IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pieczara Potwora

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Pieczara Potwora    Nie Sie 18, 2013 12:35 am

~ Pieczara Potwora ~
Mieszkanie Monstera znajduje się na ostatnim piętrze w jednym z wielu bardziej zadbanych bloków mieszkalnych, które zwykle są zajmowane przez żołnierzy Gwardii, ze względu na to iż są to bloki a raczej osiedla wojskowe. Po przejściu progu znajdujesz się w ciasnym korytarzu, gdzie zmieszczą się co najmniej cztery osoby tak aby zachować jeszcze pozoru luzu i komfortu. Jeżeli przejdziesz korytarz, wyłożony drewnem dojdziesz do głównego pokoju, który jest salonem i sypialnią w jednym. Na końcu głównego pomieszczenia znajduje się wyjście na balkon, zwykły balkon z paroma doniczkami i jakimiś gratami, które tam składuje. Do łazienki można dostać się z salonu z prawej strony, natomiast do kuchni z lewej, która w rzeczywistości nie jest kuchnią, ale niewielkim, oddzielonym pomieszczeniem gdzie znajduje się lodówka, malutki stół, kuchenka, umywalka, zmywarka, parę szafek na ścianach, mikrofala, piekarnik, czajnik, blat i takie inne rzeczy. Łazienka jest wyposażona w kabinę prysznicową połączoną z wanną, zamykana przez plastikowe, przeźroczyste drzwiczki (oczywiście jest tu jeszcze pralka, kibel oraz ogólne wyposażenie. Zwyczajna łazienka utrzymana w kolorach bieli i szarości). Salon/sypialnia czyli główne i chyba jedyne pomieszczenie jest największe, jest naprawdę duże, ma jakieś 15x15m. Po środku znajduje się nisko postawiony szklany stół, na którym znajdziesz parę czasopism, paczuszki z tytoniem oraz marihuaną oraz przyrządy do kręcenia i skręcania oraz... Laptop. Przy stole jest klasyczna kanapa w czerwonym kolorze na kilka osób. Na przeciwko jest telewizor umieszczony pod oknem obok kaloryfera na specjalnie dostosowanym meblu. Obok telewizora znajdziesz różne sprzęty elektroniczne. Przy ścianach znajdują się komody, w których znajdują się książki, jakieś gadżety, pochowane sprzęty, eleganckie szkło a nawet barek z alkoholami, które gromadzi w celach relaksacyjnych. Gdzieś w wolnym rogu znajduje się zwyczajne łóżko na dwie osoby z wyjątkowo miękkim materacem, jest zwykle pościelone w sposób oczywisty - narzucony jest na nią gruby koc, który zasłania pościel i poduszki. Blisko łazienki znajduje się specjalna szafa, w której trzyma swoje prywatne rzeczy jak broń, dokumenty, ubrania, pamiątki. Oprócz tego ma jeszcze do dyspozycji piwnicę w podziemiach budynku (ale to sekret co tam się znajduje).    


Monster wraz z Penelopą dotarli na osiedle Stangrad taksówką, którą złapali niedaleko Purpurowej Wierzby na postoju taksówek. Przez całą drogą wybierali pizze, którą zamówili w trasie tak aby po dotarciu pod jego blok czekała na nich. Dwie porcje, jedna dla dziewczyny a druga dla niego. Dziewczyna wybrała Margaritę a on natomiast Mexicano z podwójnym serem oraz naprawdę pikantną porcją sosu. Wjechali na samą górę dzięki zamontowanej niedawno windzie, genialny wynalazek, który ułatwił mu wiele minut wchodzenia na ostatnie piętro a było ich dwanaście. Dość duży blok, lecz przy w centrum miasta był jak noworodek. Nie narzekał na swoje mieszkanko, dobrze mu się żyło. Wpuścił dziewczynę przodem i zaprowadził ją do salonu/sypialni czyli głównego pomieszczenia. Na razie się nie odzywał, pozwolił dziewczynie ocenić warunki, w których mieszkał jeżeli miała na to ochotę. Dobrze mu się wiodło jak na takie standardy i pensję gwardzisty. Jak już mówiłem, nie narzekał. Przyniósł z kuchni dwie szklanki wypełnione lodem i colą, parę suchych, czystych ścierek, świeżo odpakowanych. Zasiadł przy niej na kanapie, uśmiechnął się i włączył telewizję na kanale informacyjnym, gdzie leciały wiadomości dotyczące głównie Daingean, Dyktatora, Sorciere oraz Gwardii, ogólnie informacje udostępnione publicznie. Zwykle to oglądał po robocie, usypiały go wiadomości, interesujące, nie? 
~ No to witam w moich skromnych progach, jak na Stangrad to i tak jest nieźle. Zanim się tutaj wprowadziłem była to rudera, musiałem wszystko odremontować... Jeszcze zastanawiam się nad ścianami, są na razie pomalowane na biało, bo jakoś nie miałem ochoty bawić się w tapety i wzory ~ Wyjaśnił dziewczynie i otworzył swoje pudełko z pizza. Sięgnął po maczetę za paskiem spodni, wyciągnął ją z kabury, którą położył na stole i zaczął kroić sobie ciasto na równe kawałki. Robił to perfekcyjnie, znał się na krojeniu, nie tylko dziewczyna miała chirurgiczne talenty. Oczywiście nie nadawał się na chirurga, bo nie miał wykształcenia medycznego potwierdzonego przez dyplom, ale potrafił co nieco, znał się na ludzkim ciele, zwłaszcza że sam był człowiekiem. Jednak teraz nie czas na "obrzydliwe, bestialskie oraz makabryczne wizje", teraz czas na jedzenie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Nie Sie 18, 2013 12:59 am

Pozwoliła sobie zapłacić za taksówkę. A co – niech wyjdzie na starego sponsora... Komiczne, urocze, etc. Zważywszy na fakt, iż wyglądała znacznie młodziej od Montenegro najpewniej wydało się to kierowcy komiczne. Ale ona już utwierdziła go raz w przekonaniu, że się poniża, toteż teraz mu w tym dopomoże. Wchodząc na klatkę poprawiła torbę na ramieniu mocno ściskając uchwyt. Nie lubiła Stangardu. Gdyby nie Gerard nie zapuściłaby się tutaj. Nawet mimo swoich umiejętności nie czuła się tutaj za grosz bezpieczna. „Wojskowe” osiedle też jej nie pocieszało. Skoro mieszkał tutaj on, to mogli mieszkać inni popieprzeńcy, którzy dodatkowo z tytułu pracy mieli ułatwiony dostęp do broni. Nie odstępowała go na krok. Ba, w pewnym momencie chwyciła się jego przedramienia dając sobie złudne poczucie opory. Wizja, że te wszystkie lata mogły przepaść od tak, bo komuś się tak zachce nie sprzyjała dobremu samopoczuciu. Nawet ona w takim momencie wymiękała. W życiu by tutaj nie zamieszkała. Natomiast mu się nie dziwiła – sąsiedzi nie interweniowali w żadnym wypadku. Bo po co, czyż nie? Odetchnęła z ulgą, gdy weszli do mieszkania. Uśmiechnęła się nawet lekko, gdy przepuścił ją w drzwiach. Drobna rzecz, a cieszyła w czasach, gdy feministka mogła cię zatłuc za to, że pozwoliłeś kobiecie wejść przed sobą. Mieszkanie nie było górnolotne, ale do rudery też było daleko. Sama by tutaj nie wytrzymała. Wprowadzona do pokoju dziennego wybrała najbardziej optymalne miejsce i usiadła na kanapie. Odchyliła wieko kartonu na chwilę zatrzymując się. Zapach ciepłego sera, ciasta i sosu pomidorowego przyjemnie łechtał jej nozdrza, a w ustach od razu pojawiło się więcej śliny. Ona nie potrzebowała dodatkowo kroić pizzy. Po prostu powoli i delikatnie rozrywała ciasto wzdłuż zaznaczonych linii. Może było to mozolne, bo nie przyłożyli się przy krojeniu, ale wizja tego błogosławieństwa na podniebieniu była dosyć przyjemna. W końcu pochwyciła jeden kawałek. Pierwszy kęs i już mruczała, co zagłuszało trajkotanie wiadomości. - Dziękuję. – powiedziała po przełknięciu. Miał do niej interes, ale to i tak było miłe. Oparła się o kanapę zjeżdżając delikatnie pośladkami i mrużąc oczy. Nie słuchała TV, toteż w jej uszach powoli rodził się przyjemny szum. Kto jak kto, ale ona uwielbiała fastfood'y. Zdrowe to one nie były, ale i tak ukradły jej serce. Nie śpieszyła się z jedzeniem. Delektowała się. Zabawne, że coś, co w teorii szybko łagodzi głód było dla niej rarytasem.
Po chwili skończyła pierwszy kawałek. Spojrzała na niego i dopiero teraz odwołała się do jego wcześniejszych słów. - Pomaluj ściany na czerwono i zawieś takie same firanki w oknach. Potem pozostaje ci czekać na amantów. – piekielny pomysł. Trafił by na dwumetrowego murzyna, któremu płeć partnera i aparycja niestraszna i tyle byłoby Potwora na tym świecie. No ale cóż, któż miał być niegrzeczną dziewczynką, skoro nie ona? Odbiła się ramionami od oparcia i pochwyciła kolejny kawałek pizzy. Słodko mruczała z zadowolenia konsumując każdy kęs. Nawet ta zła bestia mu sos podkradła. Przyjemnie palił jej wargi i język. Teraz siedziała wyprostowana. Nie chciało jej się ruszać jej szlachetnego tyłka, aby w ten sposób opierać się, toteż powiedzmy, że ćwiczyła obolały kręgosłup.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Nie Sie 18, 2013 3:23 am

Gdy skończył kroić wziął jeden kawałek i rozwalił się na kanapie. Była naprawdę wygodna, wpatrzył się w ekran gdzie prowadząca pierdoliła coś o obniżających czy też podwyższających się cen alkoholu w Stangradzie, jakiś planach dyktatora i działaniach Gwardii w celu stłumienia oporu Rebeliantów. Smuty, więc przełączył kanał i zostawił na muzycznym, gdzie leciała jakaś operowa muzyczka, klimatycznie, jeszcze odpali świeczki i będzie zajebiście. Popatrzył na dziewczynę, mając między wargami pizze, chciał się uśmiechnąć, ale się powstrzymał. Nie będzie jej obrzydzał spożywania. Pierwszy kawałek szybko znikł, dlatego też wziął się za drugi, który trochę wolniej pałaszował. Gdy skończył, ponownie wpatrzył się w oczy dziewczyny ~ Czerwone ściany... Nie wiem czy mi pasuje czerwony kolor, w dodatku nie chce przyciągać amantów, wolę przyciągać co innego a raczej chodzi mi o kobiety, pedałów nie mam zamiaru gościć w tym domu. Mam swoje zasady ~ Zasady są po to żeby je łamać, ale nie w tym przypadku. Nie miał zamiaru gościć tu żadnych facetów, no chyba że zrobi jakąś parapetówkę, ale jakoś nie był przychylny większym zgromadzeniom w swoim mieszkanku, która była dla niego oazą spokoju. Jakakolwiek impreza w tym miejscu była niemożliwa. W dodatku nie chciał denerwować lokatorów bloku, zwłaszcza że było to osiedle wojskowe, pełne gwardzistów i innych służbistów. Mogliby narobić mu niepotrzebnych problemów, wtrącali by się niepotrzebnie, narzekaliby na hałas i te sprawy. Wtedy jego przykrywka mogłaby zostać odkryta, a to nie byłby fajny scenariusz dla niego. Oj nie, chował po domu wiele dziwnych rzeczy, za które mógłby pójść siedzieć. Na przykład pierwszą rzeczą był wielki worek pełen marihuany na stole, który chyba dziewczyna przeoczyła. Zaraz go schowa do szafy, bo jeszcze pozbędzie się jego zapasów, które kosztowały go trochę ~ Dalej bolą Cię plecy? Pozwól mi... ~ Bez kolejnych słów przysunął się do dziewczyny tak aby mieć jej plecy przed sobą, które zaczął delikatnie pieścić i masować swoimi ciepłymi, szorstkimi dłońmi. Musi zacząć używać kremów nawilżających, jego dłonie były masakryczne, ale jakoś o to nie dbał, raczej chodziło o to, że jego partnerką mogło to przeszkadzać. Zaczął od ramion, które obdarzył dotykiem swoich dłoni, przechodził powoli na kark, na którym skupił swoją uwagę całkowicie. Był chyba częściowo winny, więc czuł się odpowiedzialny przez to. Masaż powinien być przyjemny w jego wykonaniu, miał sprawne dłonie i nie dzięki fapaniu, broń boże. Po prostu lata treningu sztuk walki i torturowania ludzi miały swoje plusy, dokładnie wiedział jak potraktować plecy dziewczyny żeby poczuła się lepiej. Ile on razy miał obity tył, szkoda że wtedy nie miał go kto masować. Uśmiechnął się ciepło, bo poczuł się przez chwilę jakby był kimś ważnym dla dziewczyny ~ Lepiej? Czy może gorzej? ~ Na pewno było lepiej tylko pytanie czy dziewczyna będzie tolerowała i akceptowała jego intymny, lecz zrównoważony dotyk, którym ją obdarował w celach zrelaksowania jej oraz złagodzenie jej bólu pleców. Chciał dobrze, miał skrytą nadzieję, że zostanie to docenione, a może nawet nagrodzone.   
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Nie Sie 18, 2013 4:27 pm

Uniosła brwi słysząc muzykę klasyczną. Jej zdziwienie wzrosło, kiedy nie próbował jej zmienić. Och, czyżby jej Potwór lubował się w operowym klimacie? Był dziwakiem, cóż. Jak dla niej mógł nawet słuchać muzyczki z windy czy chodzącej mikrofali – choć wtedy chyba byłaby mniej zdziwiona. Wsunęła kosmyk włosów za swoje szpiczaste, licznie zdobione kolczykami ucho. Wpatrując się w jego oczy przez pryzmat szkieł jej okularów mogła dojrzeć każdy detal zielonych tęczówek. Zatrzepotała rzęsami kiedy odwracała wzrok. Zanadto skupiła się, aż poczuła nieprzyjemną suchość pod powiekami. - Homofob, słodko. – mruknęła pod nosem z kpiącym uśmieszkiem na ustach. Pochwyciła kolejny kawałek pizzy, który ledwo napoczęła, a już odłożyła. Czując jego dłonie na plecach zamruczała przeciągle. Jednym ruchem ręki zagarnęła włosy do przodu, aby niepotrzebnie mu nie przeszkadzały. Nawet lekko się do niego odwróciła, aby miał wygodniejszy dostęp. Początkowo lekko spinała się czując szorstką skórę jego dłoni, ale prędko przywykła do tego delikatnego drapania. Pojękiwała co jakiś czas. Masaż był bardzo przyjemny. Odchyliła szyję w bok ciężej wypuszczając oddech z ust. Mrużyła oczy pod wpływem jego wprawnych ruchów. Przygryzła dolną wargę pohamowując się od kolejnego jęku. Leciutko drżała. Jego ciepło rozgrzewało przemarznięte komórki jej ciała. Nie miała serca mu przerywać. Gdy przeszedł na jej kark powiodła własną dłonią przez swój dekolt i ramię, aby położyć ją na jego dłoni. Pogładziła ją, aby znów się z niej zsunąć i opaść bezwładnie wraz z drugą na jej uda. Teraz już całkiem odwróciła się do niego prostując nogi na kanapie, czemu towarzyszyło strzyknięcie jej stawów. Ramieniem podpierała oparcie, coby nie zsunąć się do końca. Zanadto się rozpływała. Po falach promieniującego bólu to był istny raj. - Dużo lepiej. – wyszeptała przestając przygryzać wargę. Teraz jej usta były rozchylone, aby powoli wciągać i mocno wypuszczać powietrze z jej płuc. Była podniecona. Nie do końca pewna, czy to było spowodowane jej wcześniejszymi igraszkami, czy nieoczekiwaną czułością, ale nie wzbraniała się przed tym. Poprawiła zsuwające się z jej nosa okulary. Tą samą dłoń umiejscowiła na szyi, po której przejechała opuszkami palców. Chciała, aby jeszcze bardziej się przyłożył. Skoro tu już była... Po co miałaby się powstrzymywać? Była niemal pewna, że on by jej nie odmówił. Znaczy, nie miała od razu na myśli seksu. Z własnej woli ją rozpieszczał, toteż odrobina więcej pieszczot nie mogłaby go zbawić. Zwilżyła spierzchnięte wargi czubkiem języka. Skoro chciał dać jej taką przyjemność, to miał wolną drogę.
Szybko zsunęła bluzę i kitel z ramion. Może i przerywała mu na chwilę, ale liczyła, że wróci do poprzedniej czynności. Zrobiła krok więcej – ściągnęła i bokserkę, która ułożyła na swoim podbrzuszu. Znów poprawiła niesforne, różowe pukle, które opadły na jej ramiona. Tym razem po zaczesaniu ich na jedną stronę podtrzymywała je tym samym odsłaniając dla niego szyję z drugiej strony. Drugą rękę zaciskała na materiale koszulki.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Pon Sie 19, 2013 3:40 am

Monster lubił taką klasyczną muzykę, oczywiście nie słuchał jej na okrągło, można było ocipieć od tych wrzasków, jednak w mniejszej dawce dało się tego słuchać, gdy skupiał się na czym innym. Teraz właśnie skupiał się na sprawianiu przyjemności dziewczynie, rozpieszczanie jej i łagodzenia bólu jej pleców, który doskwierał jej od dłuższego czasu. Zjadł parę kawałków pizzy i już nie było mu pusto na żołądku, zregenerował siły więc teraz może poświęcić trochę czasu dla niej. Zapowiadało się ciekawie. Masował ja najlepiej jak potrafi, pieścił jej skórę swoimi zręcznymi paluchami, a dziewczynie chyba się o podobało. Pojękiwała od czasu do czasu, co mogło świadczyć o tym, że jej się podoba. Nawet muzyka klasyczna bijąca od telewizora nie zagłuszyła mu tych przesłodkich, wpływających na wyobraźnie, jęków rozkoszy, które wydawała z siebie co jakiś czas, pod wpływem jego dotyku. Potrafiła nakręcić faceta. Dzięki jej odgłosom wiedział, że dobrze wykonuje swoje zadanie, które sam sobie przydzielił. Nakręcał się i widocznie ona też. Ciekawe do czego dojdą jeżeli tak dalej się potoczy, może sprawi że dziewczyna dozna rozkoszy jeżeli nadal będzie pieścił jej ciało swoim zrównoważonym dotykiem? Ciekawie by było, może mu się uda, kto wie. Nie odzywał się już, słowa teraz nie były potrzebne. Na moment przerwał swoje czynności ze względu na niespodziewane ruchy dziewczyny. Przez chwilę pomyślał, że już miała dojść, jednak gdy zobaczył że zrzuca z siebie ciuszki, od razu wiedział że nigdzie się nie wybiera. Zostanie z nim, więc musi się postarać. Nie skomentował widoku, który miał przed oczami, na pewno nie słownie. Zareagował na to jedynie uśmiechem, który wskazywał na to, że mu się to bardzo podoba. Cieszył go ten widok, choć pozycja, którą obrała dziewczyna zostawiała wiele do życzenia. Ściągnął koszulkę i rzucił ją na stół, niech sobie dziewczyna popatrzy na idealnie wyrzeźbione ciało, które było jego atutem. Nie chodziło jedynie o kaloryfer na brzuchu, chodziło o muskulaturę jego ciała, masę przemienioną w rzeźbę na skalę kulturystów, tylko z tym wyjątkiem, że on nie pakował do oporu i przy okazji nie wpierdalał sterydów ani innych wzmacniaczy. Całkowicie naturalne ciało, które było hartowane od małego. W Gwardii zajmował pozycję żołnierza, klawisza, więc miał darmowy dostęp do siłownie (podobnie jak więźniowie), parę godzin tygodniowo spędzał na podnoszeniu ciężarów, wykonywaniu ćwiczeń oraz boksowaniu w worek lub sparowaniu się z godnymi przeciwnikami, a dokładnej z innymi strażnikami. Jednak zbyt dużo o nim, czas na coś bardziej pikantnego, coś wciągającego i intymnego, mianowicie kolejny masaż w wykonaniu Monstera. Penelopa tym razem siedziała na przeciw niego, teoretycznie w samej bieliźnie, nie wiedział czemu nie ściągnęła butów, więc jej w tym pomógł. Glany, wojskowe obuwie, kaleczyła swoje nogi, wolał gdy dziewczyna pokazuje je światu, a nie chowa pod ciężkimi, skórzanymi buciarami. Rzucił je gdzieś pod stół i zaczął masować jej nóżki. Powoli zaczął kierować się do góry, natrafiając na uda, na których się bardziej skupił. Och, jakie one były zajebiste. Dłonie w końcu znalazły się jednak na jej brzuchu, który zaczął masować. Pozycja, jednak była nie wygodna, więc wstał z kanapy i pomógł dziewczynie za jej "przyzwoleniem" położyć się na całej jej długości tak aby ułatwić mu dostęp do każdej części jej ciała. Wrócił do masażu jej brzucha, obiema dłońmi wykonywał dziwnie koliste ruchy na jej ciele. Jego palce tak samo nie próżnowały, podrażniały swoim dotykiem jej skórę. Chciał już macać jej piersi, ale powstrzymał się. Obrócił ją zręcznie na brzuch, pozwalając sobie na masowanie jej pośladków, od których już nie potrafił się odciągnąć. Nie zabawił tam długo dłońmi, ponieważ znalazły się już po kilku chwilach na jej plecach, które ponownie obdarował spokojnym, delikatnym, wyczulonym masującym dotykiem. Co by dał za dodatkową parę rąk, wymasowałby ją w każdym zakamarku a tak to musi się męczyć z jedną parą.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Pon Sie 19, 2013 7:50 am

Glany to było coś – nagle okazywało się, że wcale nie tak łatwo wyrżnąć się na środku lasu czy nawet ulicy, bo kostka posłusznie zostawała w należytym ułożeniu. Nie wspominając już o komforcie, wszak przez grubą podeszwę nie czuło się tego całego żwiru, przyklejonych do jezdni gum, a w lesie pozostałości ludzkiego bytu. Przyczepność też wszystkiego sprzyjała. Ona pamiętając ile razy chodziła ze skręconą kostką zakochała się w nich natychmiast. Źle też nie wyglądały. Nie była zwolenniczką piekielnie niepraktycznych szpilek czy innych obcasów, toteż nie musiała wzdychać nad brakiem delikatnego fasonu noszonego obuwia. Od razu się ich nie pozbyła na wszelki wypadek... raz, jakby z jakiegoś powodu musiała szybko wyjść; dwa, z tego samego powodu mogła ewentualnie po sparaliżowaniu radośnie poskakać mu po żebrach. Siły nie miała, ale siedemdziesiąt kilo plus glany zwykły mieć moc grawitacji po swojej stronie. Lekko zmarszczyła brwi, gdy je ściągnął. Szybko jednak rozjaśnił jej twarz uśmiech. No morda jej się szczerzy cały czas. Uległa, gdy chciał aby się położyła. Ułożyła dłonie pod głową, a nogi ugięła. Nie nacieszyła się jednak biernością długo. Już po chwili obrócił ją na brzuch. Mruknęła niezadowolenie. Odebrał jej całkiem przyjemny widok jakim było jego ciało w niemal pełnej krasie. Nie mogła przecież zaprzeczyć, że podobało jej się to. No bo która dzierlatka przy zdrowych zmysłach nie wodziłaby wzrokiem po takim ciele, huh? Z chęcią przejęłaby jego rolę, aby móc wodzić dłońmi po tych ślicznych wgłębieniach pomiędzy mięśniami. Zamruczała nawet na tę myśl. Mruk przerwał jednak jęk. Zdziwiony, cichy jęk. Nie spodziewała się, że tak prędko przejdzie do pośladków. Na szczęście długo nie bawił się w sprawianie jej zawodu. Ona zdecydowanie preferowała męczenie ciała partnera tylko na kilka sekund wjeżdżając na strategiczne, wrażliwa na pobudzenie miejsca, dopóty sam nie będzie jej tam naprowadzać dłońmi, albo jeszcze przyjemniej – prosić o to. Zawsze rozpływała się, gdy drżący od takich pieszczot kochanek mruczał jej do ucha, że już nie może. Na takie prośby nigdy nie była głucha. Jakże by mogła?! Nawet jakoś specjalnie nie chciało jej się mu marudzić za te zawieruszone na jej tyłeczku łapska, toteż przemilczała to. Ułożyła dłonie pod podbródkiem. Jeszcze powrócił do jej pleców. Po kilku sprawnych ruchach nagrodziła go kolejny jękiem. - Potworze, dla wszystkich jesteś tak miły? – spytała ze złośliwym uśmieszkiem, który nie było mu dane zobaczyć. Wiedziała, że miał do niej interes. Wiedziała w jaki sposób chciał jej „zapłacić”. A może to był tylko pretekst do tego, aby po prostu zaliczyć kolejną panienkę? Nie zaprzątała tym sobie swojej ślicznej, różowej główki. Miała ochotę obsypać pocałunkami jego ciało tak, jak on jej dotykiem. W ramach podziękowań, rzecz jasna. Wcale nie czerpiąc z tego przyjemności, wcale a wcale. Uniosła lekko pośladki wyginając się w drobny łuk. Cały czas mruczała, a jej ciałko drżało od jej pomruków, które przy jego mocniejszych ruchach przerywały wdzięczne jęki. Aż ją kusiło, aby wziąć go na smycz do swojego mieszkanka, coby mieć tak na co dzień. Potulnie znosiłaby nawet jego fantazje o katowaniu nieszczęsnego dostawcy jedzenia. Byle by móc rozkoszować się tym dotykiem do woli. Przydałoby jej się po pracy wracać do domu, gdzie czekałby on na nią – powiedzmy, że w samym fartuszku parodiując seksistowskie fetysze – i już miałaby lepszy humor. Ale to mogła sobie najwyżej pofantazjować. W pracy by go przypilnowali, nie miałby na kim się wyżyć i jeszcze by padło na nią, bo po ewentualnej operacji nie miała co nawet liczyć na jego zainteresowanie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Pon Sie 19, 2013 9:01 pm

Nie wnikał w to co dziewczyna uważała za komfort. Noszenie glanów było komfortem? W tak upalne dni to była katusza a nie komfort. Każdy miał swoje upodobania, on natomiast lubił luz, dlatego też woził się tak a nie inaczej. Natomiast na służbie nosił mundur, wręcz idealnie się prezentował, tak samo w większości przypadkach gdy zajmował się swoimi ofiarami, był ubrany roboczo. Pieszczoty podobały się dziewczynie, nie dało się tego ukryć, no chyba że perfekcyjne udaje, ale przecież nic nie zostało przez niego zauważone, nawet jeżeli blefowało, to jakoś go to nie obchodziło, zwisało mu to szczerze mówiąc. Nie oceniał innych, sam był dziwną anomalią społeczną, która teoretycznie na papierku była członkiem tego zrzeszenia narodu a zarazem nie przejmował się tym, akceptował to i dostosowywał się. Hipokryzja nie należała do niego, nie była znana w jego słowniku. Uśmiechnął się, bo jęki, które wydawała z siebie dziewczyna pochłaniały jego uwagę, trafiały w sedno, przyciągały go a on sam dawał się wciągać w tą rozgrywkę charakterów. Masowanie jej pleców było czynnością, którą chyba polubi, ogólnie gdyby nie miała tych swoich dzikich, nieuzasadnionych oporów dawno skoczył by do łazienki po olejek, rozebrał ją do naga, zapalił świeczki, potraktował jej ciało ciepłym woskiem, włączyłby jakąś ciekawą muzykę i dzięki temu dawno dziewczyna by odpłynęła. Takie masowanie może było ciekawe, ale zawsze były wątpliwości co do prawdziwości jej zachowania i jego. Czuł się zobowiązany żeby jej to wyjaśnić. Oczywiście Penelope dawno się domyślała albo już wiedziała czemu to robił. Mogła mu zaoferować CAMa, a dla niego uzyskanie mocy było ważnym krokiem w jego życiu ~ Tylko dla Ciebie będę miły dopóki... Nie skończą Ci się karty, ale nie martw się, zapewne pod koniec już będziemy tak bardzo zżyci, że nie będzie opłacało mi się odwracać od Ciebie ~ Wyjaśnił dziewczynie troszkę więcej niż chciała wiedzieć, ale wolał mieć to za sobą. Precz z robalami, które pełzają w głowie i wmawiają Ci różne rzeczy, które potem przekładają się w rzeczywistości na złe. Wolał ustalić coś z góry, a potem martwić się o konsekwencje. Może troszkę przesadzał, ale czy dziewczyna miała prawo narzekać? Otrzymywała skrupulatny i najlepszy masaż jaki był w stanie wykonać na ten moment (granice, które wyznaczyła go ograniczały, ale to kiedy indziej). Zaoferowałby jej o wiele więcej, gdyby tylko chciała. Ubieranie go w fartuszek i wrzucanie do garów? Interesujący pomysł, nawet komiczny widok, jeżeli takie rzeczy ją kręciły, to zapewne wystarczy tylko powiedzieć, spytać się go i ewentualnie poprosić. Tylko pytanie czy jej nie wyśmieje, bo z pewnością zareaguję śmiechem na takie coś, co było z góry śmieszne. Zatrzymanie Monstera, zapięcie go na smyczy, takie miała plany czy po prostu uruchamiała swoją fantazję? Mogłaby mu wyjaśnić, otwarcie powiedzieć co się jej podoba i na co ma jeszcze ochotę. Znając go i sytuację, w której się oboje znajdowali, zapewne z uśmiechem na twarzy oraz możliwym dystansem wykonałby najcięższe i najbardziej dziwne czynności lub sprawności, które oczekiwałaby po nim. Dalej pieścił skórę na jej plecach swoimi dłońmi, które zwolniły i zaczęły palcami wymacywać jej tribale, które ozdabiały i dodawały uroku jej osobie. Pasowały jej takie tatuaże ~ Ładne wzorki ~ Dodał po chwili nie przerywając masażu, który przeniósł się teraz na jej ramiona. Paluszki znalazły się dokładnie w miejscu spięcia jej biustonosza. Jednym szybkim ruchem odpiął go, ale nie pozbywał się go z jej ciała. Niech zostanie tam gdzie jest, on chciał mieć po prostu więcej miejsca do masowania, a materiał stanika mu to wcześniej utrudniał. Teraz miała czyste plecy, więc obficie zaczął wykonywać ruchy dłońmi wzdłuż jej ramion, pleców aż do bioder. Nie schodził niżej. Samo odpięcie stanika było ryzykownym posunięciem, jakby teraz ją zmacał to by zapewne skończyło się to źle dla niego ~ Co powiesz na olejek? Takie cudne ciało powinno dokładnie się przyprawić ~ Nie pierdolił się niepotrzebnie z tym wszystkim. Miał ochotę pomasować ją jeszcze trochę, a używając olejku będzie to miało jakiś sens, będzie się wtedy śmiesznie wyślizgiwała mu z rąk, będzie bardziej opływowa. Chciał zobaczyć jak będzie wyglądało jej ciało po nasmarowaniu, na pewno będzie błyszczało i był jeszcze pewny tego, że będzie bardziej seksowna niż już jest. Wtedy to chyba spuści się w gaciach na ten widok.   
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Pon Sie 19, 2013 11:59 pm

„Zżyci”? Nie do końca rozumiała co miał na myśli. Najbardziej trafne wydawało jej się to, że na jednym czy dwóch CAMach nie poprzestanie. A może chciał się dobrać do eksperymentalnej technologii? Aktualnie miał dobre argumenty, był dla niej aż zanadto przekonujący, ale średnio jej się śpieszyło z ewentualnym byciem na każde jego skinienie. Moc to coś, co lubi skrzywiać nawet mocno skrzywione umysły. Zawsze pozostawała ta minimalna nadzieja, że chodziło mu o coś innego. Z jej ust wydobyło się krótkie „mhm”. Nie siliła się na nic dłuższego, bo i po co. Po co wyrywać się z tego błogostanu kolejnym zdaniem, który wciągał do rzeczywistości, zamiast zostawić cię w słodkim raju? Uśmiechnęła się czując jak jego dotyk skupił się na jej nieszczęsnych dziarach. Oj, dobrze pamiętała gdzie je miała. Wyniosła je z rodzinnego domu. Pamięta pierwszy spór o terytorium z drobnym odłamem Solusów. Rozcięte wargi, stróżki krwi, siniaki, pokiereszowane kości, ale nikt nie umierał. Ona sama wyszła z tego najgorzej. Po namowach ledwo kilka lat starszych krewnych świeżo się wytatuowała. A potem jeszcze ta brawura... Po kiego pchała się na przód? Jej wycie rozległo się wtedy chyba na cały las jak nie dalej. Miała wrażenie jakby ją skalpowano kiedy oberwała w świeżo tatuowaną skórę. Zaciesz prowokatorów to ona do dziś ma przed oczami jakby to się działo tu i teraz. Starała się to od siebie odgonić, ale ten obraz co rusz migał jej gdy zamykała oczy podczas mrugania. Dopiero rozpięty stanik przerwał koszmarne wizje. Zamruczała inaczej niż wcześniej. Jakby była zadowolona i chciała mu to subtelnie okazać. Uniosła się na łokciach i zdjęła biustonosz do końca zrzucając go na podłogę. Nie opuszczała się jednak do końca. Opuściła głowę pomrukując przeciągle, gdy jego dłonie zjechały na jej biodra. Kolejny „chwalący” pomruk wydobył się z jej ust na inicjatywę, coby przyniósł olejek i dokładnie rozprowadził go na jej szyi, ramionach, barkach, wzdłuż kręgosłupa, na smukłej talii i szerokich biodrach być może zahaczając o jędrne pośladki. Spodobała jej się ta wizja, toteż zanim odpuścił sobie masaż jęknęła cichutko.
Gdy tylko wstał i się od niej odwrócił zręcznie zsunęła spodenki z tyłka i zrzuciła na podłogę, toteż najpewniej wylądowały przy staniku, albo i na nim. Dzięki temu pozostała w samych czarnych majteczkach i podwiązkach. Te ostatnie poprawiła. Lekko wysuwając się z sofy pochwyciła jego koszulkę, którą przysłoniła swoje piersi, kiedy przewróciła się na bok, coby obserwować go przy każdym kroku. Miała przyjemny widok no i nie musiała się martwić, że poza olejkiem zaopatrzył się w nadbagaż. Przeczesała palcami włosy i wreszcie ściągnęła z nosa okulary, które ostrożnie odłożyła na stolik. Jej nieobecny wzrok jeszcze raz prześlizgnął się po pomieszczeniu, ale ostatecznie zatrzymał się na nim. A konkretnie na jego kroczu. Cóż za nieuczciwość, ona została w samej bieliźnie, a to i tak niepełnej, a on jeszcze bezczelnie w spodniach paradował. Niebawem ureguluje sytuacje, a phi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Wto Sie 20, 2013 10:04 am

Monster powinien chyba zostać masażystą, albo brać za swoje usługi pieniążki, jednak nie nadawałby się do tego zawodu. Nie wiadomo kiedy znowu nadejdzie go ochota lub do jego głowy wpadną mordercze wizje, które znów namówią go do złego czynu. Praca Klawisza była dla niego idealna, nie miał zamiaru jej zmienić w najbliższym czasie. Miał jedynie nadzieję, że nikt się nie będzie niepotrzebnie wpierdalał, a zdobycie CAMa mogło mu trochę pomieszać, ale Monster chyba był w stanie zaryzykować zdobycie mocy i przełożyć je nad pracę a raczej miejsce pracy w więzieniu. Jeżeli ktoś się skapnie, to zapewne postara się go pozbyć, ale jeżeli mu się nie uda, to zapewne ucieknie i się gdzieś przyczai na pewien okres, a potem dołączy do innej organizacji, gdzie będą doceniali "jego zdolności" oraz sposoby obchodzenia się z więźniami politycznymi lub społecznymi.

~ Zaczekaj momencik, zaraz wrócę ~ Rzucił parę słów i znikł za drzwiami łazienki w poszukiwaniu olejków, które kiedyś dostał od byłej dziewczyny, a raczej zostawiła je tutaj (jakieś powód czemu tu były musiał znaleźć). Była z niej tancerka erotyczna, dobrze się razem bawili, ale w pewnym momencie trzeba było się rozstać, wyprowadzała się do USA, a on nie miał ochoty dalej z nią utrzymywać kontaktu, rządziła się zbyt bardzo, a oprócz seksu nie miała nic do zaoferowania. Rozmowa zawsze się kleiła, nigdy nie było cicho, ale była nudna, w przeciwieństwie do rozmowy z Pennny. Gdy znalazł już w końcu jakieś olejek, który miał na okładce "Oliwka zmysłowa 150 ml". Będzie idealny. Zmysłowy masaż to ona już miała, ale z tym olejkiem powinno to nabrać kolorów i sensu. Nie mógł się doczekać wcierania oliwki w ciało dziewczyny. Postara się ją podniecić, to może potem i ona go nasmaruje, choć nie wiedział czy byłby to dobry pomysł. Zobaczymy potem.

Wrócił do pokoju z oliwką w dłoni, podszedł do kanapy a dziewczyna nadal na niej była, przez chwilę myślał, że wykorzysta okazję i ucieknie przed tym co zaraz będą robili. Niektóre dziewczyny bały się bardziej dokładnego, intymnego masażu niż stosunku seksualnego. Przy tym drugim podniecenie, te chwile uniesień był zbyt wciągające żeby skupiać się na dokładnych oględzinach ciała. Natomiast podczas intymnego, seksownego masażu wszystko było odkryte, nic nie mogło zostać zakryte, więc można powiedzieć że był bardziej otwarty. Zresztą sami zobaczycie. Monster nadal był w spodniach i bokserkach, koszulki nie miał, może przeszkadzało to dziewczynie, ale wystarczyło tylko wyciągnąć dłonie do przodu i mu je zrzucić, tylko pytanie czy chciała być świadoma tego co ma w spodniach. Jego przyrodzenie dawno było twarde, może nie aż tak bardzo, gdyby zaczęła je ręcznie pieścić, ale domagało się wyjścia na zewnątrz. Jednak dzięki bieliźnie i spodnią starannie to ukrywał, dopóki nie miała styczności fizycznej z tamtymi obszarami, udawało mu się to. Otworzył buteleczkę i ponownie przewrócił dziewczynę na plecy, teraz nie będzie oglądania jego ciała, może jakby go poprosiła to by wykorzystał nie tylko dłonie do masażu, ale i swoją klatę oraz krocze. Wtedy musieliby zmienić pozycję na wygodniejszą, ale to dało się załatwić. Wylał trochę oliwki na plecki dziewczyny, odłożył buteleczkę i wtarł substancję w swoje dłonie a następnie rozprowadzał powoli ją po jej skórze. Wszystko wykonywał z znakomitym  opanowaniem, gracją i wdziękiem, jeżeli można to tak nazwać. Tym razem nie miał oporów co do macania jej tyłeczka. Teraz miał pretekst, więc dziewczyna nie miała nic do gadania. Jej jędrne pośladki zaczęły być łapczywie masowane i zgniatane przez jego dłonie, z każdą sekundą stawały się coraz bardziej lepkie, nawilżone i wręcz natłuszczone przez oliwkę. Palcami zsunął pod pośladki jej majteczki, tak aby mieć łatwiejszy dostęp do tej cudnych walorów. Nie przestawał masować, wręcz przyśpieszał, używając już swoich mięśni rąk żeby to mu wychodziło. Pupa była także intymnym miejscem, zwłaszcza że jedna z jego dłoni znalazła się między udami, idealnie pod pośladkami, gdzie zaczął ją perfidnie tykać a raczej pieścić swoją dłonią te "prywatne okolice". Podrażniał ją dzięki temu w wiadomych okolicach, chciał jej sprawić przyjemność, zobaczyć jakie tym razem dźwięki będzie z siebie wydawała, czy będą w stanie pobudzić jeszcze bardziej jego "kolegę". Dłonie nie przestawały jej pieścić w odpowiednich miejscach, wręcz jeszcze wylał na jej tyłeczek więcej oliwy, tak aby było bardziej wilgotno.  
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Wto Sie 20, 2013 12:36 pm

+18
Mruknęła oburzona, kiedy przewrócił ją na brzuch tym samym odbierając jej możliwość podziwiania jego muskulatury. Klepnęła go w pośladek jakoby karząc. Oh, cóż za okrutna kara. Przeszedł ją przyjemny dreszcz, gdy oliwka rozpływała się po jej skórze. Przygryzła mocno wargę, gdy zszedł do jej pośladków. Nie dbał o delikatność, zachowywał się niemalże jak mały chłopiec, który w końcu dostał upragniony prezent. Powstrzymywała się od mruczenia i jęków. Zmowę milczenia jednak skutecznie udało mu się przerwać, kiedy zsunął jej majteczki i umiejscowił dłoń między jej nogami drażniąc ją tym samym niemiłosiernie. W końcu z zaczerwienionych od przygryzania warg wydobył się przeciągły jęk. Ona sama z podniecenia była już mokra. Odrobina jej soczków mieszała się z oliwką. Wbiła paznokcie w tapicerkę kanapy. Drań, to ona chciała się nim bawić, a tymczasem on przejął kontrolę. Wygięła się w łuk i pochwyciła jego dłoń silniejszym ruchem nakazując, aby przestał. Nawet mógł poczuć lekki paraliż. Wolała się nie cackać, gdyby ewentualnie chciał stawiać opór. Wstała, podciągnęła majteczki i objęła dłońmi jego kark wspinając się na palcach, aby przygryźć płatek jego ucha. - Zaniedbujesz przód. – wyszeptała. Opadając otarła się piersiami o jego klatkę piersiowa przy tym pomrukując. Pochwyciła oliwkę i rozlała ją na swoim biuście, po którym obficie spływała. Przywarła do niego tym samym i jego pokrywając gęstą cieczą. Szybkim, zwinny ruch i guzik wraz z rozporkiem zostały rozpięte, a jego spodnie opadły na podłogę. Znów go objęła wpatrując się w jego oczy. Ułożyła swoją nogę między jego pocierając jego krocze. Złożyła pocałunek na jego sutku podgryzając go, a do jej ust przyległ olejek. Składała tak pocałunki kierując się do jego szyi. Była łapczywa, ale powstrzymywała się od używania zębów. Wolała obdarowywać go subtelnymi pieszczotami. Lewa dłoń zwinnie prześlizgnęła się po jego ramieniu wzdłuż ręki, aby spleść się z jego dłonią. Powiodła ją na swój pośladek. Cały czas przylegała piersiami do jego klatki piersiowej lekkimi uniesieniami i opadami intensywnie ocierając się o niego. Było to w stu procentach przyjemne dzięki oliwce. Puściła jego rękę i ułożyła dłoń na jego kroczu lekko pocierając zawartość bokserek i zaciskając na niej palce przez materiał. - Wolisz mnie dopieścić, czy mam się zemścić za to niedopatrzenie? – zaszczebiotała słodko. Oderwała się od niego i opadła na kanapę. Założyła nogę na nogę. Rozprowadziła dokładniej olejek na swoim biuście i szyi lustrując jego ciało. Największą jej uwagę przykuwała jego bielizna. Oh, zaiste, zawartość wcale a wcale jej nie interesowała, toż to materiał był nadzwyczaj ciekawy, oczywiście.


Ostatnio zmieniony przez Penelope dnia Wto Sie 20, 2013 7:07 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Wto Sie 20, 2013 6:20 pm

Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Wto Sie 20, 2013 7:14 pm

+18
Jego pomruk był miłym dźwiękiem. Wywołał szerszy uśmiech na jej twarzy. Oj, jeszcze się nasłucha jego mruczenia. W końcu prędzej czy później będzie musiała mu się odwdzięczyć. Niby on miał swoje intencje, ale średnio ją obchodziły. Skoro i tak siłą rzeczy będzie mogła zbierać dane na temat wszczepu to jego zachowanie nie było rzeczywiście interpretowane jako zachęta do tego. Do takich czynności akurat zachęty nie potrzebowała. Sugerowanie, że cokolwiek jest w jej hierarchii ponad rozwojem było błędne. Błąd z gatunku wybaczalnych, szczególnie przy takim uroku osobistym.
Gdy rozsmarowywał oliwkę na jej brzuchu nawet mu pomagała tym samym pokrywając nią zewnętrzną stronę jego dłoni, a nawet nadgarstki. Czasem nawet przejechała po jego klatce piersiowej, jednakże starała się na niej nie skupiać. Gdyby rzeczywiście zaczęła się do niego dobierać to zapewne nie potrafiłaby przestać, a wielką szkodą byłoby mu teraz przerwać. Zdziwiła się nieco jego kolejnym ruchem, aczkolwiek nie protestowała. Pozbawił ją majteczek. No świetnie, zostały jej tylko nieszczęsne podwiązki. Jęknęła mu nad uchem. Nie podobał jej się jego wymijający dotyk. Bawił się w jej gierki. - Nie masz serca. – skomentowała te złośliwe zagrywki. W sumie to nawet było słodkie. Łowca łowców stał się jednak ofiarą. Czuła się nieswojo w zaistniałej sytuacji. Przez intensywnie różowe włosy trudno było to dojrzeć, ale na jej twarzy wykwitły subtelne rumieńce. Gorąc rozlewał się po jej żyłach, ale nie mógł znaleźć ujścia. Włożyła dwa palce do ust, aby nie pojękiwać. Dopóty nie przyłoży się naprawdę porządnie nie zostanie nagrodzony jej wzdychaniem. Nie było nawet o czym rozmawiać. Nie pozwoli mu się tak po prostu drażnić. Była to ciekawa opcja, ale najpewniej nie leżała w jej naturze. Przeczesała palcami pasek ciemnych włosów. Jej jaśniutka skóra mocno kontrastowała z latynoską karnacją Monstera, na tle jego naturalnie opalonej cery wydawała się wręcz biała. Różowowłosa elfka, której trupiej cery mógłby pozazdrościć niejeden topielec przy postawnym człowieku, którego skórę hartowało słońce. Świat jednak lubił przeciwieństwa. Co prawda co do wielkich różnic w ich charakterze można by polemizować i to naprawdę długimi godzinami, wszak akurat ona swoje miała za uszami i potrafiłaby wiele zrobić, aby osiągnąć swoje cele, aczkolwiek patrząc zupełnie powierzchownie to kolorystycznie zdecydowanie się od siebie różnili. Niby to jest piękne, że wszyscy jesteśmy inni, ale róż miał to do siebie, że zawsze komicznie wyglądał, a w połączeniu z jego naturalnym wyglądem... huh, no cóż. Ekscentryczna parka.
Wysunęła palce z ust i zjechała dłonią do swojej piersi, którą ścisnęła lekko. Brak jej było jego męskich dłoni na jej biuście. Zjechała niżej i teraz obie jej dłonie spoczęły na jego głowie. Wymusiła na nim podniesienie wzroku. - Dobrze się bawisz? – spytała zgoła retorycznie. To jest nie oczekiwała odpowiedzi, ale takowa by jej raju nie odebrała. Na jej licu widniał nieprzyjemny, zgryźliwy uśmieszek. Jak najbardziej tej panience nie odpowiadało jego mozolne tempo. O ile przy zwykłym masażu to jej odpowiadało, o tyle w momencie gdy wpełzł na płaszczyznę o zabarwieniu już silnie erotycznym... Tutaj cierpliwości nie miała za grosz. Gdyby chciała się bawić znalazłaby sobie nieśmiała kochankę. Teraz czuła się jak na torturach. I choć był to najsłodszy odłam tortur, to i tak w ich wypadku narzekanie było wskazane.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 2:23 pm

[NinjaHideStyle][/NinjaHideStyle]
https://www.youtube.com/watch?v=tVL1u1eLX3I

~ Scena +18 (i tak wiem że tylu nie masz) ~

Czy się dobrze bawił? Bardzo się dobrze bawił w rozpieszczaniu dziewczyny, zwłaszcza, że wiedział iż dawno złamał granicę, których tak wcześniej pilnowała dziewczyna. Był z siebie zadowolony, że doprowadził do takiego obrotu spraw, uśmiech na jego twarzy nawet nie drgnął, naprawdę był wesoły jak nie wiadomo co. Znęcanie się seksualnie nad dziewczyną było ciekawym zajęciem, może jeszcze to powtórzy tylko w większym zakresie, po ówczesnych przygotowaniach. Jednak plany na przyszłość będzie snuć potem w samotności, teraz miał co innego na głowie, a raczej gdzie indziej miał głowę. Jego usta znalazły się na jej kwiatuszku, zwilżonym przez oliwkę i nektar, który sam się z niej wylewał pod wpływem jego dotyku. Złożył na nim delikatny pocałunek, potem kolejny i jeszcze jeden. Nie przestawał, wręcz bardziej łapczywie otaczał swoimi wargami jej intymną część ciała. Był spragniony a raczej dziewczyna była spragniona, chciał jej zaoferować przyjemność związaną z pieszczotami jej kwiatka dzięki jego cudnym, ponętnym wargą, którymi potrafił zdziałać cuda jeżeli się o to go poprosiło.

~ Mhmmmm... ~ Nie odpowiedział jej słownie, raczej wydał z siebie przeciągłe potwierdzenie na jej retoryczne pytanie. Był teraz zbyt zajęty pieszczeniem jej kwiatka oraz nawilżaniem go swoimi płynami ustrojowymi, które zaczynały niekontrolowanie mu wyciekać z ust, na szczęście jednak że był to kontrolowany zabieg. Wolał mieć łatwy dostęp, chciał ją zmiękczyć jeszcze bardziej niż była. Kochał to po prostu. Tortury fizyczne sprawiały mu przyjemność, lecz w takich momencie o nich nawet nie myślał, może Penelope była lekarstwem na jego schorzenie? Jeżeli była przy nim, zajmowała go czymś. Miał jedynie nadzieje, że dziewczyna go nie zmieni aż tak bardzo. Ułatwi mu sprawę posiadaniem CAMu, ale to potem. Właściwie przestańmy pierdolić i zacznijmy pierdolić. Tak, to byłoby idealne. Wysunął język smakując kwiatka dziewczyny, przyjemnie smakowała, racja to racja. Język zaczął wykonywać koliste ruchy wokół jej koleżanki. Chciał jej dać trochę przyjemności, ale jeszcze nie miał zamiaru kończyć gierek, bo wiedział że gdyby ona go pieściła tak samo by się zachowywała, drażniła go by, podniecała i znęcała nad nim fizycznie. To jednak nie trwało długo, bo już po chwili wbił mocniej palce w jej uda, które podtrzymywał nadal żeby nogi jej się nie zsunęły pod wpływem dreszczów i ciarek oraz jakiś innych dziwnych tyków z jego barków. Nie chciał dostać stopą w twarz przez przypadek, gdy będzie się unosiła ku niebiańskiej euforii. Języczek zaczynał bawić się w świderki wewnątrz kwiatuszka dziewczyny, dokładnie spijając jej soczki, powodując przy tym że delikatnie muskał jej ścianki wewnątrz. Chciał jej dać wszystko co miał, nie miał tego dużo, ale na pewno nie odpuści jej sobie, potrzebował jej, nawet chciał ją mieć przy sobie, niekoniecznie z powodu CAMu, miał taką cholerną zachciankę i potrzebę, koniec.      
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 4:07 pm

+18

Jęki zatykały jej usta, wypełniały podniebienie i gardło. Mężczyzna konkretnie zabrał się do roboty, to i ona konkretnie reagowała. Była bardziej niż zadowolona z tego, że w końcu przeszedł do rzeczy. Jego postawa ją satysfakcjonowała. Zaraz był w stanie ją pomęczyć, tym samym wzmagając jej podniecenie – czyli też wyostrzając zmysł dotyku – i drażniąc, aby bardziej zadowalał ją moment, gdy przechodził do rzeczy. Jeszcze go za to ukarze z tym, że ona dużo dłużej zatrzyma się przy stymulowaniu bez konkretnego działania. Ona też uklęknie, o to nie musiał się martwić. Odpłaci mu się pięknym za nadobne. Słodko się pobawi jego męs... A zresztą, aktualnie to było średnio istotne, gdyż on w najlepsze pieścił ustami i językiem kwiat jej kobiecości. Więcej chyba wzdychała niż jęczała, gdyż jej oddech stał się nieprzyjemnie płytki i ciążył jej. Łapczywie wdychała powietrze. Wbijała paznokcie w jego kark czasem zahaczając o naszyjniki, które pociągała leciutko. Ładne ozdóbki. Pozwalały jej czymś zająć rączki. Od nowego, jakże pochłaniającego zajęcia odciągały ją tylko bardzo przyjemne dreszcze, na które reagowała mrużeniem swych różowych ślepi i jękami. Jego ruchy nabierały na wprawie, stawały się coraz bardziej łapczywe – nie umknęło to jej uwadze. Jakżeby mogło? Wplotła palce między rzemyki i już specjalnie się nimi nie interesowała. Odchyliła głowę do tyłu wyginając się w łuk. Była bliziutko swojego szczytu. Jej nie było potrzeba wiele. Przy tego typu pieszczotach podniecenia robiło swoje i znacząco zmniejszało czas, który potrzebowała, aby osiągnąć orgazm. Soczki obficie wypływały z jej środeczka. Gdy wsunął język do jej wnętrza... Podniecenie dokończyło całość. Wygięła się mocniej, a jej ciało przeszedł silny dreszcz. Starała się zacisnąć usta, ale to nic nie dało – spomiędzy jej warg wydobył się przeciągły, donośny jęk. Zaraz po tym przygarbiła się. Drżała jakby było jej naprawdę cholernie zimno. Nie była przyzwyczajona do takich zagrań ze strony kochanków. Jeśli już jakimś cudem zdecydowali się sprawić jej taką przyjemność, to nie przywiązywali do tego dużej uwagi i przechodzili dalej. Byłaby wielka szkoda... gdyby nie to, że teraz miała jego i nic nie wskazywała na to, coby miała jakikolwiek zamiar wypuścić go. Zostawienie go przy sobie miało więcej plusów niż minusów. Znaczy, oczywiście mogło mu odbić i mógł zbudzić ją w nocy wiertłem wbijanym w kolano, ale kto by się przejmował? Trudno było o ludzi idealnych. Wiertło nie wydawało się takie straszne, gdy oferowała swój gibki język. To jest, nie oferował, ale nikt nie gwarantował, że przypadkiem w czasie operacji nie podrzuci mu wszczepu, który zupełnym przypadkiem uzależniłby go od niej. W końcu przypadki chodziły po ludziach, nikt nie był nieomylny. To zupełnie normalne, że czasem w czasie niebezpiecznej operacji wkłada się dodatkowo osobie, którą chciałoby się zniewolić coś, co rzeczywiście mogłoby ją zniewolić przez przypadek. Tak, tak. Niewątpliwie. Nawet zaczęła to rozważać między falami rozkoszy. Gdyby zagarnęła go dla siebie bez wkładu Sorciere to by nie było mu aż tak źle. Mogłaby go najwyżej zmusić, aby ganiał w domu w samym fartuszku w jednorożce piorąc, sprzątając i gotując. Poza tym podlewając kwiaty, rzecz jasna, aby mógł dosłownie dostać z liścia, gdyby starał się zbuntować. Urocze, małe kwiatuszki. Tak szybko rosły pod wpływem jej mocy. Nawet ładnie wyglądały gigantyczne róże. Nie licząc oczywiście ogromnych kolców na które można było nabić jakiegoś nieszczęśnika... przypadkiem, rzecz jasna. Mu by takiego przypadku nie zgotowała. On był czymś o co była skłonna dbać. Nawet gdyby wymyślił sobie nie-wiadomo-jakie dziwne zachcianki w kwestii ulepszania jego ciała to by pewnie na to przystała, bo i po co miałaby mu odmawiać. Zwykle na rękę było działanie na cudzą korzyść. Cudzą, czyli osoby wartościowej. Choćby on – nie miał zagwarantowanej operacji, a i tak rozpieszczał ją jak tylko mógł w ramach wdzięczności. Czyż ta naiwność nie była słodka? Jasne, mogło mu się udać, ale nie było gwarancji. Godne pochwały. Nie miała serca mu o tym przypominać. Nie daj zielony borze by się rozmyślił... Nie chciała nawet o tym myśleć, brr.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 7:36 pm

Scena +18

Nie przestawał, nie miał zamiaru skończyć, czuł że dziewczyna zaczyna powoli dochodzić, zwłaszcza że wydawała z siebie dzikie jęki pożądania, żądzy i rozkoszy, zadowolony był z tego co uczynił. Dziewczyna widocznie była uradowana jego czynnościami, które wykonywał tam na dole swoimi ustami i języczkiem. Gdy poczuł, że się wygina w pół jeszcze bardziej wzmocnił częstotliwość ruchów swoim językiem, penetrując nim dokładnie wnętrze jej skarbnicy rozkoszy. Gdy wystarczająco ją przygotował, postanowił na jakiś czas przerwać, dać jej ochłonąć, nie chciał żeby straciła swoich zmysłów podczas tak banalnej czynności. Każdy potrafił gadać, więc każdy potrafił poruszać językiem, zwłaszcza że zawsze był używany w wszystkich czynnościach związanych z jamą ustną, przełykiem i tak dalej. Oderwał się od niej choć z smutną minką, posmakowała mu, mógłby tak codziennie, ale bez przesady, sam był cholernie podniecony. Jęki dziewczyny wzbudzały w nim dzikie żądze, które wychodziły na wierzch poprzez twardego członka w jego portkach, która wciąż miał na sobie. Zdjął jej nogi z swoich barków i przyplątał się w kierunku jej piersi jak jakiś wijący się wąż. Napiął wszystkie mięśnie i obiema dłońmi złapał za jej śliczniutką parkę kobiecych cudów. Ścisnął je i ustami zaczął w poszczególnych odstępach czasowych lizać jej sutki, były już twarde, ale wiedział że może zrobić jeszcze więcej żeby doprowadzić ją do szału. Jego krocze znalazło się specjalnie przy jej, tak aby mógł ocierać się o jej drzwiczki swoimi uwięzionym w bokserkach penisem. Dał jej tym samym zapowiedź czego oczekuje, choć nie musiało to być dokładnie to, mogła użyć swoich ust do zaspokojenia go na ten moment, czuł że dzisiaj jest w szczytowej formie. Będą mieli długą zabawę jeżeli będzie Penny chciała, zabawa to wciąż zabawa ~ Jakieś jeszcze życzenia czy odwzajemnisz moje starania? ~ Wyszeptał jej do uszka dokładnie żeby zrozumiała o co mu chodzi. Chciał się dowiedzieć i poczuć przyjemność wynikającą od starań dziewczyny. Czuł, że była niezła w tych klockach. Z chęcią to zobaczy dokładnie. Wrócił do pieszczenia jej piersi i dalszego ocierania się o jej kwiatuszek. Mógł ją drażnić tym, że znów się bawi, taki nawyk, zawodowy można powiedzieć. Nie był prostytutką, ale czuł że by się nadawał do tego. Mógłby trochę zarobić, ale na razie wolał zostać tutaj przy niej, zaspokoić ją kilka razy, dać jej radość i może pozwoli jej ponieść się swoim fantazją, jeżeli miała jakieś fajne, kręciło go to, nawet bardzo. Wrócił do pieszczot jej biustu, który wydawał mu się jak poduszki, z chęcią by ułożył na nim główkę, ale będzie twardy, nie zmięknie, oj nie, nie, nie. Choć może... Na chwile. Przyłożył główkę do jej piersi i nawet postarał się w nie wtulić. Tak na chwilę, póki może. Poczuł nawet jak jej serduszko szybko bije, szybko z powodu podniecenia i tych chwil uniesień. Zadowolony był z tego bardzo. Odsunął się jednak po chwili i złożył pocałunek na jej szyi, który zaczął się przeradzać w namiętne pocałunki. Powrócił do jej piersi, gdzie złapał mocno jej prawą pierś i posadził wargi na jej sutka, przyssał się do niego jak niemowlę do piersi matki. Nie chciał jej zrobić malinki, prawdopodobnie i ona kojarzyła się dziewczynie z wampirami. Po prostu chciał troszkę podrażnić jej biust, który wcześniej zlał, choć był naprawdę przepiękny. Jakoś podczas skupienia się na jednej rzeczy wyłącza się. Dziewczyna by miała znakomitego niewolnika, tylko pytanie czy ten niewolnik dałby się udobruchać parą cycków, kwiatkiem, nieziemskim ciałem, ponętnymi ustami i ciepłymi słówkami oraz pieszczotami jego intymnych części ciała? To było zasadnicze pytanie. Monster nie był w stanie całkowicie się podporządkować dziewczynie jeżeli nie zaoferuje mu czegoś w zamian. Ulepszanie jego ciała, ciekawa propozycja, tylko on jedynie wiedział o potencjalnych planach wczepienia CAMu. 
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 8:44 pm

+18

No i się doczekała. Wreszcie zadbał o te biedne, niedopieszczone piersi, o których wcześniej zapomniał. Karygodne to to. Nawet nie narzekała, gdy zaciskał swoje dłonie na jej biuście – pod wpływem oliwki gładko się wyślizgiwały oszczędzając jej choćby śladowego bólu. Bardziej niż na pieszczotach skupionych wokół jej sutków sama skupiła się na zawartości jego bokserek, która była niebezpiecznie blisko jej kwiatu. Uśmiechnęła się. Był twardy – to jest jej jęki nie poszły w las. Nie dała mu jednak długo nacieszyć się bliskością jej piersi. Co prawda nie odpowiedziała na jego pytanie, ale zrobi to – czynami. Bo czymże były słowa? To nie miejsce i czas na niepotrzebne gadanie. Teraz powinna działać. Kilkoma ruchami wymusiła na nim, aby usiadł na kanapie. Pierw sama zasiadła na jego kolanach, aby wpić się w jego wargi łapczywie zlizując z jego ust pozostałości jej soczków. Pocałunek był długi i namiętny – nie miała ochoty się od niego odrywać. Jedną dłonią subtelnie pieściła jego klatkę piersiową dokładnie badając każdy milimetr skóry, pod której warstwą kryła się imponująca muskulatura. Opuszki jej palców zwinnie przesmykiwały po jego naskórku za sprawą olejku, który przecież wtarła w niego własnym biustem. Druga rączka niefortunnie znalazła się przy jego kroczu pocierając czubek jego męskości. Przerwała pocałunek, aby wpatrywać się kilka sekund w jego oczy. Jej wzrok był rozkojarzony, patrzyła przez błogą mgiełkę rozkoszy, która cały czas pulsowała w jej kwiecie. Leciutko, ale cały czas... Znów złączyła ich wargi. Subtelnie, krótko. Uniosła biodra, aby nie przeszkadzać sobie w momencie zdejmowania z niego bielizny. Gdy w końcu uwolniła jego członka z tych niewdzięcznych ochłapów materiału poczęła całować jego szyję i ramiona zjeżdżając w dół, aby w końcu dotrzeć na sam dół... Klęczała między jego nogami dłońmi gładząc wewnętrzną stronę jego ud i podbrzusze. Gdy w końcu zdecydowała się złapać jego przyrodzenie zrobiła to zgoła nieśmiało. Rozchyliła wargi i wychyliła z nich czubek języka, aby polizać czubek główki. Prędko odsunęła się. Grzeczna dziewczynka, no na pewno nie wiedziała jak się z nim obchodzić. Przysunęła się i leciutko się przyssała do niego, ale znów krótko i nawet nie brała całego końca do ust. Uniosła jego przyrodzenie i przejechała językiem od jego jąder aż po sam szczyt odrywając się, aby znów powtórzyć czynność. Następnie wzięła go do ust. Sam koniec, a jakżeby inaczej. Po reszcie poczęła wodzić opuszkami palców. Nie wypuszczała go z ust. Na przemian lizała go i ssała mrużąc przy tym oczy jakby rozkoszowała się jakimś nadzwyczajnym rarytasem. Pomrukiwała przy tym słodko jak zadowolona kotka. Odsunęła twarzyczkę odwracając wzrok. Trudno było określić czy grała, czy rzeczywiście była zawstydzona. W końcu był przypadkowym partnerem, czyż nie? Przerwa nie trwała długo. Pewniej pochwyciła członka intensywnie wodząc dłonią w górę i w dół, a czubek lizała zachłannie, ale nie brała go do ust. Co jakiś czas nawet jakby próbowała, ale nie gościł w jej wargach zbyt długo. Dopiero po chwili wsunęła go do ust. Tym razem głębiej, do połowy. No i kolejna przerwa, ale tym razem nie zaprzestawała pieścić go dłońmi. Drugą dłoń oderwała od samego przyrodzenia, aby móc pieścić jego jądra. Uniosła go do góry i przyssała się do nich spoglądając do góry. A co, niech poczuje, że teraz to on górował. Zmiana obiektu pożądania jej malinowych usteczek nie trwała jednak długo. Powróciła do pieszczenia jego penisa teraz jeszcze intensywniej się nim zajmując. Raz nawet wzięła calutkiego. Zaraz po tym powoli wysunęła go z ust i uniosła się lekko wsuwając go między swoje piersi. Unosiła się i opadała. Czubek co jakiś czas lizała nie spuszczając wzroku z jego twarzy. I tą pieszczotę sobie odpuściła, aby móc znów poczuć ten specyficzny, ale jak najbardziej przyjemny smak kochanka. Teraz brała go całego. Zrezygnowała z ssania na rzecz zachłannego lizania i pomagania sobie dłońmi, gdy wyciągała go spomiędzy warg. Wydawała się bardzo, ale to bardzo zadowolona, a jej pomruki były nieco głośniejsze niż na początku. Zabawa zdecydowanie była udana. Jej zachowanie można by jak najbardziej porównać do kociego. Jego przyrodzenie wydawało się jej ulubioną zabawką, której nie miała serca zniszczyć i traktowała wręcz z namaszczeniem. Mimo tego, że momentami wydawała się skrępowana w najlepsze pieściła go. Wydawało się, że trudno byłoby ją odciągnąć od tego jakże pochłaniającego zajęcia. No bo było coś lepszego od zadowalania kochanka w tak absorbujący sposób?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 9:35 pm

Scena +18
Dziewczyna potrafiła wziąć wszystko w swoje ręce, i nawet można to określić dosłownie. Miała technikę, nie to co inne, wolałby po prostu robić lodzika, a ta tutaj, mmm, potrafiła go wprawić w osłupienie. Siedział sobie wygodnie na kanapie a ona zajmowała się pieszczeniem jego przyrodzenia. Te prowokujące, drażniące zabiegi, które wykonywała dziewczyna. Drażnienie go w taki sposób w zemście doprowadzi do złego, on jednak się nie da, wytrzyma ile da. Gdy dziewczyna po raz pierwszy włożyła  penisa całego do buzi, złapał dłonią za kanapę, ściskając materiał tak jakby chciał się jej trzymać. Ciężki było, jego silna wola słabła, ale jeszcze wytrzyma, dopóki dziewczyna nie zacznie nadawać tempa, zacznie wszystko wykonywać szybciej. Wpatrywał się w dziewczynę, co mu nie pomagało. Obserwowanie jak to wszystko wykonuje jeszcze bardziej wzmagało jego pożądanie, tracił powoli zdrowy rozsądek, ale nie taki żeby obudzić w nim bestie, która chce mordować. Po prostu tracił ograniczenia, opory zaczęły upływać z niego, robiło się mu coraz cieplej i cieplej. Dziewczyna odwdzięczała mu się znakomicie. Aż było grzechem skończyć wcześniej, chciał żeby się natrudziła, tylko pytanie czy wytrzyma długo? Na razie jej powolne zabiegi ustami, dłońmi i językiem, które razem w trójkę tworzyły wybuchową mieszankę, która doprowadzała go do szału, było ciężkim orzechem do zgryzienia. W dodatku te pomruki dziewczyny i ten jej wzrok, który na niego się patrzył gdy wciąż wykonywała te czynności. Górowanie nad nią, wspaniałe uczucie, ale wiedział że tylko dała mu na chwilę się poczuć tak miło. Uśmiechnął się, nawet delikatnie przygryzł wargę, którą chciał rozerwać, ale gdy poczuł wcześniejszą ranę powstrzymał się. Wytrzyma bez tego. Druga dłoń znalazła się na jej włosach, którą zagarnął wszystkie jej kosmyki tak aby nie przeszkadzały jej. Szkoda, że nie miał gumki, spiąłby jej włoski i byłoby wszystko w porządku. Potrzyma jej, może nawet gdy zacznie dochodzić to wesprze ją swoimi dłońmi w dość "specyficznym akcie miłosnym". Tylko pytanie czy dziewczyna lubiła się dusić czy może nie, zobaczymy pod koniec i zapewne wszystko wyjdzie pod wpływem chwili. Kutas między jej cyckami. Ładnie się prezentował, zapomniałbym wspomnieć. Nie miała ogromnych piersi, to był wielki plus, jednak nie były też małe, były po prostu duże, jędrne i wspaniałe, idealnie się nadawały do takich rzeczy. Odgonił jednak swoje zboczone wizje i skupił się na aktualnej chwili. Czuł, że całkowicie stwardniał pod wpływem w jej ruchów, ciepło powoli docierało w tamte okolice, a jak dojdzie ostatecznie to będzie wielki wybuch, który zakończy kolejny akt ich miłosnych przepychanek. Nawet delikatnie popychał jej główkę żeby dać jej znak do tego, ze trzeba szybciej zaraz, bo takie przedłużanie u niego może doprowadzić go na skraje wytrzymałości. Zbyt bardzo się napali. Straci zdolność do wymówienia jakichkolwiek słów i będzie potem problem. Dlatego też lepiej ułatwić mu to i zakończyć szybko sprawę, będzie po kłopocie. Dłoń, którą wbijał do kanapy wbił mocniej, czekając na dalszy rozwój akcji.   
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Sro Sie 21, 2013 10:31 pm

+18

Na jego werbalną aluzje jakoby miała zaostrzyć pieszczoty zareagowała – a jakże by inaczej, przecież to było do przewidzenia – inaczej niźli on oczekiwał. Wyciągnęła go z ust i poczęła powoli całować jego przyrodzenie od czubka, aż po jądra, do których dopiero się przyssała. Jego członka pieściła delikatnym dotykiem. Zamknęła oczy skupiając się na swoim zadaniu. Na przemian ssała i lizała. Nawet leciutko, zadziornie przygryzła jego skórę. Mogło być to bolesne, toteż starała się to zrobić najdelikatniej jak potrafiła. W końcu oderwała się od nich, aby odsunąć się od niego. Zupełnie, jakby chciała przestać wcale, ale nie... Nie mogłaby sobie odebrać tej zabawy. Sięgnęła po olejek, który rozlała po jego podbrzuszu. Ściekał strużkami zatrzymując się na jego twardym przyrodzeniu i otaczając je, a także docierając do jąder. Od tych ostatnich zaczęła dokładnie je wysmarowując, a także i momentami liżąc czubkiem języka. Jej ruchy były sprawne, przypominały odrobinę masaż, lecz w dużo subtelniejszym wydaniu. Gdy w końcu nacieszyła się już nimi przeszła do jego podbrzusza. Składała na jego skórze łapczywe pocałunki momentami przysysając się do niej na tyle mocno, że zostawiła mu kilka malinek. Jej dłoń wodziła wokół jego członka, ale nie dotykała go ani na moment. To był jej ostatni cel. Pierw poczęła wodzić językiem od dołu do góry zawsze na koniec wkładając do ust główkę i ssąc ją chwilę. Mrużyła przy tym oczy jakoby rzeczywiście się czymś delektowała. Chyba było to dla niej przyjemne, bo wydobył się z jej ust cichy, niespodziewany jęk. A może po prostu chciała, aby jakimś cudem był jeszcze twardszy? Fakt, że tak mocno stał pod wpływem jej pieszczot satysfakcjonował... I to jak. Nie mogła go drażnić w nieskończoność. Dłonią poczęła go bardzo intensywnie stymulować. Jej usta pierw przyssały się do jego końca, ale wraz z przyśpieszaniem ruchów ręki brała go coraz głębiej przy tym rytmicznie poruszając głową. Jej język nie próżnował – przesmykiwał się po nim jakoby w uwodzicielskim tańcu. Nawet zdarzyło się tak, że jej rączka zawieruszyła się między jej własnymi nogami. Mocno podniecona i siebie poczęła stymulować. Gdy zaczerpywała powietrza z jej ust wydobywały się słodkie jęki. W końcu wzięła go całego do ust nie mając zamiaru wyciągać, dopóki nie pozwoli jej posmakować sporej ilości jego spermy. Poruszała głową powoli, ale systematycznie zwiększając tempo, a wraz z nim zwiększała też tempo pieszczot swojego kwiatu. Nie obrazi się za dwa orgazmy. Nawet, jeżeli jeden będzie zawdzięczać sobie. Rzecz jasna liczyła, że jeszcze kilka jej sprawi... Przestała brać go tak głęboko. Jej pieszczoty skupiły się wokół intensywnych ruchów ręki i lizania jego czubka. Chciała, aby spuścił jej się na język, coby nic nie wpłynęło od razu do jej gardełka i mogła poczuć ten smak w pełnej okazałości. Sama dobrze znając siebie i wiedząc jak sobie dogodzić była bliska kolejnej fali rozkoszy.
W końcu poczuła jak więcej soczków spływa po jej udach kończąc swoją podróż na jej podwiązkach. Patrzyła wyzywająco prosto w jego toksycznie zielone oczy. Chyba uzależniła się od tego widoku... gdyby chciał bez większych oporów znów by klęknęła, aby przyssać się do jego męskości i dać mu to słodkie, złudne poczucie, że to on tu góruje, a ona jest tu tylko po to, aby mu dogadzać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 2:36 am

Secna + 18


I nadszedł ten wielki moment, który w rzeczywistości trwał kilka sekund pod koniec pieszczot dziewczyny, gdy pod koniec zdecydowała się posmakować jego nektaru na swoim języku. Postarał się nie wybuchnąć zbyt gwałtownie, choć to było nadzwyczaj trudne, podczas takiego podniecenia. Udało mu się jednak spuścić się w jej buzi, gdyż tego chciała. Zaryczał głośno jak jakaś bestia, zaczął szybko oddychać żeby nabrać szybciej świeżego powietrza. Uśmiechnął się i pozwolił dziewczynie na moment, podczas którego musiała wszystko dokładnie przełknąć. Przeniósł ją na kanapę zręcznym manewrami używając siły swoich rąk. Myślała, że nie zauważy tego jak bardzo podobało jej się to. Pieściła się sama, to było nie ładne posunięcie z jej strony. On tutaj był od tego, przybliżył się do niej, a dokładniej lewa dłoń powędrowała w kierunku jej kwiatuszka, który wciąż domagał się pieszczot, pielęgnacji i rozkoszy. Zaczął delikatnie masować ją tam swoimi paluszkami, wcześniej nie używał dłoni do sprawienia jej przyjemności, lecz teraz, gdy oboje skosztowali się nawzajem, będzie mógł na momencik olać intymność i pozwolić sobie na nieco gwałtowności. Zaspokajanie dłonią kobiety jakoś nie pasowało mu do intymnych zabaw, ale i tak teraz chyba było im wszystko jedno. Oboje byli spragnieni, rozpaleni, kipieli aż z pożądania i mieli po prostu cholerną chcice, można tak to nazwać. Przestał bawić się paluszkami w masowanie jej drzwiczek, więc po prostu wsadził tam swoje paluszki, które nie próżnowały. Zaczęły się tam okręcać na tyle ile mogły, wiły się po prostu, chciał ją ponownie rozpalić, tym razem szybciej żeby przeszli do pierdolenia się nawzajem, krótko rzecz ujmując. Dłoń zaczął powoli wycofywać z tamtych okolic, ale na chwilę żeby mieć czas drugą dłonią złapać ją za szyję a na jej ustach złożyć przeciągły pocałunek, który oznaczał iż podobało mu się wszystko co odbyło się dotychczas, jednak chciał więcej, dużo więcej. Ponownie wbił dłoń a raczej paluszki w jej kwiatuszka i zaczął po prostu robić jej najzwyczajniejszą w świecie palcówkę, może nie przesadzał z ilością palców wewnątrz niej, bo było ich jedynie dwa. Nie chciał jej uszkodzić albo doprowadzić do zawału serca przez ten nadmiar rozkoszy, który może wynikać z jego "szybkich, sprawnych paluszków, penetrujących jej wnętrze skarbca". Ach, te metafory, czasami nawet mi się podobały. Przeciągły pocałunek dawno się skończył, teraz łapczywie składał pocałunki, zapraszając jej język do tańca, starając się wymieniać z nią jak najwięcej płynów ustrojowych, choć tak aby nie było to zbyt niechlujne i niedokładne. Po prostu miał ochotę pójść z dziewczyną w ślinę, bo wcześniej tego nie robili, a sądził po tym wszystkim, że całowanie się z nią, będzie równie wielce przyjemne co wcześniejszy lodzik. Pamiętacie dłoń, którą złapał ją za szyje? Zaciskała się tam na jej skórze, przy okazji masując ją całą powierzchnią dłoni. Delikatnie podduszanie, choć nie przesadzał, dawał jej jedynie takie wrażenie, nie utrudniał jej oddychania. Nie chciał żeby poczuła się zagrożona, nie wiedział jak bardzo daleko może się posunąć do przodu. Nie chciał dostać noża pod żebro, choć właściwie mało go to obchodziło i tak by nie przerwał dopieszczania jej kobiecości. Taki z niego był waleczny żołnierz, zwłaszcza że ponownie był twardy, choć wymagał lekkiej pomocy, gdyby rączką coś po-majstrowała byłoby idealnie, od razu by powstał, nawet by to od razu poczuła przy pierwszym dotyku. Tylko pytanie czy chce żeby był gotowy, mogła się domyślić co dzięki temu zyska, lecz czy na pewno tego chciała? Pragnął wejść w dziewczynę, ostatecznie ją doprowadzić do stanu rozkoszy a tym samym siebie samego, spuścić się w niej albo jak preferuje "przyjąć to na twarz lub klatkę" a potem jedynie wymasować ustami jej kwiatuszka, wyczyścić go dokładnie i pozwolić jej odpłynąć w błogiej rozkoszy, utulić ją do snu, przygotować coś do jedzenia albo się rozstać. Najpierw niech zdeklaruje się co do aktualnego momentu, potem będziemy się zastanawiać co dalej. Wcześniej mu powiedziała, a raczej dała do zrozumienia, że gówno ją obchodzi jego życie, więc teoretycznie oprócz zaspakajania swoich potrzeb nawzajem... Nie mieli nic do roboty?   
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 9:11 am

+18

Odsunęła się odrobinę i uśmiechnęła. Oblizała ostentacyjnie usteczka i dopiero wtedy przełknęła jego nasienie. „Należy samemu wypić piwo, któremu się naważyło” - tak to nieładnie pasowało do tej sytuacji... Kiedy przyciągnął ją do siebie uśmieszek tylko się poszerzył. Grzeczny chłopiec, zauważył, że jej było mało i przejął inicjatywę dalszego zaspokajania jej. Dwa palce to nie było za wiele, ale starczały jako zapowiedź tego, co może je zastąpić. Niewiele myśląc sama pochwyciła w dłoń jego męskość i pieściła ją szybkimi ruchami. Przygryzła wargi, gdy złapał ją za szyje... Ale nie podduszał, po prostu chciał zachować poczucie, że to on tutaj góruje. Dopóty nie chciał jej zrobić krzywdy mogła bez problemu na to przystać. Wolną dłoń ułożyła na jego policzku, gdy wpił się w jej usta. Pod wpływem intensywnych pieszczot jęczała mu wprost do ust, a jej ciało drżało. Przeciągły splot warg przerodził się w serię pocałunków, które namiętnie odwzajemniała tak, że ich wargi niemal się nie rozłączały. Przystała na taniec, do jakiego ją zaprosił, aczkolwiek w tym momencie trudno było o finezje z jej strony. Była piekielnie podniecona, a zwinne palce w jej kwiecie wcale nic jej nie ułatwiały. Starała się zachować swoją subtelność, ale gdy tylko znów w nią wchodziły wszystko szło w diabły. Mimo wszystko unikała styczności z ugryzioną wcześniej przez nią wargą, bo w takim momencie ostatnie co chciała to sprawić mu ból. Już dawno się domyśliła, że to go podniecało, ale jej wewnętrzne zasady nie pozwalały jej na to. Ona była tu od dawania książkowej przyjemności, nie związanej z fetyszami. Co prawda koniec końców jak się przyłoży to i tak zatopi swoje paznokcie w jego skórze niczym łowca w swojej ofierze. Dłoń z policzka przeniosła na jego kark, który gładziła delikatnie z przerwami na fale rozkoszy, które jej gwarantował. Przysunęła się do niego napierając na jego klatkę piersiową swoim biustem, najpewniej z lekka utrudniając mu jakże pochłaniające zajęcie, które doceniała uroczymi pomrukami. Po chwili wymusiła na nim, aby się położył, a ona sama usiadła okrakiem na jego podbrzuszu tak, że stojące przyrodzenie dotykało jej pośladków. Pocałowała go raz jeszcze, aby następnie wyprostować się i pochwycić jego dłonie we własne. Najpierw ułożyła je na swoich piersiach chcąc skupić jego uwagę wokół swoich sutków. Nie trwało to jednak długo, była zbyt podniecona. Przejechała po swoim brzuchu i talii, aby ostatecznie ułożyć je na pośladkach. Cofnęła się lekko i wzięła go w dłoń – zaraz potem nabiła się na niego ostrożnie. Przygryzła wargę starając się zagłuszyć tym swój jęk. Powoli opuściła się, aby cały w nią wszedł. Towarzyszyło temu coraz głośniejsze pojękiwanie. Początkowo powoli unosiła się i opadała jedną dłonią pieszcząc swoją pierś, a drugą stymulując łechtaczkę, ale nie potrwało to długo, bo zdecydowanie starczała jej przyjemność, którą dawał jej jego twardy członek. Zwiększała tempo sprawnie poruszając biodrami, aby wchodził w nią tak głęboko jak to było tylko możliwe. Jej piersi przyjemnie falowały od intensywnych ruchów jej ciała. Na razie to ona chciała górować, potem będzie miał okazję się wykazać. Dłoń, którą przez chwilę sobie dogadzała ułożyła na jego klatce piersiowej. Wspierała się w ten sposób. Momentami zginała palce lekko drażniąc paznokciami jego skórę. Była już rozgrzana, gotowa do dłuższych igraszek, toteż nie miała zamiaru za szybko dojść. Ba, nawet po głowie szwendała jej się myśl, coby wstrzymywać się na tyle długo, aby to on skończył pierwszy i mogła w zamian za to karygodne niedopatrzenie domagać się kolejnych pieszczot wykonanych przy pomocy jego gibkiego języka. Nie miała by nic przeciwko takiemu zadość uczynieniu. Na koniec na pewno nie klęknie ona, to on będzie musiał jej ładnie podziękować za to jak bawiła się jego męskością i jak milutko się z nim obchodziła. Bardziej było prawdopodobne, że trafi cię seksowna gwiazdka z nieba niż że prześpi się z obcym mężczyzną w innym miejscu niż burdel. A tu proszę – jednak ktoś oberwał cyckami z gwiezdnego pyłu. Ciekawe czy to przyjemne przeżycie... Niestety obstawiała, że niespecjalnie. W końcu jednak prędkość... Tak, grawitacja potrafiła wszystko zepsuć. Na szczęście jej warunki genetyczne zagwarantowały naprawdę ładny biust i to na długie setki lat. Przeżyje wiele ludzi, a jej piersi zostaną śliczne jak u nastolatki, która ledwo skończyła okres dojrzewania. Ona sama cieszyła się nimi pieszcząc je. Co prawda mógł to robić też on, acz liczyła bardziej na to, że pomoże jej nadać jakieś konkretne tempo.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 1:28 pm

Scena +18


Raz doszedł poprzez ręczne robótki, teraz miał zamiar dojść wewnątrz niej, ostatecznie zdecydował, chciałby się jej spuścić wewnątrz i tak zapewne nic z tego nie wyjdzie "małego". Miejmy nadzieję, jednak nie lubił gumek, były badziewne i odbierały przyjemność. Gdy dziewczyna zaczęła stymulować jego penisa swoją rączką, automatycznie stwardniał, potem jedynie czuł narastające podniecenie, ciepło które przejmowało jego ciało. Nawet nie zauważył gdy znalazła się na nim okrakiem. Kurwa, on kiedyś zejdzie na zawał podczas tych wygibasów, za bardzo się wczuwał, a może po prostu ona na niego tak działała i miał wrażenie, że zaczyna mięknąć? Nie w takim sensie oczywiście, był twardy jak skała, zwłaszcza gdy poczuł swojego kutasa na jej pośladkach. Lubił takie pozycje, choć czuł się wtedy dziwnie, a może po prostu to ona sprawiała takie wrażenie? Będzie musiał potem dogłębnie pomyśleć na temat jej osoby i tego co ma mu do zaoferowania. Dawno zapomniał na tą chwilę o CAMie, teraz interesowało go tylko jak ją tutaj pierdolić do oporu i zatrzymać dla siebie. Nie zniósł by świadomości, że dyma się z kimś innym. Zapierdoliłby gościa a raczej by się postarał. Dlatego właśnie potrzebował tych mocy, wtedy mógłby równać się z jakimiś koksami. Wgniótł by ich w podłogę. Urwałby im kończyny. Wpierdoliłby im bejsbola w gardło i kazał połknąć całego albo nie przeżyje, choć i tak by wtedy kłamał. Uśmiechnął się gdy dziewczyna podniosła się i nakierowała jego kutasa tak aby siąść na nim wygodnie i doprowadzić do tego, że wszedł w nią głęboko. Jej jęki wcale mu w tym wszystkim nie pomagały, dawał to do zrozumienia po swojej twarzy, której mimika eksplodowała z przyjemności. Dziewczyna zmęczy się szybko jeżeli jej nie pomoże w tych ruchach, więc postarał się poruszać swoimi biodrami do góry i do dołu zgodnie z częstotliwością ruchów dziewczyny. On jedynie jej pomagał, nabierał takiej samej szybkości co ona, nie będzie odwalał całej roboty w takiej pozycji, która sugerowała że to ona tutaj wykonuje więcej czynności. Gdy dziewczyna przyśpieszała on też przyśpieszał, taka była zależność. Gdy chciała poczuć dokładnie go w środku, przerywając na moment wszystko, on także przerywał i pozwolił rozkoszować się chwilą jej i jemu. Była wspaniała, czuł się w środku dziewczyny tak zajebiście, że aż nie potrafił tego opisać. Dłonie znalazły się na jej udach i tam mocno ją trzymały. Domyślał się, że trudno utrzymać ową pozycję, dlatego chciał ją wesprzeć swoimi rękoma, które trzymał pewnie i mocno dziewczynę za uda, choć zapewne by tego nawet nie poczuła, bo nie starał się zrobić jej krzywdy. Jedynie pomóc jej w sprawieniu, że dojdzie szybko w niej a potem zapewne nie będzie mu przeszkadzało, gdy dziewczyna będzie siedziała a on klęcząc przed nią, będzie robił jej dobrze tyle ile chciała i na tyle ile mu starczy sił. Nie wiadomo czemu, ale Monster klęcząc przed dziewczyną sam się podniecał, nawet by zapewne zaczął by sobie sam fapać z tego wszystkiego, tych napływających emocji. Przygryzł wargę i zaczął nawet delikatnie się wyginać tak jakby powoli już miał dojść, tylko ostatnimi siłami starał się to powstrzymać, bo jeszcze nie skończyli zabawy. Da radę, da radę, nie podda się. Czas jednak było zmienić pozycję, w jednej z łatwością dojdzie, natomiast przy zmianie może da radę jeszcze pociągnąć dłużej niż zaplanował. Pobawi się i może też da dziewczynie przyjemność, kto wie. Podniósł się do pozycji siedzącej, objął ramionami dziewczynę żeby ją do siebie przytulić, siadł po turecku tak aby dziewczyna mogła usiąść. Zaczął poruszać się biodrami do góry i teraz znajdywali się w pozycji siedzącej, oboje. Wyprostował się żeby poczuć dokładnie napływające dreszcze, gdyby pazurkami go jeszcze po pleckach podrapała, a miała do tego idealną pozycję, mogłaby wiele zdziałać.  
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 3:19 pm

+18

O konsekwencje swojej awersji do prezerwatyw martwić się nie musiał – była bezpłodna. Pomijając fakt, że gdyby nie była to na pewno nie pozwoliłaby sobie na takie coś, no ale niech już będzie. Po prostu dzieci mieć nie mogła. Śmieszna sprawa. Tak jak mniej szkodliwe eksperymenty na samej sobie doprowadziły do różowych włosów i ślepek, tak momentami przeginała i pozbawiła się możliwości pozostawienia na tym świecie potomków. Przynajmniej w seksualnym amoku nie przeszkadzały jej tego typu zmartwienia. Szczęściem też niezmiernym było, że nie miała możliwości siedzieć w jego główce. Zapewne gdyby wiedziała jak zaborcze miał wobec niej intencje zaraz po stosunku by zwiała, a aktualnie nic takiego nawet nie przeszło jej przez myśl. Czemu miałaby zostać dla niego na wyłączność? On nawet nie znał jej charakteru i tego jak dobitna była. To, że trafił na nią gdy miała ździebka lepszy humor to był sprzyjający los, ale na co dzień znosić jej humorki? Pominąwszy aspekt jej pracy i wiecznego braku czasu. Pewnie średnio by go urządzało to, że przychodziłaby z pracy na kilka godzin snu tuż przed nim znowu siedząc nosem w robocie. Musiałaby przestać spać, aby móc poświęcać mu czas. Mogłaby co najwyżej poświęcać mu godzinę na dobę lub nawet nie. Gdyby starał się wywalczyć więcej czasu dla siebie co najwyżej skończyłby z poparzeniami trzeciego stopnia. Ale to takie brzydkie, przyszłościowe snucie.
Podobało jej się, że nie ukrywał swojego zadowolenia. Pochyliła się i wpiła w jego usta zachłannie przerywając unoszenie się i opadanie, aby nabić się na niego do końca. Nie trwało to długo. Przyjemnie było zatopić się w jego wargach, jednakże teraz miała odrobinę lepsze zajęcie. Wyprostowała się teraz podpierając na jego podbrzuszu oburącz. Na przemian znacznie przyśpieszała, aby potem przejść do powolnych, ale dokładnych i głębokich ruchów i znów przyśpieszyć. Jego podtrzymywanie nawet odrobinę pomogło, ale to ruchy jego bioder jej rzeczywiście sprzyjały. Nawet wydawała się jęczeć jakoś głośniej. Zmiana pozycji jak najbardziej jej odpowiadała. Rżnięcie się w jednym ułożeniu ciał nudziło ją. Tym bardziej, że teraz i on dużo robił. Objęła jego kark układając głowę na swojej ręce, którą zaś opierała na jego ramieniu. Powoli całowała jego szyję przygryzając przy tym jego skórę. Najpewniej zdecydowanie za mocno jak na pieszczotę, ale teraz trudno było jej nad tym zapanować. Jej paznokcie wbijały się w jego plecy. Jeszcze nie szczytowała, ale nie było jej do tego zaraz tak daleko. Co prawda miała zdecydowanie większe doświadczenie niż on, ale na tę przyjemność nie da się uodpornić. Po prostu z czasem nauczyła się jak zagarniać jej więcej dla siebie poprzez powstrzymywanie swojego ciała. Jęczała mu prosto do uszka. Nawet raz oderwała się od jego szyi i przygryzła płatek jego ucha. Szybko jednak powróciła na poprzednie miejsce całując jego skórę zawzięcie niczym wampir i zapewne z nie mniejszym namaszczeniem. Nadal poruszała biodrami, ale chciała, aby to teraz on przejął większość inicjatywy. Jej jęki były coraz głośniejsze i świadczyły o tym, że już wcale nie była tak daleko od swojego szczytu. A kusiła wizja tego słodkiego raju tak cholernie... - Zerżnij mnie do cholery. – wymruczała mu do ucha mocniej zatapiając paznokcie w jego skórze. To, że ją do siebie przytulał, jak go całowała, jak w nią wchodził, a nawet to gdy go po prostu drapała chcąc sprowokować do przyłożenia się do prozaicznego pieprzenia jej dawało jej to przyjemne poczucie bliskości, na które nie mogła liczyć w momencie, gdy kochanek był skupiony bardziej na pieniądzach, które zarabiał niż na czynności jaką wykonywał. Wielu jej się dziwiło, że chodzi do burdeli. Nigdy nie narzekała na brak amantów, raczej na ich nadmiar. Nie potrafiła jednak w inny sposób uprawiać seksu niż w chłodnej relacji jako osoba płacąca. Nawet on był dla niej jak dziwka – w końcu robił to wszystko z myślą o CAMie. Chyba tylko takie przekonanie pozwoliło jej zgodzić się na to wszystko. Pozwolić, aby wykonał jej masaż erotyczny, aby spijał jej soczki stymulując zwinnym językiem jej kwiat, aby pieścić jego męskość, jakoby była dla niej nagrodą czy największym skarbem jaki tylko miała, aby go ujeżdżać jęcząc wniebogłosy, a teraz wtulać się w niego, gdy to on przejął inicjatywę i rzeczywiście zaczął ją pierdolić zamiast rozkoszować się tym jak ona mu dogadzała. Już powoli zaczynała mieć wątpliwości co do tego co robiła. Nie wiedziała jak się do tego ustosunkować. Czy rzeczywiście mogła go po prostu uznać za dziwkę? Tak byłoby najłatwiej, ale co jeśli do operacji nie dojdzie? Zjedzą ją wyrzuty sumienia... Teraz jednak nie o tym. Powoli jeszcze mocniej zatapiała paznokcie w jego ciele, a pojedyncze kropelki krwi wydostawały się spod naskórka. Nawet jego szyja już była w większości pokryta malinkami i śladami jej zębów. Dojrzeć się dało miejsce, gdzie pod wpływem mocniejszego ruchu nawet przegryzła jego skórę do krwi. Ta sączyła się ledwo-ledwo ale sam fakt był dla niej zgoła przerażający. Przecież sama tak nienawidziła wampirów... No dobrze, nie żywiła się krwią i nie była tym samym pasożytem, ale byłaby w stanie w ten sposób okaleczać. Brr... Dossała się do tego miejsca spijając krew, która szybko przestała wyciekać z ranki. Zmrużyła swoje różowe oczka. Czuła tę przyjemną błogość...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 5:20 pm

Secna +18

Nie chodziło o to, że miał zamiar zatrzymać ją dla siebie, nawet jeżeli po co dziewczyna miałaby płacić za seks jeżeli za darmo, kiedy chce, jak chce, w jakiś sposób i na jakich warunkach mogła dostać duże i nieograniczone dawki rozkoszy, które wypływałby z jego inicjatywy. To chyba było lepsze niż burdel, za który musiała jeszcze płacić. Monsterka miała na wyłączność gdyby chciała. Co z tego, że nie zna jej charakteru i osobowości, chyba wystarczająco jej udowodnił, że potrafi się dostosować jeżeli będzie kusiła go podobnie jak wcześniej. Praca i praca, on też miał robotę, za niedługo kończył mu się urlop, na szczęście jednak że była to robota na nocne zmiany i dosłownie można było wybierać sobie zmiany, elastyczny grafik i te sprawy. Gdyby chciała wyskoczyć na przerwę na szybki numerek, zapewne by się znalazł koło niej w sekundę żeby dopieścić jej kwiatuszka i uciec. Potwór łatwo się przystosowywał do nowych rzeczy, sytuacji, osób. Jednak o tym może porozmawiają potem jeżeli dziewczyna będzie miała ochotę. Jak na razie to był zajęty wchodzeniem w nią i wychodzeniem, ponownym wchodzeniem i tak w kółko. Trochę monotoniczne zajęcie, lecz bardzo przyjemne, bo z każdym ruchem wejścia czuł się jeszcze lepiej niż przed chwilą. Po słowach dziewczyny i drażnieniu jego skóry jej pazurkami postanowił ją posłuchać dokładnie. Chciała żeby ją raz a porządnie zerżnął, posłucha jej, nawet zrobi to z uśmiechem na twarzy. Oderwał się od niej na moment rączkami żeby położyć ją na kanapie i rozchylić jej nóżki, żeby zmieścić się między jej udami. Nie wychodził wcale, cały czas był w środku, jedynie na potrzeby tego manewru przestał ją na moment pchać. Po chwili wrócił do czynności pchających, z tym że zaczął intensywniej i mocniej się w nią wbijać, chciała poczuć go dokładnie w sobie, więc ją po prostu rżnął jak tego pragnęła. Wyglądało to może brutalnie, zwłaszcza że co chwilę uciekała mu ciałem, ślizgając się po kanapie. Dlatego też podniósł jej lewą nogę i ułożył sobie na ramieniu, była gibka, nie miała z tym problemu, utrzymaniu nogi w pionie z jego pomocą. I tak ją opierał o swój bark, więc nie powinno być problemu, a taka pozycja ułatwi mu bardzo sprawę. Teraz pchanie jej było o wiele prostsze, mogła poczuć uderzenia o jej macicę z dość dużym impetem. Chciała żeby ją rżnął a nie kochał, to dla niego była znacząca różnica. Zadowolony z siebie zaczął wzdychać głośno, na przemian wydając z siebie dzikie zewy bestii, która w nim się budziła, łamał granicę i mu się to podobało ~ Zerżnę Cię tak mocno... ~ Po tych słowach ponownie przyśpieszył, tym razem z całą siłą, którą aktualnie mógł zebrać. Chciał żeby poczuła się jak w niebie, on też mianowicie zaczynał czuć się jak w niebie, jeżeli było tam gdzieś miejsce dla niego. Przecież już nie kontrolował wydawanych odgłosów, nawet dźwięki uderzeń o jej ściankę było wyraźnie słyszeć, takie charakterystyczne plumkanie. Powinien zaraz dojść, czuł to, ale się powstrzymywał, dopóki sam już nie wytrzyma albo dziewczyna mu nie da z łatwością do zrozumienia gdzie ma "wybuchnąć", czy w niej czy na zewnątrz, czy chce ubrudzić się trochę i to nawet bardzo. Złapał jedną  dłonią za jej udo, które należało do jej lewej nogi, która trzymał pionowo, opierając ją na swoim barku, wbił w nie paluszki, bo czuł napływające przyjemne dreszcze ~ Mmmm.... Nadchodzę ~ Ostatnie pchnięcia wykonał powoli, opuścił jej nogę do wcześniejszej pozycji, nachylił się nad nią i pocałował ją w usta, nie odrywając się od niej dopóki nie wytrysnął w niej pełną parą. Trwało to trochę, ale opróżnił magazynek, będzie musiał go potem wymienić jeżeli dziewczyna chciała jeszcze się pobawić. Rozkosz związana z końcem była nie do opisania, było mu aż tak dobrze, że się oderwał od niej i odchylił mocno do tyłu, będąc cały czas w niej. Mogła podziwiać jak jego wszystkie mięśnie wychodzą na wierzch, każda poszczególna część idealnie się "prezentowała". Był teraz w fazie półtwardości, teraz jedynie miał chęć zaspokojenia jej i ponownego doprowadzenia jej do granic możliwości. Tylko pytanie było jedno? Czy miała ochotę? Czy była w stanie wytrzymać te wszystkie uniesienia, zwłaszcza że wiedział iż były przyjemne a zarazem męczące i otumaniające ~ Jesteś niesamowita Penny ~ Dalej był odchylony od niej, wciąż tkwił wewnątrz jej i nie pozwalał wypłynąć swojemu nektarowi poza nią. Przymknął oczy i nabrał głęboko powietrza do swoich płuc, wyciągnął ręce i wypuścił je głośno. Doznał jednej z przyjemniejszych radości przez ostatni deni, było bosko, chciał to powtórzyć.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Czw Sie 22, 2013 7:20 pm

+18

Ona sama by pewnie z chęcią odwiedziła go w pracy. Niby mogła natrafić na moment, kiedy oddawał się swojemu hobby, ale można być dobrej myśli – równie dobrze mogłaby trafić na jego przerwę. Dobrze, że nie precyzował jej czym się zajmuje. Jeszcze pewnie by się chłopina nasłuchał masy kąśliwych aluzji. No ale w gruncie rzeczy za mundurem panny sznurem, a klawisz też swój uniform miał. Z chęcią by się z nim pobawiła odciągając od roboty. Mogłaby się bawić w niegrzeczną dziewczynkę, którą należy ukarać... Oh, tyle zabawy. Szkoda, że nie było pewności, że będzie mogła się tak pobawić. Zresztą, to by musiało wyjść z jego inicjatywy. Ona sama raczej nie inicjowała takich zabaw, a szkoda. Mogłoby być ciekawie... Musiał tylko wiedzieć kiedy zacząć, huh.
Pomruczała mu trochę, gdy zmieniał pozycje. Była to motywacja, a zarazem psioczenie na to, że musiał nawet na tę krótką chwilę przestać. Kiedy ułożył ją pod sobą przeciągnęła się słodziutko ziewając i przecierając oczka. Widziała go przez tę zabawną mgiełkę. Wygięła się w łuk i mocno zacisnęła zęby, kiedy zaczął ją posuwać. Donośnie jęczała pod nim niby mrużąc oczy, ale i tak nic nie widziała. Były tak przymknięte, że niby otwarte, ale widok i tak był poza jej zasięgiem. Może i lepiej? Gdy wyłączyć jeden zmysł – wyostrzają się inne. Zapierała się dłońmi po bokach głowy, ale pod intensywnymi ruchami masywnego ciała kochanka i tak się przesuwała. Pomiędzy jej jękami słychać było chichot, a jej twarz rozjaśniał uśmieszek. Dopiero gdy jej partner oparł jej nogę na swoim barku – co nie było dla niej najmniejszym problemem, bo była wygimnastykowana – mógł bez problemu rżnąc ją do woli, a ona już mu tak bezczelnie nie uciekała. Silne, posuwiste ruchy początkowo były drażniące, wręcz bolesne. Szybko jednak przeistoczyły się w równie silne, jak nie silniejsze, fale rozkoszy. A on zamiast zwalniać jeszcze bardziej przyśpieszał. Jej jęki powoli zaczynały przypominać skomlenie swoją doniosłością i częstotliwością. Nie miała innego wyjścia – w końcu z przeciągłym pomrukiem zadowolenia doszła, a kilka chwil potem i on. Dokładnie wypełnił jej ciasny środeczek, aż zamruczała jeszcze jeden, ostatni raz. On nie śpieszył się, aby z niej wyjść. Ona go „ponagliła” lekko odsuwając się, aby potem ostatecznie oderwać swojego biodra od jego i pozwolić jej soczkom wymieszanym z jego nasieniem wypłynąć.
Ciężko wypuściła powietrze. Po kilku głębszych wdechach w końcu znowu się ruszyła leniwie unosząc do siadu, aby wtulić się w jego klatkę piersiową. Złożyła mokry pocałunek na jego skórze pomrukując jak naprawdę dobrze wypieszczona, zadowolona z tego kotka. W końcu oderwała się od niego, zsunęła nogi na podłogę i sięgnęła po szklankę z colą opróżniając wcześniej nienaruszoną zawartość do końca duszkiem. Suszyło ją od tych wszystkich jęków i stęków. Pochwyciła z podłogi jego koszulkę i założyła na siebie. Zawsze uważała to za uroczy „rytuał”. Chwilowo nie chciało jej się szukać swojej bielizny, toteż zdecydowanie za duża koszula była idealna. Znów przytuliła się do niego, ale tym razem złożyła na jego ustach zmysłowy, dziękujący pocałunek. Pewnie niedługo znowu zacznie się do niego dobierać, ale do tego czasu chwilę odpocznie i wypije coś. - Jak rozumiem każda dziewczyna to słyszy. – skomentowała po dłuższym odstępie czasu od jego słów chichocząc. Nie czuła się wyjątkowa. Bardziej by ją zdziwiła odpowiedź odmowna, wszak uważała takie teksty za najzwyczajniej w świecie tanie i zapychające niewygodną ciszę po stosunku. - Ach, zapomniałabym. Jak na Potwora wcale nie jesteś taki potworny. – powiedziała cmokając go w policzek.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    Pią Sie 23, 2013 12:24 am


Takie wizyty w robocie byłby ciekawe, fascynujące i nadzwyczaj podniecające gdyby przychodziła do niego do roboty, wszyscy by mu zazdrościli takiej piękności, która go odwiedza od czasu do czasu. Nie to, że chciał się nią chwalić, ale naprawdę to byłoby przyjemne uczucie, gdy jakaś kobitka dba o Ciebie nawet podczas pracy, przychodzi i Ci sprawia przyjemność w kanciapie. Taka wizja na pewno spodobałaby się Monsterowi, choć na pewno miałby opory, zwłaszcza że starał się w robocie nie zwracać na siebie uwagi, chciał być po prostu zwykłym przeciętniakiem dla innych. Wyszedł niej za jej sprawką, trochę posmutniał, ale pomruki dziewczyny oraz jej zachowanie łagodziło objawy „zakończenia aktów miłosnych”, teraz musieli przejść do rzeczywistości, do tej szarej rzeczywistości. Gdy dziewczyna założyła jego koszulę, która chyba była jakoś dwa czy trzy rozmiary większa od niej, uśmiechnął się a nawet zachichotał z rozbawienia. Żeby siebie widziała, naprawdę śmiesznie wyglądała, dość komicznie, ale uroczo, teraz przypominała bardziej radosną dziewczynę niż przerażającego naukowca. Założył bokserki i tak samo łyknął coli z szklaneczki. Popatrzył na dziewczynę, przeczesał się po irokezie, który już dawno oklapł pod wpływem tych wszystkich wygibasów, potu i tak dalej. Powinien się umyć i przebrać. Wstąpi na siłownie może potem, przypakuje trochę, bo ostatnio nie miał okazji. Powstał z kanapy i skierował się do drzwi od balkonu, uchylił je i wziął z parapetu paczkę fajek, otworzył ją i odpalił sobie papierosa za pomocą zapałek, które miał schowane koło kaloryfera na czarną godzinę. Nie palił dużo, a raczej palił tylko w robocie żeby się odstresować. Rzucał powoli papierosy, jednak nikt nie zabroni mu palić papieroska po udanych seksach. Musiała to tolerować, ona miała swoje rytuały a on swoje. Takie było życie. Popatrzył na nią czułym spojrzeniem z delikatnie przymrużonymi oczyskami ~ Staram się być miły, w dodatku jak zauważyłaś, nie mówię nic nadaremno... W dodatku powinnaś być dopieszczana, nawet językowo ~ Uśmiechnął się perfidnie, bo na pewno domyśli się co miał na myśli, zwłaszcza że nie było to trudne do zgadnięcia. Nie mówił jakoś zawile, wręcz otwarcie. Gdy dziewczyna stwierdziła iż nie jest potworny, uśmiechnął się, ale tym razem patrząc przez okno i zaciągając się papierosem dość mocno, że aż popiół spadł na podłogę. Posprząta potem, po prostu się zaciął, oddalił się myślami gdzieś na chwilę, gdzie moce Penny nie mogły dotrzeć. Skończył papierosa po chwili i skierował się do łazienki, jednak przystanął w drzwiach i popatrzył pytająco na dziewczynę ~ Chcesz się wykąpać? Mogę się podwodą popieścić jeszcze troszkę, potrafię wstrzymać powietrze na dwie czy trzy minuty ~ Prowokująco się uśmiechnął a nawet zachichotał po swojemu, można rzecz że przypominał ten śmiech bardziej cichy pomruk potwora, ale dziewczyna zapewne się już do niego przyzwyczaiła. Wszedł do łazienki po odpowiedzi dziewczyny i zaczął się ogarniać, przemył sobie twarz i zaczął płukać sobie usta dzięki płynowi odświeżającemu do jamy ustnej. Zastanawiało go to czy dziewczyna poważnie rozważy chęć współpracy z nim na wielu poziomach fizycznych, seksualnych i tak dalej. Szukanie drugiej połówki nie było w jego stylu, dziewczyna mogłaby mu zapewnić niesamowite chwile uniesień seksualnych. Jakoś go nie ciągnęło do burdeli czy innych kobiet, nauczył się że były one złem wcielonym, może mniejszym niż Hannibal oraz inni psychopaci, ale nadal były diabełkami. Natomiast Penny wydawała się sympatyczna, ciekawska, pociągająca, otwarta na propozycję oraz przy okazji podobało jej się towarzystwo Monstera. Czego więcej chcieć? Potrafił obdarować ją czułością, miłym dotykiem i ciepłymi słówkami jeżeli tego potrzebowała jej kobieca natura. Dawał radę, nie można powiedzieć, że nie. 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pieczara Potwora    

Powrót do góry Go down
 
Pieczara Potwora
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Daingean :: Osiedle Stangrad :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: