IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Keigar Satoshi

Go down 
AutorWiadomość
Keigar
Dyrektor Akademii
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 06/08/2013

PisanieTemat: Keigar Satoshi   Pon Sie 12, 2013 9:34 pm


Imię i nazwisko: Keigar Satoshi
Pseudonim: Obecnie nie dysponuje żadnym, gdyż to raczej zbędne.

Płeć: Przegląda się w lustrze. - Hmm, nie wyglądam na kobietę, więc chyba mężczyzna. A z resztą poczekajcie chwilę. - Zagląda w portki. - Tak, z pewnością jestem facetem.

Wiek: Spójrz na ta długą brodę i te wszystkie zmarszczki na twarzy, ta z pewnością jest stary. Zobacz te niespełna dwustuletnie doświadczenie w jego oczach. Teraz z kolei pozbądźmy się tych wszystkich rekwizytów i przebrań. No co wy, on wygląda na zaledwie dwadzieścia dwa lata.

Wzrost i waga: 185/76

Rasa:

Opis ogólny: Onirisme, to dość specyficzna rasa pochodząca z „Rzeczywistości Marzeń Sennych”. Czym to jest? Cóż inną nazwą pod jaką można tą rzeczywistość znaleźć, to kraina snów. Co jednak ma bajkowy, czy mityczny wytwór z prawdziwym światem? No więc rozwój niektórych technologii spowodował powstanie niegroźnych fal, które wywołują pewien rezonans między nieprzytomnymi umysłami na świecie. Efekt ten stworzył „Rzeczywistości Marzeń Sennych”, czyli sztuczny niby świat z połączonych śniących umysłów, gdzie zaistnieć mogły nowe świadomości, a z czasem i istoty.  Tak, właśnie tym są Onirisme. Obecnie ludzie stosują też wobec nich pewien podział, który przedstawicielom tej rasy raczej średnio się podoba. Mianowicie w tej rasie rozróżniania się ich na dwie grupy: rêve, czyli tych w głównej mierze pochodzących z dobrych snów, oraz tanti, znanych też jako dzieci koszmarów. Mimo iż przynależność do danego typu nie ma wielkiego odzwierciedlenia w zachowaniu, a najwyżej w wyglądzie i mocach, to większość społeczeństwa może unikać tych drugich. Zaraz unikać? Tak, można ich naturalnie spotkać w śnie, lecz niekiedy, a w sumie dość rzadko zdarza się, że ci przenikają do świata realnego. Jak to możliwe? No więc istnieje pewna, nieczęsto spotykana moc pozwalająca połączyć świat snów z rzeczywistością. Powiada się, że wtedy czasem tutaj trafiają. Poza tym trwają też prace nad odpowiednią technologią, ale póki co jest dość awaryjna.

Opis Fizyczny:
Mimo że są jednym rodzajem istnień, to nie mają żadnego konkretnego wyglądu, który określałby przynależność do ich rasy. W uproszczeniu oznacza to, iż przedstawiciele tego gatunku mogą wyglądać zupełnie jak przeciętni ludzie, anioły, demony i wiele innych. Zdarza im się mieć rogi, zwierzęce uszy, ogony, pazury, gdzieniegdzie łuski, a nawet uzębienie odmienne od ludzkiego. Nie są jednak zmiennokształtni, a po prostu panuje u nich taka różnorodność. Cóż, w sumie w większym stopniu zależy to od tego z jakich snów się oni zrodzili… Nie, to raczej złe określenie, gdyż onirisme się nie rodzą. Tak właściwie to oni powstają z fragmentów snów, zarówno tych co już przeminęły, jak i tych, co istnieją w danej chwili. Wracając jednak do głównego tematu to jeśli chodzi o wygląd w tej rasie panuje tylko jeden standard. Rêve zazwyczaj wyglądają pięknie, uroczo lub po prostu fascynacjo. Tanti z kolej swym wizerunkiem mogą budzić niepokój, lub nawet przerażenie, bądź po prostu wydawać tajemniczy.

Atuty:
- Wieczna młodość.
- Wzmożona ochrona mentalna (dostanie się do umysłu osobników tej rasy i wpływanie na niego jest trudniejsze oraz zajmuje znacznie więcej czasu).
- Mogą zaczerpnąć trochę energii z emocji ludzi znajdujących się w okolicy (tanti z negatywnych, a rêve pozytywnych).

Wady:
- Jeśli zbyt często w krótkim czasie korzystają ze swych mocy to gdzieś na godzinę budzą się ich naturalne instynkty (tanti - okrucieństwo i bezwzględność, rêve - łagodność i uległość).
- Za dnia są trochę słabsi niż w nocy, ma to związek z tym, że wtedy mniej ludzi w okolicy śpi.
- Dysponują dość charakterystycznymi aurami. (Tanti posiadają dość nieprzyjemną, przez co mogą zrazić do siebie ludzi zaledwie po zagadaniu. Nieczęsto ktokolwiek ma ochotę zawrzeć z nimi znajomość. Cóż raczej marne szanse, iż będą kiedykolwiek w centrum zainteresowania. Rêve z kolei przez swoją aż wzbudzają uwagę. Mimowolnie przyciągają do siebie ludzi przez co raczej ciężko im się ukryć przed czyimkolwiek okiem).

Moce rasowe:

Koszmarna/Wymarzona materia - Potężna moc pozwalająca tworzyć wszelaką materię, mogącą być zarówno gazem, ciałem stałym, a nawet cieczą i w sumie jeszcze paroma innymi. Jednakże to jeszcze nie koniec tego potencjału, gdyż dzięki niej można również nią poruszać, kontrolować, a nawet zmieniać jej kształt, przez co niekiedy mogą przypominać żywą istotę. W sumie nie można zaprzeczyć temu, czy i jej stworzenie za pomocą koszmarnej materii byłoby możliwe. Stworzone obiekty w sumie nie znikają, lecz mogą się poruszać zaledwie 3 posty, a potem 3 posty odpoczynku. Przedmioty mogą mieć maksymalnie rozmiar 2x2x2m.

Przywracanie wspomnień - Wbrew pozorom w tym przypadku nie chodzi o ludzi, a o wybrane miejsca, czy pomieszczenia. Moc ta pozwala onirisme przywrócić emocje i uczucia ludzi jacy tam byli i na podstawie ich odtworzyć wizje przeszłych wydarzeń. Przeważnie użytkownik za pomocą niej jest w stanie usłyszeć dźwięki i zobaczyć obraz.

Keigar akurat jest tanti.

Organizacja: Żadna, cóż ten osobnik lubi być neutralny.
Ranga: To raczej go nie dotyczy.
Zawód: Pan dyrcio w Akademii Nowej Ery

Umiejętności:

Keigar jest swego rodzaju geniuszem, a przynajmniej przez swą wiedzę takim się wydaje. Cóż jest to spowodowane tym, że przez całe swe długie życie się dokształcał. W sumie mędrcem mógłby się zwać w wielu zakresach, we współczesności to jednak nie starczy. Dlatego swoją wiedzę udokumentował odpowiednimi certyfikatami i dyplomami, a przynajmniej większość. Mianowicie ma doktoraty chyba z wszystkich nauk ścisłych oraz profesora z ekonomii i administracji.

Zielonowłosy posiada także pewne umiejętności bojowe, cóż jakby nie patrzeć w związku ze swym długim żywotem przyszło mu się spotkać nie jednokrotnie z okresami wojennymi. Z tego też powodu wyćwiczył się w walce i samoobronie, a konkretnie opanował:
Szermierkę
Strzelectwo

Cóż Kolejna umiejętność związana jest z pochodzeniem Keigara. Jakby nie patrzeć on od początku swego istnienia narażony był na straszne widoki, koszmarne zapachy, a niekiedy na dotyk obrzydliwych substancji. Dlatego też uodpornił się i raczej mało co go zaszokuje,  wprawi w obrzydzenie i wymioty. Nie ma też raczej żadnego zapachu od którego od tak mógłby się rozchorować. Można to nazwać:
Mocnym umysłem

Trzeba również przyznać, że zielonowłosy posiada wysoką zwinność, giętkość oraz szybkość poruszania. Cóż w sumie można powiedzieć, że jest swego rodzaju sportowcem, a raczej
Lekkoatletą

Kto z nim zagra zrozumie znaczenie druzgoczącej porażki, a jeśli oponent nie przerwie w odpowiedniej chwili, to może się liczyć z utratą całego swego majątku. O ile Keigar na co dzień jest miłą osobą, to podczas gry potrafi się zamienić w prawdziwego demona i zostawić swych przeciwników w samej bieliźnie. Mowa oczywiście o:
Hazardzie

Keigar zna się też na muzyce i nutach co w sumie ułatwia mu nieco korzystanie z jednej z mocy. Cóż każdy musi mieć jakieś hobby, a zielonowłosego właśnie zainteresowały właśnie te rzeczy. Można zaobserwować to zwłaszcza w jego umiejętnościach:
Tańca
Gry na kilku instrumentach, a zwłaszcza gitarze

Cóż długie życie pozwala się wyszkolić w sztukach mówczych. W sumie to z kolei pomogło mu w odpowiednich przemowach podczas zdobywania swoich tytułów naukowych. Ta dobra gadka pozwala przekonać ludzi do swego zdania. Mowa oczywiście o:
Retoryce

Na przestrzeni kilku lat nie możliwym było, aby nie nauczył się pewnej podstawowej umiejętności w tych latach. W końcu w wielu przypadkach pomocne okazać się może poruszanie w wodzie. Tak, czy siak lepiej umieć pływać.

Zielonowłosy krążąc w snach odwiedzał w sumie umysły ludzi wielu narodowości, tak więc w sumie trochę języków liznął. W prawdziwym świecie też trochę podróżował jak więc się trochę podszkolił. Obecnie w stopniu zaawansowanym zna:
Angielski
Włoski

Jednym z wielu hobby tego jegomościa jest pisanie wierszy. Cóż lubi sobie czasem porymować. Tak więc zna się nieco na poezji .

Moce:

Rasowe oraz:

Audiokineza - umiejętność kontrolowania drgań cząsteczek, a zatem wywoływania i manipulowania falami dźwięku. W uproszczeniu dzięki tej zdolności Keigar jest w stanie uciszać dźwięki, tworzyć własne, właściwie odtwarzać wszystko co już usłyszał i sprawić by wydobywały się z każdego miejsca, z którego zechce, jednak to nie wszystko. Wykorzystując ultra dźwięki może także rozkruszać różne obiekty np. skalne, bądź uszkadzać w pewnym stopniu organizmy żywe. Umiejętność ta pozwala także na korzystanie z echolokacji. Cóż właściwie to on może zrobić tym wszystko na co pozwala nauka w sprawie dźwięku, akustyki i fal z nimi związanymi. Działa 3 posty, po czym 3 odpoczynku.

Zawansowana fotokineza - tworzenie fotonów, kontrolowanie ich toru lotu itp. Co za tym idzie możliwość manipulowania obrazem, czyli usuwanie wizerunku danego obiektu, kopiowanie go, przesuwanie, powiększanie, powielanie, ukazywanie tylko części itp. Może to robić nie tylko ze wszystkim w zasięgu swego wzroku i sobą, ale także ze wszystkim co wie gdzie się mniej więcej znajduje. Jako, iż nie tworzy się nowego obrazu, a nim wyłącznie manipuluje będzie on przedstawiał tylko to co się dzieje z danym obiektem w danej chwili. Samo światło również podlega kontroli, tak więc jest trochę pola do popisu. Działa 3 posty, po czym 3 odpoczynku.

Zatrzymanie czasu - Cóż raczej już sama nazwa wszystko mówi o naturze tej mocy, no ale na wszelki wypadek opiszmy na czym ona polega. Mianowicie dzięki niej Keigar może na okres jednego posta zatrzymać czas (jeśli nie na dłużej, choć raczej więcej nie będzie mu potrzeba). W tym czasie wszystko po za nim stoi w miejscu. Jednakże jeśli kogoś dotknie podczas aktywowania tej zdolności, to ta osoba również jest wolna od zamrożenia (to jednak nie zapewnia wolności od zatrzymania gdyż Keigar jeśli zechce to tą osobę też może uwięzić w czasie). Wróćmy jednak do konkretów. Mimo zatrzymania wszystkiego w czasie siwowłosy może poruszać każdym obiektem (nawet żywą istotą) jak tylko zapragnie(nawet ustawić w powietrzu), o ile starczy mu na to sił. Jest jednak pewne ograniczenie, a mianowicie w tym czasie nie może niczego uszkodzić, czyli np. nie stłucze lustra, ani nie wbije nikomu sztyletu w ciało. Po użyciu tej mocy musi odpocząć 3 posty.

Wygląd: Cóż nad sylwetką Keigara nie ma co się rozwodzić, ale skoro trzeba, to tak zrobię. Jest on raczej wysokim facetem o dość szczupłej budowie ciała. Jednakże określenie tego kolesia samą skórą i kośćmi z pewnością będzie przesadą. No jakby nie patrzeć jakieś mięśnie na pewno ma. Posiada gęste, proste włosy o barwie świeżej zieleni, które dzięki swej długości sięgają niemal do jego nosa oraz zza uszy. Zwykle ich jakoś specjalnie nie układa przez co czasem jego fryzura może okazać się nieco roztrzepana. Z kolei cerę ma o dość jasnym odcieniu, z resztą jak i resztę skóry. No Keigar nie specjalnie przepada za opalaniem i pewnie to jest tego powodem. Natomiast jeśli chodzi o oczy chłopaka, to posiadają raczej dość nietypowy kolor. Jaki mianowicie? Cóż mają tak jakby barwę szczerego złota. Należy też nadmienić, że swym kształtem przypominają nieco kocie, co w sumie obdarza go pewną dozą niezwykłości. W sumie poza odcieniem włosów tylko te patrzałki mogą zasugerować, iż ten osobnik nie jest człowiekiem, gdyż chyba nic innego nie świadczy o jego dziwaczności. Na jego twarzy przeważnie widnieje dość tajemniczy, lecz raczej uprzejmy uśmieszek. Jeśli chodzi o samego Keigara, to chyba by było na tyle, więc może przejdźmy do ciuchów, które na co dzień przywdziewa. Chłopak zdecydowanie preferuje luźne i ciemne ubrania. No i z tego drugiego powodu zazwyczaj nosi kamizelkę i krawat właśnie w kolorze czarnym. Do tego ma jeszcze spodnie, płaszcz i kapelusz w grafitowej barwie. By rozjaśnić jednak ten cały komplet bierze często białą, bądź żółtawą koszulę. Zdarza mu się też czasem zakładać brązowe rękawiczki bez palców.

Charakter: Jakby się zastanowić, to Keigar ma raczej skomplikowaną osobowość. Lubi być tajemniczą osobą, choć raczej  tego nie ujawnia, przez co można odnieś wrażenie, iż w sumie nie ma żadnych sekretów. Lecz to raczej najmniej istotna sprawa. Tym co w głównej mierze przykuwa uwagę innych, to jego podejście do życia. Cóż dla większości z pewnością będzie wręcz niepoprawnym optymistą, a jego wieczny uśmiech i żartobliwe teksty z pewnością nie pomogą w zmianie tego poglądu. Dodajmy też, że przeważnie bywa całkiem miłą osobą, a uzupełnieniem dla tego osobliwego „wizerunku” jest to, iż nieraz można go spotkać z czymś słodkim. Nie to żeby był cukroholikiem, po prostu lubi od czasu do czasu zjeść coś słodkiego. Skoro mamy obraz jakim widzą go nieznajomi przejdźmy do dogłębnej analizy jego wnętrza. Mimo że większość może uznać go strasznym optymistą, to tak właściwie ciężko stwierdzić, czy tak naprawdę nie bliżej mu do osoby całkiem racjonalnej. Cóż, jak wcześniej wspomniano jego powierzchowność jest wręcz ścianą przeszkadzającą w dotarciu do jego wnętrza. Natomiast przechodząc do emocji negatywnych, to trudno go przerazić, czy zdenerwować. Co do pierwszego to niekiedy można mieć wątpliwości, czy to w ogóle możliwe, w końcu swe początki, a możne nawet większość życia spędził w koszmarach,  z tego też względu już całkiem sporo widział. Druga kwestia z kolei wiążę się ze swoistym rodzajem gry. Z zewnątrz przykładowo raczej szanse są marne, że ktoś zauważy żeby Keigarowi kończyła się cierpliwość, ale w końcu każdy ma jakieś swe limity. Dlatego też zielonowłosy zgrabnie operując sarkazmem, ironią oraz udawaniem głupa stara się uciszyć drugą stronę sporu, lub prędzej wyprowadzić ją z równowagi. O tym jednak raczej wiedzą najbliżsi. Chłopak na jeszcze jeden sekret, który ukrywa i zapewne nikomu nie wyjawi. Wiąże się on z jego mocą, a raczej źródłem jej pochodzenia. To swego rodzaju przekleństwo, które na nim ciąży. Mianowicie dłuższe korzystanie z jego mocy wiąże się z ryzykiem stopniowego wzrostu bezwzględności i niezwykłym okrucieństwem, w uproszczeniu staniem się swoistym potworem. Mimo że zachowuje świadomość, to nie może się oprzeć tym zmianom, gdyż instynkty są wtedy zbyt mocne. Cóż, to tak jakby jego osobowość uległa modyfikacji, dlatego też w tym stanie ciężko mu się powstrzymać przed zupełnym usunięciem przeciwników, bądź tych co staną mu na drodze, o ile to w ogóle możliwe. Towarzyszy mu wtedy jeszcze bardzie złowroga aura niż zazwyczaj. Całe szczęścia nie za długo po przerwaniu używania mocy sytuacja zazwyczaj w miarę szybko wraca do normy. Co do samej wojny to jest raczej neutralnie nastawiony. To znaczy chętnie przywitałby pokój w tym państwie, jednakże nie zamierza żadnej ze stron wchodzić w drogę, chyba, że jakieś zajdzie mu za skórę.

Historia:

Życie wśród snów, a raczej koszmarów

Wszędzie panował niekończący mrok, a wiatr wiejący wokół wydawał z siebie głuchy szum. Niekiedy niebo rozdzierał blask piorunów, czemu po chwili towarzyszył przerażający grzmot. Na horyzoncie dało się dostrzec stare miasto. Jednakże jego widok nie przyprawiał o żadne ciepłe uczucie, a raczej przeciwnie. Zniszczone budynki ze spróchniałych desek wyglądały na już od dawna opuszczane. W sumie cześć z nich rozpadała się wręcz w oczach. Wszędzie porozrzucane były kawałki drewna i szkła. Każdy kto by się tu znalazł z pewnością pomyślałby, iż nastąpił koniec świata i nie ma już żadnej żywej duszy. Jednakże to raczej mylne stwierdzenie, gdyż takowa przebywała w tym mieście. Szybkim tempem po czerwonej ziemi kroczył pewien osobnik w średnim wieku, na jego twarzy malował się strach, jeśli nie przerażenie. Rozglądał się panicznie po okolicy szukając jakiejkolwiek istoty.
- Jest tu ktoś?? - Powtarzał donośnym głosem przebiegając między budynkami.
- Błagam, chociaż jedna osoba. Ja… nie chcę… nie mogę być sam… - Dodał rozpaczliwie padając na ziemię.
Zdawać by się mogło, iż nikt go nie słyszał, jednak tak naprawdę ktoś to wszystko obserwował. Na dachu jednego z domów siedziała zielonowłosa postać przypominająca nieco zjawę. Istota ta spokojnie rzucała okiem za błądzącym mężczyzną. Ech, czemu ja zawsze muszę trafiać w takie ponure miejsca. Zawsze nie przyjemnie i na dodatek nudno, gdyż już wszystko w tym stylu widziałem… - Westchnął w myślach. Mimo to tylko tak sobie marudził, gdyż swego życia nie uważał wcale za takie złe. Gdy jednak okolica zaczęła się wybielać uznał, iż najwyższy czas się przenieść. Cóż sen się już kończył i nie było najmniejszego sensu tu zostawać, w sumie dalsze przebywanie tam mogło być niebezpieczne, a Keigar nie lubił narażać swej skóry, więc zniknął. Nie od tak, tylko po prostu się przeniósł. W „Rzeczywistości Marzeń Sennych” każdy onirisme mógł się do dowolnie przemieszczać między snami z tym, że rêve głównie w tych dobrych, a tanti w koszmarach. Kolejnym miejscem do jakiego zielonowłosy trafił była biała pustka. Takie miejsce nieco zaniepokoiło chłopaka, cóż można było odnieść wrażenie, iż trafiło się do snu, który się skończył, lecz tak nie było.
- Nie chcę znikać… Nie chcę…  Nie chcę znikać… - Usłyszał szept pod sobą.
Gdy spojrzał niżej zauważył półprzezroczystą, drobną postać unoszącą się w pozycji embrionalnej. Cóż trzeba przyznać, że czego takiego Keigar jeszcze nie widział, co go trochę zainteresowało, z drugiej strony było mu trochę szkoda dziecka. Jednakże nie zamierzał się wtrącać, gdyż wtedy sen nieraz obracał się przeciw tym interweniującym, w przeciwieństwie dla śniących dla onirisme to też była rzeczywistość. Gdy zielonowłosy dłużej się temu przyglądał, tym bardziej zbierało mu się na dość nietypowe myśli. Zaczął się zastanawiać, kiedy tak właściwie zapoczątkowało się jego istnienie. Wydawało mu się to zarazem takie odległe i tak bliskie. Mimo to nie potrafił określić ile czasu minęło od tamtego momentu. Dumał też nad tym, czy dalsze istnienie w tym świecie ma jakikolwiek sens, w końcu poznał niemal wszystko co ma dla zaoferowania mu ta rzeczywistość. Z dawnych rozmów wiedział też, że istnieją zupełnie inne realia, których nawet ludzkie umysły nie są w stanie do końca pojąć, więc uznawał przebywanie w świecie stworzonym z ich myśli za nieco ograniczające.

Przybycie do rzeczywistego świata i nowe cele

W późniejszym czasie mimo wielu przeskoków po snach tamte myśli nie opuściły Keigara. Ostatecznie on uznał, iż nadszedł w końcu czas by opuścić ten świat i przenieść się do tego prawdziwego. Skąd wiedziało tamtym? Cóż kiedyś mu się obiło podczas rozmów ze śniącymi. Ta wtedy wielu ciekawych rzeczy można było się dowiedzieć, choć różnie się to potem kończyło. Podczas zbierania informacji od spotkanych pobratymców usłyszał wiele plotek i teorii na temat tego, jak opuścić tę rzeczywistość i dostać się do tamtej. Ostatecznie uznał je jednak za zupełne bujdy, gdyż np. chwycenie się budzącego było zupełnym nonsensem, a niektórzy to proponowali. Na szczęście po jakimś czasie rozwiązanie przyszło samo. Mianowicie podczas przebywania w pewnym śnie w tym nagle zaczęły się pojawiać nowe obiekty, tak jakby nakładały się na siebie dwie przestrzenie. Cóż towarzyszyło temu parę nieprzyjemności, jak na przykład trzęsienia ziemi i wibracje, lecz dawało się to przetrzymać. Problem się pojawił gdy sen zaczął pękać i rozpadać się, cóż z tym to jeszcze chłopak nie miał do czynienia. Nim się spostrzegł w przestrzeni pojawiła się masa dziur, a sam przez jedną z nich wypadł. Trzeba przyznać, że było to wielce zaskakujące i nieco niepokojące, cóż nie bardzo rozumiał co się dzieje, a po chwili stracił nawet przytomność. Gdy się ocknął zauważył, iż się znajduje w dość specyficznym miejscu, różniącym się czymś od tych, w których dotychczas przebywał. Co dziwniejsze nie wyczuwał, żadnych pobliskich snów do których mógłby przeskoczyć.
- Cholera, znów mi nie wyszło. To ja coś źle robię, czy on po prostu tak śni, że nie można połączyć jego marzeń sennych z jawą? - Dało się usłyszeć męski głos zza krzaków.
- Hmm… Ał… Weź może sobie to daruj, bo mi głowa tego nie wytrzyma… - Ozwał się drugi, nieco senny ton.
Zielonowłosy słysząc te słowa z zaciekawieniem wyjrzał za krzaków przyglądając się trochę rozmawiającym. Po paru kolejnych wymianach zdań Keigar zrozumiał, iż jakoś trafił do tego drugiego świata. Trzeba przyznać, iż ten wniosek wydawał się być pochopnie wyciągniętym, lecz jakoś nie mógł inaczej zinterpretować tamtej dyskusji. Z tego też względu postanowił rozejrzeć się po okolicy. Szybko jednak zrozumiał, iż z pewnością nie jest to rzeczywistość w której dotychczas przebywał. Po paru dniach stwierdził, iż zdecydowanie za mało wie o rządzących tu realiach. Ta o zbyt wielu rzeczach nie miał pojęcia i te braki trzeba było nadgonić. Rozumiejąc podstawy znalazł sobie pierwszą lepszą pracę i począł się uczyć. Początkowo czerpał informacje z książek w bibliotece, potem zdecydował udać się na uczelnie by poznać jak najwięcej kierunków. Cóż uznał, że wiedza w tym świecie może być najważniejsza.

Przyjemne życie

Po minięciu niespełna dwustu lat dorobił się kilkunastu tytułów naukowych, jeśli nie dwudziestu ileś nawet. Naturalnie z czasem swą wiedzę aktualizował, gdyż przestarzała wiedza nie była nikomu potrzebna. Ta dbałby być ze wszystkim na topie. Wracając do tytułów, to czemu na przestrzeni  takiego czasu dorobił się tylko tylu? No więc „człowiek” nie żyje tylko nauką, więc kształcił się też na inne sposoby. Przykładowo kulturę ludzi można też poznać poprzez rozrywkę, więc postanowił poznać te zabawniejsze aspekty życia. W sumie z tego względu kilkadziesiąt lat temu zajął się też tańcem i muzyką. Trzeba przyznać, iż wynikły z tego całkiem interesujące rezultaty. Mianowicie udało mu się zdobyć mistrzostwo w tańcu tango w pewnym kraju, oraz przez rok był gitarzystą w jednym zespole rockowym. No ale zostawmy te stare dzieje na boczny tor i przejdźmy do nieco aktualniejszych spraw. Przed dziesięciu laty został wykładowcą w harvardzie na wydziale ekonomii. Przez następne kilka lat pielęgnował swoją karierę naukową. W między czasie natomiast oddawał się swojemu nowemu hobby, poezji. Znalazł nawet wolną chwilę, aby wystartować w pewnym konkursie, dzięki któremu miał okazję wydać własny tomik poezji. Z kolei pięć lat temu dostał propozycję objęcia posady dyrektora w  Akademii Nowej Ery w Daingean. Cóż z łatwością się domyślił, iż to raczej nie on był na początku listy branych pod uwagę, ale nie specjalnie mu to przeszkadzało. W przeciwieństwie do poprzedników nie zamierzał odmawiać. Widział w tej posadce widział miłą alternatywę i sposobność odwiedzenia miejsca ponoć bardzo otartego na istoty jemu podobne. W nowej pracy dość łatwo się odnalazł. W sumie to było całkiem interesujące doświadczenie, choć życie toczyło się raczej dość spokojnie, a przynajmniej do ostatnich dwóch miesięcy. Mianowicie wówczas, podczas powrotu do swej rezydencji zastała go mała niespodzianka. Co konkretnie się stało? No więc gdy minął swój angielski ogród w stylu leśnym  dostrzegł w wejściu do posiadłości wpółprzytomnego lokaja i pewną pannę przypiętą do jego szyi. Tak więc zaszedł niewiastę od tyłu i stuknął parę razy w ramię, by przestała się wgryzać w bezbronnego osobnika oraz się odwróciła.
- Przepraszam, była byś łaskawa zostawić mojego kamerdynera? Jest mi potrzebny żywy. - Rzucił uprzejmym tonem z delikatnym uśmiechem.
Po zwróceniu uwagi dziewczęcia na sobie postanowił kontynuować.
- Nie uważasz, że lepiej zawrzeć umowę z kimś, kto dobrowolnie oddawałby trochę krwi co jakiś czas, zamiast tak atakować każdego napotkanego? - Odrzekł tajemniczo z zaciekawieniem spoglądając na wampirzycę.
Rozmowa jeszcze się pociągnęła, lecz podczas niej Keigar  zdecydował się trochę odstąpić krwi i znaleźć jej pokój w swej rezydencji w zamian za wierną służbę dziewczyny. Poznał również imię dziewczyny, które brzmiało Senritsu. Jak się okazało była ona całkiem nieporadna i nie miała zielonego pojęcia o społeczności, co nieco zaskoczyło chłopaka. Zyskując coraz więcej informacji o niej zaczęło go zadziwiać jakim cudem przetrwała do dnia dzisiejszego. Trzeba przyznać, iż pierwszy miesiąc był dość trudny. Nie tylko z niewiedzy, ale również odstępowania  pewnych dawek krwi. Na szczęście później organizm przywykł do produkowania jej w nieco większych ilościach. Naturalnie nową podopieczna postanowił uświadomić w par sprawach. Pierwszą rzeczą był zakaz spożywania innych bez jego zezwolenia. Na wszelki wypadek wyjaśnił jej czym jest społeczność i jakimi zasadami się rządzi. Uczynił ją również swoją asystentką w szkole by mieć ją częściej na oku.

Inne:
- Nosi ze sobą także zapalniczkę, choć nie pali.
- 50 lat temu wygrał mistrzostwa tańca tango w pewnym kraju.
- Równie dobrze posługuje się obiema rękoma.
- 40 lat temu był gitarzystą w jednym zespole.
- Wydał własny tomik poezji .
- Na służbie u siebie ma między innymi Senritsu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Wto Sie 13, 2013 7:14 am

W końcu wiem kim jesteś! : D

Rasę włączymy do kanonu, jak znajdę jakiś ładny obrazek na nią *O*

Osiedle Teiz
Z KP jest wszystko w porządku, tylko podpisz mi regulamin. Wtedy dostaniesz kolor i rangę i będziesz mógł grać.

Akceptuję

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Keigar Satoshi
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: