IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ta, której imie damo przed narodzinami

Go down 
AutorWiadomość
Fleauette
Grzech główny | Nauczycielka przedmiotów medycznych | Właścicielka Bluepleasure
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 14/08/2013

PisanieTemat: Ta, której imie damo przed narodzinami   Pią Sie 16, 2013 1:46 pm




Imię i nazwisko: Flock...Fleauette Flock

Pseudonim: Nikt nie wie czemu, ale sama każe na siebie mówić Fleur.

Płeć: Chyba widać, że to kobieta.

Wiek: 24 lata

Wzrost i waga: 160 cm i 55 kg...przynajmniej kiedy się ostatnio ważyła.

Rasa: Venorianie stworzona przez swego ojca jako drugi przedstawiciel tej rasy.

Organizacja: Fleauètte - cóż chce też zobaczyć co jej tatuś ciekawego robi.

Ranga: Jeden z grzechów głównych - nieczystść.

Zawód: Nauczycielka przedmiotów magicznych w Akademii Nowej Ery i od niedawna właścicielka baru "Halne Wiatry"

Umiejętności:
Czas się pochwalić co ta mała potrafi, a nie jest to byle co...przynajmniej dla niej. -opanowanie języka angielskiego, rosyjskiego i łacińskiego
-rozszerzona wiedza medyczna+dyplom ukończenia szkoły medycznej
-bardzo dobre umiejętności w posługiwaniu się bronią białą
-znajomość broni palnej i umiejętności snajperskie
-sokole oko
-wyszkolona w walce w ręcz przez uliczne bójki
-taniec i duże poczucie rytmu
-świetnie szpieguje

Moce:
Rasowe: Kinetyczne epicentrum i receptory przestrzenne.

-Telepatia:
Moc działa, kiedy jej użytkownik, zmiesza swoją krew z danym osobnikiem. Może wtedy porozumiewać się z tą osobą w myślach, bez ograniczeń odległości. Niestety jak każda moc, ma również swoje złe strony. Działa ona zawsze, kiedy mówi się, czy myśli o osobie z którą ma się pomieszaną krew.

-Cielista kopia:
Użytkownik potrafi stworzyć swoją własną kopię dzieląc swoją energię. W czasie podziału i kopia i użytkownik są osłabieni. Dodatkowo wszystko co dzieje się z kopią dowiaduje się użytkownik dopiero po połączeniu. Jeśli kopia zostaje zraniona, użytkownik również jest ranny w tym samym miejscu. Jeśli kopia zostaje zabita użytkownik również. Połączyć się mogą tylko przez splecenie swoich dłoni.

-Tworzenie mieczy:
Osoba władająca mocą jest w stanie wytworzyć każdą broń jaką kiedykolwiek widziała lub potrafi sobie ją wyobrazić z konkretnymi wymiarami. Ograniczeniem jest możliwość tworzenia broni tylko dla siebie i co 5 potów nie prędzej. Kolejnym ograniczeniem jest to, że musi być to broń którą użytkownik potrafi się dobrze posługiwać.



Wygląd:
Od dziecka była piękna i wyjątkowa. Nie jest wysoką kobietą, jednak raczej nie wychodzi poza przeciętny wzrost. Jej waga też jest dość odpowiednia mimo, że jak każda kobieta wmawia sobie, że nie. Jednak możemy zacząć opis od najmniej wyjątkowych cech jej wyglądu. Od małego posiadała wyjątkowo małe stopy. Może nie jest to coś bardzo wyjątkowego jednak bardzo lubi swoje stopki rozmiaru 36. Zazwyczaj odziane w koturny albo trampki. Ewentualnie w bardzo mroźne dni wyciąga glany jako niezawodne obuwie. Na prawej kostce po wewnętrznej stronie ma bliznę w kształcie lilii wodnej. Wyżej widać jej łydki i delikatnie zaokrąglone uda. Ponad nimi widać delikatnie zarysowane pod skórą kości biodrowe. Trochę niżej, bliżej krocza widać dwa tatuaże przedstawiające lecące kruki. Z tyłu jej ciała wyrastają dwie krągłości, którymi zachwyca się nie jeden mężczyzna.
Na lewym pośladku zaczyna się dodatkowo jej wspaniały tatuaż przedstawiający dumnego i wspaniałego feniksa w locie. Jego pióra przypominają płonącą tęczę. Jej arcydzieło kończy się na prawym ramieniu jej smukłych i równie jedwabnych pleców. Nad dwoma krukami rozpościera się idealna płaszczyzna jej brzucha. Nad nią górują dwie krągłe piersi.
Dotykając ramion można poczuć wystające delikatnie kości obojczyków, a niżej wyćwiczone ręce zakończone szczupłymi dłońmi. Jednak największą uwagę obu płci przyciąga nietypowa uroda dziewczyny.
Długie za pas włosy dziewczyny oryginalnie posiadały kolor słońca w mglisty poranek. Niesforne kosmyki wychodzą na wszystkie strony z złotym połyskiem.
Przyjrzyjmy się jednak twarzy dziewczyny. Niskie czoło pod którym rysują się idealnie wymodelowane brwi. Jednak uwagę przykuwają wspaniałe oczy. Wiecznie okalone czarną kredką przypominają oczy drapieżnika. Mimo dzikiego spojrzenia, od którego człowieka mogą przejść ciarki praktycznie nikt nie może się oprzeć ciepłemu, błękitnemu odcieniowi jej tęczówek podobnego do bezchmurnego nieba w lato. W tym kolorze również jest jad wypływający z jej ogona.
Jeśli ktoś chodź na chwile oderwie wzrok od tych magicznych oczu będzie w stanie dostrzec jej wysokie kości policzkowe dodające jej lekko orientalnej urody i miękkie usta o pełnym kształcie zazwyczaj pomalowane na ciemny róż z papierosem między nimi.

Charakter:
Można porównać tą piękną istotę do anioła, jednak było by to zarówno mylne jak i prawdziwe pojęcie. Fleaur jest jedną z wielu aktorek swego rodzaju i potrafi odegrać każdą rolę: kochanki, powierniczki, wroga, królowej śniegu, dziecka czy też dowolnej innej postaci. W zależności od jej humoru czy też osób wśród których przebywa, lub sytuacji w której się znalazła potrafi się zachować bardzo różnie. Tak więc osoby, które ją poznały mają prawdziwe urwanie głowy by odgadnąć jaka naprawdę jest.
Jej jednym z głównych zainteresowań jest flirtowanie z osobnikami przeciwnej płci. Chociaż nawet to nie jest do końca prawdą ponieważ nieraz w jej objęcia trafiła jakaś piękna dama.
Nieraz zachowuje się jak prawdziwa mistrzyni sztuki uwodzenia, która potrafi zatrzymać człowieka jednym spojrzeniem. Obojętna na opinię publiczną czy też zdanie najbliższych bezwstydnie wykorzystuje swoje atuty. Nie raz i nie dwa prowadząc wymianę informacji, za cielesną przyjemność miała dostęp do ważnych dokumentów.
Nie zmienia to faktu, że przy każdym geście przypomina prawdziwą damę dumną jak ptak na jej plecach. Tajemnicza i ograniczona w słowach fascynuje jak najdroższy klejnot. Zdająca się bardzo opanowana, jakby wcale nie nosiła w sobie tych pokładów namiętności.
Czasami jednak wychodzi z niej prawdziwa psychopatka z szaleńczym uśmiechem na ustach i pragnieniem krwi w oczach. Mimo wszystko nawet w takiej sytuacji znajdą się osoby, którym spodobają się te ogniki lub widoczne kiełki. Zazwyczaj wpada w taki stan, kiedy może walczyć z kimś silniejszym od niej. Możliwe, że to adrenalina tak na nią wpływa.
Przejdźmy jednak dalej do dalszych części tej układanki składającej się na jej charakter.
Dziewczyna posiada dość wybuchową naturę i nie raz bywa arogancka a wręcz wulgarna wobec innych. Można powiedzieć, że jeszcze nie wyrosła z wieku buntu. Ona jednak po prostu była przyzwyczajona od dziecka, że oprócz swego ojca nie znała nikogo swojej rasy i pięści oraz przekleństwa stały się jej formą obrony przed ludźmi.
Ostatnią i najmniej widoczną częścią tej układanki jest ta część jej charakteru, która nadal tęskni za macierzyńską opieką i czułością jaką mogą dać tylko rodzice. Skrywana za maską jednak dalej istnieje i czasami udaje jej się wyjść na światło dzienne. Niestety, a może i na szczęście ta mała dziewczynka nie ma prawie żadnej okazji na ujawnienie się.

Historia:



"Wszystko zaczęło się od dnia, w którym cywilizacja Venoriańska została zdradzona przez Niebo, gdyż pierwsze Anielskie zastępy zachciały ich upadku. Ascari Shepherd Flock, osiemnastoletni syn jednego z radnych został zabrany podczas wybuchu konfliktu przez jego ojca na Biegun, gdzie tajemna placówka badawcza pracowała nad projektem „Ocalić Venorian”. Radny zgłosił swojego syna do programu wraz z innymi dziećmi, które miały wpaść w kriogeniczny sen na wiele tysięcy lat, obudzić się za czasów, które jak obliczyli Venorianie, mają być czasami gatunkowych nierówności, sprzeczności. Venorianie wykradli poufne informacje z królestwa Niebiańskiego, dlatego właśnie na nich spadł gniew Boski a nie na inne gatunku, które wtedy były jeszcze zwierzętami o potencjalnej przyszłości. Ascari Shepherd Flock od dziecka był traktowany jako jedyna nadzieja na przetrwanie ich gatunku, dlatego też nie miał normalnego dzieciństwa, więc stracił wiele cennych wartości, które są potrzebne każdemu w codziennym życiu. Sen trwał bardzo długo, jako jedyny się obudził, gdyż inne dzieciaki wysłane z nim „w przyszłość” obumarły, gdyż ich komory kriogeniczne zostały naruszone przez niedokładności w obliczeniach Venoriańskich naukowców. Stał się ostatnim przedstawicielem swojej rasy w nieznanym mu świecie, znał Ziemie, ale za jego czasów na tej planecie istniał tylko jeden kontynent, nazwany Utopią a jedynym rozumnym gatunkiem byli Venorianie oraz pierwsze, posłuszne, Anielskie twory, którymi wyręczała się ta istota wszechmogąca, siedząca na dupie w Niebie. Po dostaniu się na ucywilizowany kontynent, do miasta gdzie mieszkało mnóstwo nieludzi i ludzi, gdzie mógł wtopić się w tłum swoją odmiennością. Rozpoczął treningi, naukę o kulturze, religii, tradycji wszystkich grup, starając się znaleźć złoty środek i jakąś zacząć odbudowę swojej rasy. "


Znam tą historię bardzo dobrze, powiedział mi o niej mój ojciec. O niej i o dalszej części jego życia. Został sam na polu walki i przetrwał, mimo, że wielu osobom się by to nie udało. Przeżył najbardziej wyniszczające czasy, a później stworzył MNIE. Często nad tym myślałam jako genetycznie stworzone dziecko z probówki.
"Czemu chciał mieć córkę? Czemu miało służyć moje stworzenie?"
Niestety nigdy się go o to nie zapytałam. Może i się bałam, a może tak naprawdę nie chce usłyszeć na to odpowiedzi. Jest wiele pytań, które boję się zadać. Jednym z nich jest pytanie o organizacje. Czemu właściwie pomaga ludziom i chce zabić istoty tak specyficzne jak oni sami. Nie rozumiem tego, tak samo jak wielu różnych rzeczy. Jednak kocham mojego ojca i mam zamiar pomagać mu w jego celu nawet jeśli sama do końca nie obrałam swojego. Jako dziecko przyglądałam się jego wysiłkom przy odbudowie organizacji.
Niestety nie miał dla mnie czasu wtedy. Nie wypominam mu tego, bo wiem że był bardzo zajęty. Kochał mnie tak mocno, jak tylko potrafił samotny mężczyzna wychowujący dziecko. Ja sama powoli rosłam i uczyłam się przekonując samą siebie, że kiedyś mu pomogę. Trzymałam się z starszymi chłopcami zaczepiając ich i chcąc by mnie nauczyli walczyć. W domu ukrywałam siniaki i stłuczenia. Powoli rosłam i stawałam się nastolatką, zaczęłam uczyć się kontrolować swoje moce i walczyłam coraz lepiej. Uczyłam się szpiegować i wyciągać informacje. Dla nas zawsze była to w pewnym sensie zabawa jak i późniejsze przygotowanie się do pracy w organizacji. W końcu każdy wiedział że dobry słuch i broń pomogą nam przetrwać.
Ludzie, którzy nas znali nazywali nas dziećmi wojny. Rośliśmy na nowe pokolenie buntowników.
Wszystko zmieniło się, kiedy nie mogłam ukryć zmian jakie następowały w moim ciele. Powoli stawałam się piękną kobietą i starsi chłopcy chcieli to wykorzystywać. Właściwie to dzięki nim dowiedziałam się ile mogę zdobyć dzięki seksapilowi. Mimo to broniłam się dzielnie ukazując im moją buntowniczą stronę.
Nie minęło dużo czasu kiedy namówiłam ojca by zapisać się do Akademii. Byłam bardzo tajemnicza i małomówna, zdawało mi się wtedy, że otaczają mnie sami wrogowie. Jednak zaczął się dla wszystkich czas imprez, eksperymentowania z narkotykami i seksem. Nie minęło wiele lat kiedy stałam się samozwańczą królową szkoły a każdy chłopak był na moje skinienie. Mimo to dalej byłam tą tajemniczą i spokojną zyskując łaskę nauczycieli. Chciałam skończyć szkołę, nauczyć się medycyny i pomóc ojcu w badaniach.
W tym czasie też na mojej kostce pojawiła się blizna po skaryfikacji. A ledwo przed ukończeniem szkoły zakończyłam dzieło na moich plecach. Teraz pragnę przywrócić chwalę jednemu z klubów, jednak do tego potrzebne są mi pieniądze i parę rąk do pracy. Mimo to jestem silna i sobie poradzę, muszę sobie poradzić.
Nie wiem właściwie na co mogę teraz liczyć. Jestem wojowniczką, lecz nie wiem jaki jest właściwie cel tej walki. Może jeszcze odnajdę własną drogę. Możliwe jest też nawet, że po prostu jej nie posiadam jako dziecko z probówki. Nie wiem co myśleć więc będę dalej działać.


Dziewczyna o złotych, anielskich włosach stała na dachu budynku w pochmurny, wietrzny dzień. Wyciągnęła przed siebie kawałek kartki i starała się ją podpalić mimo pogody. Gdy w końcu jej się udało szary popiół uleciał w niebo razem z jej słowami. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że będzie tak robiła wiele razy by ukoić swoje biedne i zagubione serduszko.

Inne:
-Jest uzależniona od papierosów.
-Zbyt dużo pije alkoholu.
-Ma słabość do seksownych mężczyzn i słodyczy.
-Kocha koty.
-Lubi przebywać czasem sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Ta, której imie damo przed narodzinami   Pią Sie 16, 2013 2:16 pm

Telepatii nie ruszam; cielisty klon jest jeden i upoważnia się co bilokacji tj. możesz siedzieć w dwóch tematach; tworzenie mieczy - co pięć postów i nie przesadzaj z wielkością i częstotliwością. Coś rozmiaru bazooki jest zdecydowanie za duże, o.

Osiedle Mattel, akceptuję.
Powrót do góry Go down
 
Ta, której imie damo przed narodzinami
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Ogród przed domem
» Schody przed szkołą
» Booker Rodwell
» Nori

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: