IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Wieża" Władcy Ciemności

Go down 
AutorWiadomość
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: "Wieża" Władcy Ciemności   Sro Sie 21, 2013 8:11 pm


_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 9:07 am

Hej, nawet nie miała kaca!
To zabawne, zważywszy na to, że jak się obudziła, to totalnie nie wiedziała, gdzie się znajdowała i dlaczego. Po prostu rozwarła swoje Gwiazdeczkowe ślepia i ujrzała totalnie obcy, burżuazyjny pokój z perspektywy równie odpicowanego i nieznanego łóżka. Po chwili zauważyła, że jest naga, musiało być więc całkiem zabawnie. Nawet nie chciało jej się obracać na drugi bok by spojrzeć czy ktoś jest i kto to jest- po drugiej stronie łóżka. Rozejrzała się więc na tyle, na ile jej pole widzenia na to pozwalało. I wytężyła umysł. Kiedy już przebiła się przez totalną, niesamowicie wkurzającą, pustkę, której zresztą mogła się spodziewać, pominęła zamglone, niewyraźne obrazy i ucinki wspomnień, które wydawały się być oderwane od całej reszty, doszła do tego, czego szukała.
Halne Wiatry. Picie z Sakebi. Jakiś białowłosy rozwalający ścianę. Nauczyciel. Alkohol własnej roboty. Picie. Urwanie filmu. Jak on miał w ogóle na imię? Chyba przedstawiał się jako Menthor?
Tak czy siak, coś tutaj Mii nie pasowało. Zwykły nauczyciel nie mieszkałby w takim miejscu, nie było możliwości. Griffiths podjęła więc ten wysiłek, by usiąść w łóżku i obadać sprawę bardziej. Może to wcale nie był on?!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 7:52 pm

Wszedł właśnie z tacą do pokoju ubrany w biały szlafrok w kokosy, kiedy zobaczył nagą, i rozglądającą się nieco nieporadnie po jego "skromnym" pokoju Mię.
Oho już się obudziła.
Musiał przyznać, że Taka mu się znacznie bardziej podobała. O wiele lepiej niż w tamtym "kamuflażowym" stroju w knajpie.
- Witaj śpiąca królewno, może coś do picia? - zapytał z uśmiechem kładąc na stole przy łóżku tacę z dwiema szklanami mleka kokosowego, dzbanem tego samego i dwoma dużymi kebabami w bułce z kurczakiem (ostry sos jego roboty xD).
Ciekawe jak się czuje. Jej gwiezdne moce spełniania życzeń wczorajszej nocy zdziałały prawdziwe cuda. Był szczerze mówiąc zdziwiony jej zapałem w łóżku, zełgałby jednak twierdząc, że mu ten fakt się nie podobał.
Ech, Razjel ty stary, skrzydlaty popaprańcu znów jak zawsze miałeś rację. Będę się musiał z tobą napić przy następnej okazji.
Wycofał szybko myśli o swoim starym przyjacielu. Teraz był czas by cieszyć się wspaniale spędzoną nocą i złożyć temu hołd poprzez równie wspaniałe spędzenie poranka (?).

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 8:23 pm

Chwilę potem Mii przyszło przyglądać się ze zdziwioną miną. Znajomej twarzy nauczyciela w burżuazyjnym pokoju. I jego szlafrokowi w kokosy, który tutaj jej idealnie pasował i zupełnie nie pasował zarazem. I ta taca. Oho. Śniadanie do łóżka. Całkiem romantycznie. Musiało być fajnie skoro facet pokusił się o taki gest. Zazwyczaj zostawiali tę rolę kobietom.
-Jeśli to jest to samo, co wczoraj, to z żalem muszę odmówić. Kiedyś trzeba być trzeźwą- odparła na urocze pytanie w mniej uroczy, za to bardziej bezpardonowy sposób.
I próbowała odnaleźć się w sytuacji. Czy on jej się wczoraj oświadczył, czy co, że przyniósł jej śniadanie do łóżka? Chociaż czy to nie ona czasem mu się nie oświadczała? Wydawało jej się, że coś takiego miało miejsce. Ale przecież to głupie. Ciekawe czy dała ujście swoim sadystycznym popędom czy była miła. Aż miała chęć zapytać, ale ugryzła się w język. Dość głupot ostatnio popełniła, należało powstrzymać się od kolejnej.
-  Gdzie my właściwie jesteśmy? - może wynajął jakiś hotel?
Wykosztował się na nią, machnął gestem, czy coś? Nie wierzyła nadal, że był to pokój zwykłego nauczyciela. Sięgnęła jednak po ofiarowanego jej kebaba i niczego się nie spodziewając ugryzła sporą część. Żeby prawie zionąć ogniem. Ostre! Sadysta!
Mia całkiem lubiła ostre, więc mimo że musiała aż chuchnąć, to zaczęła jeść dalej.
A może po prostu odziedziczył jakiś spadek?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 9:05 pm

Szacuneczek rośnie. Niewielu jest w stanie jeść jego specjały. Normalnie pogratulować zajebistego wyboru Menthor. Aż mu się cieplej na sercu zrobiło na widok roznegliżowanej gwiazdeczki wcinającej z zapałem jego ostrego kebsa. Zanosiło się na to, że problem nad którym głowił się ostatnio wkrótce zostanie rozwiązany.
Obawiała się, że przyniósł kolejną porcję Alkahestu? Nie no ludzie. Nie samymi procentami Śmierć żyje.
- Nie masz się czego martwić gwiazdeczko, to tylko mój kochany nektar bogów zwany mleczkiem z importowanych kokosów. Słowo, zero procentów. - rzekł opróżniając szklankę - A co do miejsca naszego pobytu... to jest moje skromne mieszkanko. Wiem, że z zewnątrz wygląda nieco strasznie, ale jak widzisz moja sypialnia jest troszkę przyjemniejszego image'u.
Nalał sobie kolejną porcję mleka, po czym wgryzł się soczyście w drobiowe, przyprawione na ostro mięso w bułce z sałatką z czerwonej kapusty, cebulki, pomidora, peruwiańskich papryczek śmierci i nie pamiętał czego jeszcze. Przełknął szybko kilka gryzów, pozwalając by na jego twarzy rozkwitł uśmiech szczęśliwej osoby delektującej się ulubionym daniem. Ooooo tak. Jeśli mieć jakiś nałóg, to tylko od zajebistego żarcia. No i ewentualnie kokosów.

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.


Ostatnio zmieniony przez Menthor dnia Czw Sie 22, 2013 9:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 9:47 pm

Huh? Jaki problem? Mia nie miała żadnego pojęcia, że jedząc ostrego kebaba rozwiązywała właśnie jakieś problemy Menthora. Inaczej natychmiast by tego zaprzestała, wredna zołza. Całe szczęście, że Upadły się nie pochwalił stanem rzeczy, bo biedny żołądek Griffiths momentalnie zaczął domagać się jedzenia. Potem zerknęła podejrzliwie na szklankę. Nie zwykła ufać tak po prostu słowom innych, choć nie była też jakąś paranoiczką, która wszędzie doszukiwała się kłamstwa i wskazywała je paluchem. Poza tym napój wydawał się wyglądać trochę inaczej aniżeli wczorajszy trunek, a gardło wołało o coś, co złagodziłoby skutki ostrego żarcia, bo choć Gwiazda je uwielbiała, to należało do takich, które popitki po prostu wymagało. Sięgnęła więc po szklankę i napiła się nieco. Kokosy, hę? Miała przed sobą jakiegoś kokosianego fetyszystę. Nieźle.
-Och, jestem niezmiernie ciekawa, w jaki sposób utrzymujesz je z pensji nauczyciela -stwierdziła.
No co? Serio była ciekawa! Ciekawość była u niej wskazana, a Mia zawsze należała do osób bezpardonowych, które nie miały problemów z pytaniem o to, o co nie wypada. Gdzieżby tam! Ona wywęszy przyczynę, choćby miała stracić z tego powodu życie!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Czw Sie 22, 2013 10:17 pm

Zaczęło się. Piękna królewna zaczęła dochodzić kim tak naprawdę jest ten tajemniczy "książe". Wyjawienie jej tego teraz mogłoby schrzanić wykrzesany na szybko plan rozwiązania ostatnich kłopotów. Wygląda na to że musi jakoś z tego wybrnąć. Ech po prostu powie jej jak... "częściowo" sprawy się mają.
- Gwiazdeczko, powinnaś chyba wiedzieć, że pensje nauczycieli Akademii kształcącej przyszłych nowych oficerów Gwardii i młodszych członków Sorciere nie są niskie. Na dodatek dzisiejsze czasy sprzyjają nam w ten prosty sposób, że im lepszy nauczyciel, tym lepsza wypłata. To prawda jestem psycholem, ale faktem jest, że moje metody są skuteczne. A co do importu kokosów... Każdy macza w czymś palce. Ja akurat mam kontakty w tej właśnie dziedzinie, co pozwala mi na zdobywanie mojego słodkiego narkotyku po niższej cenie.
Co za przemowa. Ale jakby nie patrzeć to, co powiedział było prawdą. Rzeczywiście miał kontakty wśród przemytników kokosów. Oczywiście pociągał za sznureczki w wielu innych dziedzinach, ale tego Mia nie musiała wiedzieć. Kiedy jeszcze mieszkał w Niebie miał takie powiedzenie. "O niektórych rzeczach lepiej nie wiedzieć, bo dłużej się wtedy żyje". To wciąż działa.
Chociaż nawet wysoka pensyjka nauczyciela nie wystarczyłaby na taką rezydencję, ale co tam. Mógł ją przecież wygrać od jakiegoś naćpanego wampira-arystokraty, nie?

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 6:16 am

Pensje nauczycieli może i nie były wcale takie najniższe- Mia nawet nie bardzo wiedziała jakie są w rzeczywistości, bo niezbyt się tym interesowała. Kariera nauczycielki nigdy do niej nie przemawiała. Wiedziała jednak natomiast, że nigdy do tej pory nie spotkała żadnego nauczyciela w Teiz. A przynajmniej takiego, który byłby wyłącznie i głównie nauczycielem. A zarówno widok za oknem, jak i wygląd pokoju, w którym się znajdowała, nie pozostawiały jej wątpliwości na temat tego, na jakim osiedlu się znajduje. Ale wiecie. Ten kebab to był dobry. Nie przeszkodziło to co prawda Gwieździe posłać białowłosemu nieco kpiącego spojrzenia, sugerującego, że ni w ząb nie wierzy w to, że jest to cała prawda. Ale niech mu będzie. Chwilowo nie miała głowy na to, by dochodzić faktów, a przecież nie był podejrzanym na przesłuchaniu, tylko, całkiem przystojnym, Upadłym, u którego spędziła noc. Pomyszkuje potem. Jak ten pójdzie się wykąpać, albo coś.
-Kupujesz nielegalne kokosy?- podsumowała z rozbawieniem, bo tak też jej to zabrzmiało.
Wiecie- TAŃSZE, odpowiedni znajomi itp. Z drugiej strony, czy było coś takiego jak nielegalny handel kokosami? I czy komukolwiek chciałoby się wchodzić w taki biznes? Chyba że KOKOS to było tylko jakieś tajemnicze hasło! Napiła się więc jeszcze trochę mleczka z nielegalnych kokosów, z całych sił nie starając się parsknąć śmiechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 10:55 am

- Nielegalnie? Hm może troszeczkę. - nie miał ochoty jej zachęcać, by zaczęła prowadzić jakieś dochodzenie, bo wszystko mogłoby się posypać. Dobrze, że nigdy nie trzymał ważnych dokumentów w sypialni. Wszystko było dobrze poukrywane w innych częściach jego rezydencji i starannie zaszyfrowane. Nikt poza nim nie dałby rady tego odczytać, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Szybko skończył kebsa i popijając mleko zaczął się zastanawiać jak teraz poprowadzić sytuację. Od razu wyskoczyć z zaproszeniem na wieczór? Czy może korzystając z faktu, że wciąż bez skrępowana siedzi rozebrana nie zadając sobie nawet trudu, by się czymś zakryć kontynuować zabawę ;)?  
W zasadzie to dopiero teraz zauważył, że większości jej ciuchów nie ma w pobliżu. Zdzierała je z siebie błyskawicznie wczoraj rozrzucając je po drodze do łóżka. Wchodząc po schodach o mało nie wywalił się na jej ćwiekowanej kamizelce, a na krześle w pobliżu jego biurka wisiały wesoło jej majteczki, zaś stanik był zaczepiony na klamce drzwi. Całość stanowiła przyjemny dla oka widok.
Aaaah już się tak dobrze nie bawił. Hmm ciekawe na co ona teraz a ma ochotę.
Taaa, niektórzy lubią seks po jedzeniu. Szczególnie ostrym.

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 11:12 am

SERIO? Kupował nielegalne kokosy? W co ona się wpakowała... Toż to groźny przestępca, jak nic. Na pewno w części kokosów przemycali wąglik, albo inne cholerne badziewie, na które Gwiazda i tak była odporna.
- Powinnam Cię więc chyba aresztować- stwierdziła unosząc brwi.
Co prawda nie pamiętała, czy przedstawiła się jako członkini Gwardii, Detektyw, czy kto tam jeszcze, ale już nie była w Stangradzie- nie miała powodu by to ukrywać, tak czy siak. Chyba, że dla samej satysfakcji- skoro on coś ukrywał, to ona też.... Nie. Wyrosła już dawno z takich dziecinnych zabaw.
Ona też dokończyła jedzenie, ostatecznie wychylając całą kokosową szklankę na koniec- by złagodzić nieco efekty ostrego. I też zaczęła się zastanawiać, co właściwie robić dalej. Nie była osobą z typu "yaay, przespałam się z Tobą po pijaku, to teraz czas na tru lof for ever, nie opuszczę Cię nawet jak pójdziesz srać!". Zdecydowanie nie. Skoro więc nadszedł ranek, trochę się już dobudziła, zjadła śniadanko, czas był się zbierać i żyć dalej! Dlatego też zabrała swoje szanowne cztery z łóżka i ubrana jedynie w tatuażowe podwiązki na nogach zabrała się za poszukiwanie swoich ubrań, coby nie paradować roznegliżowana po ulicach.
- Cóż... Menthor. Będę się zbierać- rzuciła przy okazji przez ramię- Zajęłam Ci chyba już wystarczająco dużo czasu. Chcesz buziaka na pożegnanie?
No co? Nie mogła się powstrzymać przed tym wtrąceniem! Cisnęło jej się po prostu na język!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 11:42 am

Będzie lecieć? Cóż, znalezienie wszystkich jej ciuchów może jej trochę zająć. A te jej koronkowe podwiązeczki był naprawdę niezłe. Cholera Menthor skup się! Hmm tak, zatem pora by przejść do działania. Niech Moc będzie ze mną.
Wyciągnął z wewnętrznej kieszeni szlafroka białą róże o mleczno-kokosowych płatkach.
- Jakże mógłbym odmówić gwiazdeczko, a przy okazji? Niespodziewanie wczoraj mi się oświadczyłaś, zatem teraz chyba moja kolej. Czy masz jakieś plany na dzisiejszy wieczór? - początek niezły jak tylko teraz to sformułować by nie nabrała podejrzeń? - Wieczorem w pewnym luksusowym lokalu na tym osiedlu jest mały bankiet, na który jestem zaproszony.- jak do tej pory w porządku - Czy byłoby z mojej strony chamstwem, gdybym poprosił cię o zostanie moją towarzyszką wieczoru? Uczynisz mi zaszczyt. - oooo, nieźle pojechał z tą gadką. Miał nadzieję, że doceni ten gest z kwiatkiem. Była to niespotykana kokosowa róża, którą kiedyś wyhodował, kiedy badał rośliny. Rosły tylko w jego mieszkaniu. Jeszcze nigdy nikomu takiej nie dał. - Domyślam się, że możesz nie przepadać za bankietami, ale wydaje mi się, że może być on ciekawą odmianą po wczorajszej imprezce w stangradzkiej knajpie.
To fakt. No cóż, chyba tyle miał do powiedzenia. Teraz wszystko zależało od decyzji białowłosej piękności. Czy zostanie jego szczęśliwą gwiazdą? Zaraz się przekona.

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 12:19 pm

Na początku nie zauważyła tej róży, bo zajęła się raczej ubieraniem stanika z klamki i majtek z krzesła, i poszukiwaniem całej reszty. Siłą rzeczy, musiała spuścić wzrok z Upadłego, a skupić się na otoczeniu. Zostały jej jeszcze spodnie i kamizelka. I czapka z daszkiem. Chyba jakąś miała, choć nie była pewna, czy nie zgubiła jej po prostu w barze. Kiedy jednak usłyszała pytanie, porzuciła na chwilę poszukiwania i obróciła się w stronę Menthora. Co on znowu kombinował? Bankiet. W luksusowym lokalu. Nauczyciel. Osiedle Teiz. Miała wrażenie, że trzyma puzzle z co najmniej dwóch układanek i nie wiedziała, które pasują do której.
- Jesteś cholernie intrygujący, Menthorze- pozwoliła sobie zepsuć trochę nastrój wplatając w swoją wypowiedź przekleństwo.
No, ale Mia już tak miała. Westchnęła głęboko, a potem ruszyła w jego stronę, likwidując dystans między nimi. Z dwojakich powodów. Po pierwsze, musiała wziąć tą różę i porządnie ją oglądnąć.
- Igrasz z moją ciekawością, a to może nie skończyć się dla Ciebie zbyt dobrze
Uniosła się na palcach i dała białowłosemu "obiecanego" buziaka na pożegnanie. W brodę. Chciała w czoło, ale był za wysoki! I tak. Była bardzo podła. Niech biedny wie, że nie będzie miał z nią tak łatwo. Bo była wredna i złośliwa. I gotowa czasem odebrać i sobie, by nie dać komuś innemu. Nawet jeśli chodziło o zwykłego buziaka!
- Zapisz mi tylko konkretny adres.- no co? Musiała sprawdzić! A każde kolejne spotkanie z Upadłym mogło jej pomóc dojść do rozwiązania zagadki- Rozumiem, że mam się ładnie ubrać?
Tymczasowo wetknęła sobie podarowaną jej różę we włosy. Nawet nie podziękowała, wredna zołza. Ale Griffiths po prostu nie miała w słowniku takich słów. Potem znowu odwróciła się i pomaszerowała w stronę wyjścia z pokoju, zerkając tylko na niego przez ramię.
- Odprowadzisz mnie do wyjścia?- na jej ustach pojawił się lekki uśmieszek- Och. I przydałaby mi się pomoc w odnalezieniu tych cholernych ciuchów

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Menthor
Archimagos | Nauczyciel
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 127
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 1:06 pm

Dooooobrze. Baaaaardzo dobrze. Z nią na pewno nie będzie się nudził. Nie podziękowała za kwiatek? Nie był małostkowy. W sumie nawet przewidywał coś takiego. Wiedział, że docenia ona to na swój uroczy sposób. Widać było, że próbuje zgadnąć kim tak naprawdę jest. Hehe. Rozwiązanie tej zagadki może troszkę wywrócić jej dotychczasowy świat, ale jej reakcja na pewno będzie warta tego.
- Adres masz na tej karteczce. - podał jej świstek z kieszeni - Ubrać ładnie wypadałoby się, a co do twoich brakujących ubranek... Zgarniemy je jak będziesz wychodzić. Kamizelką rzuciłaś wczoraj na schodach, spodnie leżą pod łóżkiem, a czapka przy wyjściu. Okulary niestety stłukły się wczoraj w Wiatrach.

Jakby to był największy problem. Bez nich wyglądała 100x lepiej.
Ciekawe, czy zacznie przed imprezą przeprowadzać jakieś dochodzenie. Hah. Niestety dla niej. Informacje o tym nie zostały jeszcze przekazane. Wyciek nastąpi najprawdopodobniej jutro w mediach, a o samej imprezie wiedzieli tylko zaproszeni. Nie należy jednak wykluczać możliwości, że kogoś z nich znała. Ale co tam. Wtedy co najwyżej nabierze podejrzeń, a efekt końcowy i tak będzie ten sam.
- Dobrze Mi, odprowadzę cię. Godzinę masz podaną na kartce. Ja niestety mogę minimalnie się spóźnić, ponieważ będę musiał jeszcze coś załatwić, zatem zobaczymy się na miejscu. Ochrona cię wpuści bez problemów.
Ciekawe czy pozna go od razu w jego specjalnie przygotowanym na tę okazję stroju.

_________________
I am Alastor.
The weak shall give their heart and swear their eternal loyalty to me.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   Pią Sie 23, 2013 1:37 pm

Mia, nieświadoma tego, jak bardzo do góry nogami może wywrócić się jej świat, odebrała od Upadłego karteczkę, nawet na nią jeszcze nie zaglądając. I tak już przyjęła zaproszenie, więc wszystko jej było jedno gdzie. Wystawiać swojej ciekawości , nie zjawiając się tam, gdzie miała okazję ją zaspokoić, na pewno nie miała zamiaru. Co to, to nie. Skoro pani detektyw już powzięła sobie na cel dowiedzieć się, co takiego ukrywa białowłosy, to po prostu to zrobi, chociażby miała się z tego powodu poszatkować na kawałeczki.
- Och, pod łóżkiem. W życiu bym na to nie wpadła- stwierdziła, kiedy wymienił miejsce pobytu poszczególnych elementów jej ubioru.
Zawędrowała więc po spodnie, żeby naciągnąć je niedbale na siebie.
- Jakoś nie tęsknię za tymi okularami
Jej biedna przykrywka! Jej zasłonięta twarz! Została zdemaskowana! Miała nadzieję, że nie zrobiła nic tyle głupiego, żeby napytać sobie biedy. Stangradem Gwardia się za bardzo nie interesowała i mnóstwo rzeczy uchodziło płazem, ale nigdy nic nie wiadomo- mogli równie dobrze przegiąć pałę. Wcisnęła karteczkę do kieszeni. I ruszywszy w stronę schodów, oglądając się przy okazji na Menthora, zgarnęła po drodze swoją kamizelkę, a potem, przy wyjściu czapeczkę.
- W takim razie, do zobaczenia na tej imprezie od siedmiu boleści. I wiedz, że Ci nie odpuszczę tych Twoich tajemnic
Teraz dla odmiany wyciągnęła rękę i poczochrała go po włosach jak jakiegoś małego łobuza. Szkoda tylko, że ten miał prawie dwa metry. A potem nie pozostało jej nic innego, jak tylko opuścić jego dom, odwrócić się, popodziwiać go od zewnątrz, zagwizdać z podziwiem, a potem ruszyć w kierunku własnego.
KU ZACHODZĄCEMU SŁOŃCU! Choć czy ono raczej nie wschodziło?
[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Wieża" Władcy Ciemności   

Powrót do góry Go down
 
"Wieża" Władcy Ciemności
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Daingean :: Osiedle Teiz :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: