowanie wykracza poza możliwości ludzkie. Nie dość, że widzi w sporo niższym natężeniu światła, aniżeli przeciętny człowiek, to dodatkowo potrafi wyłapać przedmioty w większej odległości~!
  • Hibisiowe uszka~! Kolejny wyostrzony zmysł, jednak nie zawsze to taka zaleta, nie? W końcu może i dałby radę usłyszeć szepty w pobliżu, czy konspiracja w jego otoczeniu bywa trudniejsza, ale ostatecznie zwiększa to też podatność na wadliwe dźwięki, jak szkodliwy hałas, czy zgrzyty i piski. Auć...
  • Smak, a może język... Wyczulony? A i owszem, jednak główną tego zaletą jest możliwość rozróżniania smaków, aczkolwiek kosztem pewnego rodzaju nadwrażliwości. Za gorące? Za zimne? Zbyt pikantne? Takie może być mu ciężko spożyć, a więc i tego spróbuje unikać~!
  • Dotyk~! Znów zmysł i kolejne wyostrzenie, a zarazem klątwa! Co to umożliwia? Potrafi wyczuć dłonią drobne wypustki w materiałach, a i może nawet rozróżnić je, jednak także wiąże się to z zwiększonym odczuwaniem bodźców pokroju bólu, oparzenia, czy innych form zranień.
  • Węch... Zapewne najmniej wyczulony ze wszystkich, jednak umożliwia rozróżnianie zapachów przez Hibi'ego, ale musi je znać. Poza tym dotyczy to większości zapachów, a więc i tych niezbyt pięknych odorów, czy prościej mówiąc - smrodów.
  • Zwierzęca intuicja~! Co mu to umożliwia? Przeważnie podświadomie odczuwa, co jest dobre, a co nie~! Nawet może nieraz wychwycić kłamstwo, czy nagłą zmianę uczuć, bądź nastroi.
  • Refleks jak u kota? Zwinny grzbiet, czy ogółem całe ciało? Akrobacje w stylu rumuńskiej gimnastyczki? No może nie aż tak, jednak zręcznością, czy zwinnością przerasta przeciętnych ludzi. Zresztą, co się dziwić?
  • Koci język to coś, co mu nie jest obce... Gesty? Miauknięcia? "Mowa"? To wszystko kociak zna, więc i potrafi zwykle odczytać, co oznaczają różne poczynania u kotowatych. Oczywiście skuteczniejsze im dłużej zna~!
  • Upadki i inne sprawy kończą się w jednakowy sposób, znany chyba większości kotów... Jaki? Ano taki, iż wszystkie koty padają na cztery łapy, więc czemu Hibiya miałby się różnić, skoro po części kotowatym jest?
  • Ostatnie już chyba, a mianowicie... Łatwe dostosowywanie się do zmian, czy panujących aktualnie warunków w otoczeniu. Ot przyzwyczajenie się do tego, co przyniesie dzień.

Moce:

  • Zamiana w zwierzę - kot - jedno, konkretne, z którym Zmiennokształtny dzieli DNA. Przekształcenie jest bolesne, ale ten gatunek szybko się do tego przyzwyczaja. W postaci zwierzęcej przejmują oni wszystkie cechy zwierzęcia, ale mogą zachować ludzki umysł - choć u młodych zmiennych bywają z tym problemy. I tak panterołak zyska potężne łapy i ostre kły, żmijołak zabójczy jad, a ptakołak będzie mógł latać.
  • Ogłuszenie za pomocą odgłosów - może to być wycie, pisk, krzyk, jakikolwiek dźwięk, który wydaje dane zwierzę. W przypadku zwierząt, które odgłosów charakterystycznych dla siebie nie wydają, jest on bliżej nieokreślony, aczkolwiek bardzo irytujący. Nawet w postaci ludzkiej, Zmiennokształtni potrafią wydać taki dźwięk, który zostaje wzmocniony aż do tego stopnia, że powoduje chwilowe ogłuszenie. Odnotowano parę przypadków, kiedy ofiara traciła słuch. (Ofiara ogłuszona na 2 posty, potem 4 posty odpoczynku.)

Wygląd:

    Jak wygląda ten oto nastolatek? Masywna postura? Z dwa metry wzrostu? Otóż tak... To na pewno nie on~! Czemu? Może i znalazłoby się jakiegoś takiego nastolatka, co wygląda jak kawał mięsa, albo góra niczym ta, o którą rozbił się Titanic. Ta... Ale ten part powinien także dotyczyć Hibi'ego, a nie jakiś innych osobników, więc... Co rzuca się w oczy w przypadku tego drobnego, niewysokiego chłopaczka? Szczupła, smukła sylwetka oraz blada, niemalże mlecznobiała skóra? Gładka niczym "pupcia niemowlęcia" cera? Spore, zielone tęczówki w pełnym słońcu potrafiące imitować barwą istne szmaragdy? A może ciemnobrązowe włosy? NIE! Żadna z tych rzeczy zdecydowanie nie wyróżnia osobnika~! Ot co, cechą charakterystyczną, która na sto procent zagwarantuje nam, iż koci człowiek jest na pewno sobą, to  para zwierzęcych uszu na łepetynce karzełka. Inną, aczkolwiek już mniej widoczną, sprawą są kły, a może raczej kiełki, które przypominają bardziej te zwierzęce, zresztą, jak i niemalże, prawie caluśkie uzębienie. I pojawia się pytanie... Iść z takim do dentysty, czy weterynarza? Kto by lepiej o to zadbał? Najlepiej nie pogorszyć ich stanu i powinno być wyśmienicie, bo się ominie te zbyteczne, nieprzyjemne wizyty~! Co jednak powinno ciekawić jeśli chodzi o formę ludzką? Możliwe, że fakt, iż okolice ramion, jak i klatki piersiowej zwykle pozostają dokładnie ukryte przed promieniami słonecznymi, a raczej przed widokiem wścibskich i natrętnych ludzików, czy... samego Hibisia. Nikt chyba nie chciałby patrzeć na takie coś... Takie... szpetne, mało estetyczne.. blizny. Kto by się tym chwalił, nie?! Pojedyncze nacięcia na każdym z barków, czy ślady po ukłuciach na lewym ramieniu, bądź też mniej więcej niezagojone do końca ślady po - zapewne igłach - z przodu klatki piersiowej w ilości po 3 na lewą i prawą część. Dodatkowo na prawym ramieniu kociak posiada jeszcze swego rodzaju znamię, a może tatuaż, czy też wyznacznik... Liczba jakże szczęśliwa według wielu osób, a dokładniej "13" i to nie byle jaka, a taka w stylu... No takim, jak mają kalkulatory na wyświetlaczach, o!

    Dodatkowo nie zapominajmy o formie małego kociaka, czyli tym razem tej zwierzęcej. Niewielkie żyjątko o czarnej sierści, nieprzekraczające rozmiarami przeciętnego kota domowego, a nawet będącym nieznacznie mniejszym od standardowego rozmiaru tego zwierzaczka, aczkolwiek o średniej długości sierści. Takie milusie futerko w dotyku, ot co~! Ponadto ma on jeszcze parę cech charakterystycznych, jak chociażby białe zakończenia łapek, białą obwódkę wokół pyszczka, czy zakończenie ogonka w tymże kolorze. Ot taki kotek w stylu black&white plus oczywiście green, skoro ma nadal oczka, nie?! Coś poza tym? Coś dodać? Coś odjąć? Chyba nie...

Charakter:

    I teraz mamy drugi aspekt... Drugie pytanie... Jaki to jest nasz Hibiya? Skoro już wiadomo, jak go znaleźć na ulicy, jak poznać, iż to on... Wypadałoby także dowiedzieć się, jak upewnić się, iż potencjalny "on" to na prawdę kociak, nie? Przecież człek jest jeden na milion, to i kilka innych takich jak on wizualnie by się znalazło. Więc jaki jest nasz bezdomny amigo? Zadbać o siebie w sumie wypada, jednak każdy ma swoje sposoby na to~! Jaki otóż wypracował nastolatek? Właściwie tworzyć go nie musiał, gdyż, bo, ponieważ kociak ufa właściwie każdemu... Nie potrafi rozróżnić dobra od zła, chyba, iż intuicyjnie. Innego sposobu nie zna, a przynajmniej nie pamięta... Właśnie! Nie pamięta~! Na pewno warto wspomnieć, iż cierpi na niemalże całkowitą amnezję. Sam wyparł wspomnienia? Efekt jakiegoś wypadku? Czy może jeszcze inne coś, co spowodowało wyparowanie przeszłości z umysłu nastolatka? A może też i... ktoś? Teraz to nieważne... Jedyne co pamięta to podstawowe słowa, czy zwroty, jak i zawieszone wśród całej tej pustki imię i wiek... Jego? Kogoś innego? Teraz to się nie liczy... Przynajmniej nie liczy się, póki przeszłość nie ściga go w snach, a może raczej koszmarach, mających najczęściej pewnie miejsce w laboratoriach, czy innych takich, nie? Prawdopodobnie też stąd ataki bezsenności, czy też mimowolna niechęć, a może nawet strach przed doktorami, czy naukowcami, a raczej ludźmi w białych fartuchach, a także... Paniczny lęk, istna fobia przed igłami! Takie lepiej trzymać z daleka, a i pewnie chłopak wołałby umrzeć niż dać się dotknąć przez takowe zjawisko. Nigdy więcej! Ani razu... Ale chwila moment! Skoro nie pamięta... Skoro zapomniał... Co się stało ze zdolnościami czytania, czy pisania? Nie umie... Zupełnie tak jak nie potrafi odkręcić butelki, czy otworzyć puszki, a tym bardziej korzystać z współczesnej technologii. Oj... To dla niego czarna magia, jak i zarazem istna ciekawostka, fascynacja... W końcu się świeci, nie? To pewnie dobrze smakuje, jeśli fajnie wygląda, prawda? I zapewne to też się przyczynia do względnej nieporadności, a i przede wszystkim do naiwności i łatwowierności osobnika, jakim jawi się Hibiya. Ale... Nie wolno nam także zapominać o kociej połówce nastolatka! Oj nie wolno i nie powinno się tego robić! Więc... Chłopaczek wykazuje skłonności traktowania kotów niczym swoich bliźnich, co niekoniecznie zostaje odwzajemniane. Ba! Ponadto jeszcze potrafi docenić takie rarytasy jak porządna porcja mleka, czy pyszne surowe mięsko, albo... A-albo RYBKA! Takie coś to mógłby jeść, ale na ulicy... Kucharzem jest los, więc zjeść wypada to, co się nawinie, prawda? Albo spróbować chociaż coś upolować... Jakoś... Ale trzeba uważać na psy! Boi się ich? Nie lubi ich? Możliwe, że pierwsze się zgadza, a drugie... Drugie raczej dotyczy drugiej strony barykady, bądź stosunku Hibisia do wody. Deszcz? Najlepiej znaleźć schronienie pod dachem, czy chociaż jakimś drzewem, albo po prostu tam, gdzie wilgotna ciecz nie dociera! Coś jeszcze? Coś więcej? Pewnie fakt, iż wygodniej mu w mniejszej formie - tej kociej, bo przynajmniej o ubrania zadbać nie trzeba, a i więcej kryjówek da się znaleźć, nie? A i może ktoś go przygarnie... Czy się nim zajmie... Prawda?

Historia:

    Może w swoim czasie nastąpią wyśnione dzieje nastolatka, a może i nie... Któż to wie?

Inne:

    Raczej wszystko było powiedziane... Chyba...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: Hibiś   Sob Sie 24, 2013 8:06 pm

Kici, kici, kici! *O*

Akceptuję
Ograniczać nie mam co, a skoro bezdomny to osiedle Stangrad masz przypisane.
Miłej gry!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Hibiś
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: