IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Burdel 'Zajączek'

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Florence
Skoczek | Właścicielka Valhalli | Psycholog szkolny
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 445
Dołączył/a : 06/01/2013

PisanieTemat: Burdel 'Zajączek'   Czw Sty 17, 2013 11:15 am

Na skraju lasu, w cieniu drzew, znajduje się duży dom z drewnianych bali. Nad głównymi drzwiami wisi tabliczka z intrygującą nazwą 'Zajączek'. Ta tajemnicza placówka od dawna zajmuje się zadowalaniem panów za niewielkie pieniądze. Przy okazji pieniądze te przelatują na konto Rebeliantów, bo 'Zajączek' to...jedna z siedzib buntowników.
Kto by to podejrzewał, prawda?
Wnętrze domu utrzymane jest w tonacji czarno - purpurowej z elementami różu. Znajduje się tu sala zbiorowa, kilka osobnych sypialni, bar oraz spora łaźnia. No i oczywiście piękne i chętne kobiety....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://daingean.forumpolish.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Czw Lip 25, 2013 5:36 pm

Wyszedł pośpiesznie z rozdarcia które zamknęło się za nim bezgłośnie. Lecz to co zobaczył, spowodowało, że słowo "wkurwiony" to mało powiedziane.
Drzewa, mnóstwo drzew i ta cholerna tabliczka.
-Muszę się skupić następnym razem. - mruknął sam do siebie. Chciał otworzyć portal do biura Prezesa Sorciere, lecz przez bliskość ciała tamtej dziewczyny jego myśli podświadomie skierowały go do tego miejsca. Do burdelu. Nancho była tak cukierkowo seksowna, ciało też miała niczego sobie...lecz czegoś jej brakowało.
Upadły spojrzał na wejście do klubu i sprawdził w umyśle to co Lucien tu czasem robił. Po odseparowaniu wspomnień przydatnych od tych bardziej...cielesnych, dowiedział się o zniżce dla stałego klienta ~Pięknie, kurwa. Pięknie.~ pomyślał coraz bardziej wściekły wchodząc do środka i od razu idąc do baru.
Mimo wzroku typowego zabójcy i warczenia na każdego kto podszedł, to dziwki co chwilę rzucały mu się na szyję i klepały go po tyłku. Gdy w końcu przedarł się przez ten tłum rozkraczonych nóg do lady, od razu zamówił wódkę.
Dzięki swoim wtykom i odpowiedniemu "dbaniu" o wizerunek, mógł się pokazywać w takich miejscach. Nikt prócz kilku osób nie wiedział, że należy do Sorciere a tym bardziej , że zajmuje tam wysokie stanowisko. Tymi osobami byli pozostali Magosi oraz Prezes Sorciere, Archimagos.
W "Zajączku" miał opinię Upadłego który lubi się na bogato zabawić. A takie miejsca jak to, były bardzo miłe dla osób z dużą ilością pieniędzy. Stop...wróć, Lucien miał tu taką opinię. A jego alter ego nigdy nie dało o sobie znać wśród tego...towarzystwa, aż do dzisiaj.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Czw Lip 25, 2013 6:21 pm

Nie miał zwyczaju przebywać w takich miejscach gdzie pieniądze władają ludzkimi duszami. Ascari był święcie przekonany iż niebezpiecznie zapuszczać się w tych czasach dla jego persony w takie miejsca. Miejmy nadzieje, że Sorciere i Gwardia nie mają tutaj swoich kontaktów, nikła szansa, ale zawsze jest. Dzisiaj był ubrany w zwyczajne jeansy, białą koszule i czarną marynarkę, natomiast prowadził się w skórzanych butach z krokodyla. Po wejściu do domu od razu jego zmysły zostały pobudzone przez zapach brokatu, nadmiaru perfum i alkoholu. Wszędzie było widać skąpo ubrane piękności o różnorodnych walorach, które przypadły mu do gustu. Dotarł do lady gdzie stało parę niezbyt interesujących mężczyzn oraz jeden, który wzbudził jego zainteresowanie, oczywiście nie takie jakie myślicie, po prostu wiedział że może być coś z nim nie tak. Nie używał swoich mocy rasowych żeby dowiedzieć się co nieco, nawet telepatię wyciszył, jednak zostawił ją w stanie czuwania - Poproszę czystą wódkę z kilkoma kostkami lodu, nie chcę pić ciepłego świństwa - Musi wtopić się w tłum napalonych facetów, upitych często do nieprzytomności, którzy za każdym razem byli tutaj w towarzystwie dwóch lub co najmniej jednej kobitki. - W takim miejscu to nie wiesz którą wybrać, bo jest zbyt wiele opcji, przytłaczające - Rzucił do siebie komentarz patrząc na piękne, młode ciała, które cały czas przelatywały mu przed nosem. Oczywiście słowa zostały wypowiedziane dostatecznie głośno w kierunku Lux'a żeby to on je wyłapał i skomentował. Niech się zacznie zabawa.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 10:10 am

Złapał szklankę i wypił duszkiem bez skrzywienia. Odłożył ją na blat i spojrzał bez przekonania. To były jakieś żarty. Wódka. Napój który niszczył ludzkość od pokoleń nie miał na niego praktycznie żadnego wpływu, a pasta z jakiegoś cholernego chrzanu go powaliła.
Rozejrzał się po ludziach obecnych w pomieszczeniu i nie zobaczył nic niezwykłego. Ot, zwyczajny burdel. I to było niepokojące. W takich miejscach jak to ktoś zawszę się wyróżnia i zwraca uwagę. Postanowił oddać sprawę w ręce Lucien'a, On sobie lepiej poradzi w tym miejscu.
W jednej chwili jego mięśnie wyluzowały się a sam lekko przygarbił by luźniej mu się siedziało, twarz zrobiła się mniej napięta i wypełzł na nią uśmiech.
Lecz to co stało się z ciałem, zaledwie ułamkiem, tego co zmieniło się w jego psychice.
Zmiana charakteru i większa otwartość to oczywistość, ale jego mózg automatycznie usunął informacje o Sorciere i wszystko co zgromadził Lucyfer zastępując je informacjami zgromadzonymi przez Lux'a.
Był to zabieg który Upadły stosował za każdym razem gdy był w nowym miejscu, nigdy nie wiadomo czy ktoś nie przejrzy cię w jakiś sposób.
W momencie w którym nieznajomy rzucił uwagę na temat wyboru. Lucyfera już nie było.
Lucien odwrócił się do niego, gwałtownie obracając krzesło.
-Jeżeli masz problem to mogę ci którąś polecić. - powiedział po przyjacielsku z rozbrajającym uśmiechem, wychylając się niebezpiecznie z krzesła by zobaczyć przechodzącą dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 11:09 am

Czy przyszedł tutaj na dziwki? Nie, dzisiaj nie. Ostatnie parę dni musi poświęcić na znajdowaniu odpowiednich osób, które wesprą jego sprawę. Prawda, że dziwne? Wychodzenie poza granice siedziby i podskakiwanie w różnych miejscach, poznawanie nieznajomych, traktował jak pracę na rzecz siedziby, którą On musiał wykonywać. Starannie dobierał miejsca wokół miasta lub w samym nim gdzie mógł kogoś ciekawego spotkać. W Zajączku mógł spotkać jedynie pijaków, kobiety od przyjemności, lecz przychodząc tutaj spotkał tego owego gościa, który nie przyszedł tutaj i nie rzucił się do pierwszej lepszej laseczki, czekał i obserwował. Może przeznaczenie zmusiło ich do przyjścia tutaj o tej godzinie? Sam nie wiedział, ale coś mu podpowiadało, że lepiej to sprawdzić - Dzisiaj tylko badam teren, jestem nowy w tych okolicach, mógłbyś mi pomóc w tym. Opowiedz mi o tym miejscu - Wypił do końca trunek z szklanki, podszedł do niego i stanął wyprostowany jakieś dwa metry od jego persony. Poprosił barmankę o ponowne nalanie wódki i otwarcie rachunku, który pod koniec sfinansuje - Dawno temu nie byłem w tych okolicach, wszystko się pozmieniało, więc czuje się jak zagubiona duszyczka, sądzę że rozumiesz moją sytuację - Uśmiechnął się szczerze w przyjacielskim geście, nie chciał go przestraszyć a potrzebował informacji, nawet takich błahych jak informacje o tym burdelu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 11:35 am

Przyglądał się wesoło nieznajomemu, a każdą dziewczynę jaka przechodziła obok rozbierał wzrokiem. Mimo iż wydawał się tylko pobieżnie słuchać Askariusa to każde słowo do niego docierało i dokładnie je analizował.
Mimo iż był teraz Lucien'em to instynkt Lucyfera wciąż działał, i na słowa o badaniu terenu uśmiechnął się konspiracyjnie pod nosem.
-Zajączek to najcudowniejsze miejsce na całym świecie. - powiedział głośno i radośnie po czym zeskoczył z krzesła i wskazał jedną z dziewczyn - To świetna masażystka, a tamta - machnął dłonią w stronę bardzo niskiej elfki - Czyni cuda. - uśmiechnął się lubieżnie po czym skierował się do drzwi. - Chodź na zewnątrz przyjacielu, jestem wzrokowcem. - zaśmiał się i wychodząc przykleił się do jednej z dziewczyn i szepnął jej coś do ucha, za co dostał w siarczyście w twarz. Gdy odeszła, rozmasował policzek i mruknął do siebie. - Skąd miałem wiedzieć, że tu nie pracujesz... - I wyszedł wesołym krokiem na zewnątrz.
Rozejrzał się wokoło i zaczął układać w głowie miejsca, jak powiedział. Był wzrokowcem i by opowiedzieć coś o okolicy musiał ją zobaczyć. Nie żeby siedzenie w zamkniętym pomieszczeniu przeszkadzało mu w tym, lecz tam jego oczy i myśli skupiały się na czym innym.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 12:02 pm

Lu chyba miał dobry humor, może był spowodowany alkoholem a może po prostu jakby to powiedzieć "był w swoim żywiole". Powędrował za nim słuchając go uważnie. Gdy dostał w twarz od jakieś laski nawet się uśmiechnął z rozbawienia. Nie przejmował się tym, nie załamał się odrzuceniem od kobiety, więc chyba trafił swój na swojego, zapewne się dogadają - Widzę, że trafiłem na prawidłową osobę. Opowiedz mi co nieco o strukturze tego miasta, przydałyby mi się korepetycje - Nie chodzi o to, że nie znał miasta, chciał zobaczyć jaki stosunek do tego wszystkiego ma nieznajomy mężczyzna, czy ma podobne lub zbliżone poglądy do niego. Wyciągnął z kieszeni paczuszkę Regali i odpalił sobie jednego, ówcześnie częstując go papierosem jeżeli będzie miał ochotę - Jak się nazywasz mój przyjacielu? Na pewno nie jesteś szarym człowieczkiem na wymarciu - Czas na poznawanie się, jeżeli okaże się iż jest po przeciwnej stronie barykady, Askarius po prostu zniknie. Nic szczególnego nie powiedział co może wykorzystać przeciwko niemu, nie zdradził żadnych porządnych informacji, które mogłyby być użyte przez jego wrogów.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 12:30 pm

Odmówił gestem gdy zobaczył papierosa. Nigdy mu nie smakowały i stanie z czymś w ustach utrudniało mu rozmowę, a nie lubił siedzieć cicho. Przecież można było wymówić tyle wspaniałych rzeczy, cóż...tych niemiłych także. Ale rozmowa sama w sobie była pięknem.
-Strukturze miasta powiadasz... - zamyślił się - Może zaczniemy od TUTAJ. - zaakcentował wyraźnie ostatnie słowo, dodatkowo wskazując palcem budynek Zajączka.
Zastanawiał się jak ogarnąć mu okolice, nie było tu nic ciekawego, no prócz jednej rzeczy. Starej zburzonej świątyni do której Braciszek tak lubił chodzić. Braciszkiem rzecz jasna nazywał Lucyfera z którym czasem rozmawiał gdy byli sami.
Uśmiechnął się i wyciągnął dłoń do uścisku.
-Nazywam się Lucien. - powiedział radośnie - Pracuję w Akademii, choć tam jestem znany bardziej jako Pan Lux albo "Oddaj mi tą pieprzoną kredę". - zaśmiał się lekko.
Obmyślał już plany i kolejność informacji które poda Askariusowi. Oczywiście najpierw dowie się o tych najważniejszych miejscach w mieście, czyli tam gdzie można się zabawić.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 1:41 pm


Przez chwilę As pomyślał, że Lucian ma jakieś problemy psychiczne, może jest jakimś kaznodzieją religijnym, bardziej spodziewał się po sobie, że w nadmiarze emocji i chwili wyjdzie na jaw jego fanatyczna obsesyjna natura, no ale bez przesady, w burdelu? – Witaj Luck, chyba tak będę Cię nazywał, bo myślę iż będziesz przynosił mi szczęście – Może brzmiało to sztucznie, ale gdy Askari wyłapał z jego słów iż pracuje w Akademii, która kiedyś była jego pierwszym celem, który miał zostać zniszczony podczas ataku na miasto, ale nie wyszło – Nazywam się Askarius, możesz do mnie mówić As albo Ask – Uśmiech na jego twarzy ukazywał bialutkie cudeńka, które szczerzył w kierunku chłopaka. Oczy zielone jak trawa były skierowane w jego kierunku, analizując i wyłapując detaliczne ruchy jego ciała – Mów mi więcej Lucianie a może dojdziemy do konsensu naszej znajomości – Włożył papierosa między wargi. Przyssał się do niego mocno i wciągnął cały dym nikotynowy w jedną chwilę, wyrzucając zręcznie peta pstryknięciem palców gdzieś w róg ścieżki, tam gdzie zauważył że się gromadzi takie śmieci.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 2:22 pm

Uścisnął mu mocno, lecz nie złośliwie dłoń ~Mocny, porządny uścisk.~ pomyślał, że to dobrze o nim świadczy. Luck ? On i szczęście ? Dobry żart, już niedługo będzie miał dosyć tej beztroskiej gaduły.
A więc, od czego by tu zacząć...
-Miasto ma kilka dzielnic, handlowe, przemysłowe i wogóle - machnął dłonią na mało przydatne informację - i oczywiście trzy dzielnicę. Teiz, nuda jakich mało. - powiedział z niesmakiem, choć tam mieszkał. Co prawda, nie zdzierżył by ubóstwa, ale w slamsach było czasem naprawdę interesująco. - Potem jest Mattel, taka...taka... - nie umiał znaleźć słowa - Średnica ? - powiedział niepewnie - I slamsy. Tam to trzeba uważać, ale jest ciekawie zawsze. - powiedział wesoło.
Zastanawiał się jak powiedzieć mu o reszcie rzeczy, było mu trudno bowiem to Lucyfer operował wiedzą o topografii miasta. Postanowił powiedzieć co wie.
-Ogólnie w mieście jest nudno. Ten smutas Dyktator - prychnął mówiąc to słowo - Co raz to daje nowe zakazy i przepisy. A spróbuj coś powiedzieć nie tak a zaraz ci z Gwardii do ciebie celują. - przypomniał sobie jedno zdarzenie jak dosyć pijany obrzucił kogoś ważnego wyzwiskami i chcieli go obezwładnić. Co prawda zaraz do akcji wkroczył Lucyfer który zrobił sobie "drzemkę" i pozbawił rąk kilku żołnierzy który ośmielili się go dotknąć. Ale to tylko szczegół.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 2:58 pm

http://www.youtube.com/watch?v=gRwFRMGpTWg

Shepherd odwzajemnił uścisk uruchamiając receptory przestrzenne i dowiadując się trochę o nim, gdyby poczytał mu w głowie to by się dowiedział o jego przynależności organizacyjnej oraz problemach z jaźnią, jednak tego nie zrobił - Ahh tak, Gwardia i Dyktator. Słyszałem, że Rebelianci sprawiają im nie małe problemy, ale ja tam nie wiem, to jedynie plotka. Może Ty wiesz coś więcej na ten temat? - Tutaj go ma, prawdopodobnie dowie się dzięki temu jaki ma stosunek Luck do tego wszystkiego, będzie mógł go trochę przejrzeć, zwłaszcza że dzięki receptorom wie iż jest Upadłym - Jestem dość zainteresowany w temacie konfliktu odbywającego się w mieście i wokół niego, cztery organizacje... Zapowiada się ciekawie, nie uważasz? - Uśmiechnął się tajemniczo a raczej podniósł końcówkę ust do góry - Tyle się będzie działo, że nawet nie wiem komu kibicować Lucienie - Kolejny chwytliwy tekst, który miał być pułapką słowną dzięki której dowie się jeszcze więcej o nim samym. Zapowiada się ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 4:00 pm

Wypytywał go i wypytywał. Askariusie, a wydawałeś się taki ciekawy, troszkę luzu bo wezmę cię za sztywniaka.
-Kutasy z Gwardii - splunął na ziemie ze złością która nagle się pojawiła. Lucyfer także, za nią nie przepadał. Lecz oddał ciało całkowicie w ręce Lucien'a który Gwardią wręcz gardził. Nie tylko, że uważał ich za niepotrzebnych, ale także ich ślepe wykonywanie rozkazów...zupełnie jak anioły. Za to ich nie cierpiał.
Odchylił się do tyłu rozciągając plecy i mruknął coś na temat zmiany niewygodnego łóżka i nagle spojrzał na Askariusa jak na totalnego kretyna.
Przez chwilę stał cicho i liczył coś na palcach aż w końcu powiedział.
-Coś ci się chyba pomyliło... - podrapał się po głowię - Jak cztery ? Gwardia, Sorciere i Rebelianci to trzy. Trzy i jednego brakuje. - wystawił 4 palce i zaczął jedne zaginać i odginać wraz ze słowem brakuje.
Jego brak wiedzy elementarnej na temat Fleauette pochodził z tego, że nigdy nie miał z nią styczności. Podczas zamieszek, walk i sytuacji kryzysowych to zawsze Lucyfer dzierżył pierwsze skrzypce.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 7:17 pm

Udało mu się. Dotarł do tego momentu, w którym stoi się przed zapytaniem gdzie będzie musiał rozmawiać o brakującym elemencie, nie z przymusu Askariego, ale z swojej ciekawości. Askarius popatrzył na niego przymrużonym okiem ciesząc się w duszy i zakrywając dłonią swoją twarz, oznaczającą powitanie dla kogoś równemu . Upadły stojący przed nim nie wiedział o tym przepięknym geście, nie miał możliwości wiedzieć nic o kulturze Venoriańskiej – Lucienie czy chciałbyś poznać moją wersję prawdy? O nic Cię więcej nie proszę, tylko żebyś pozwolił mi w swoim napiętym czasie znaleźć okienko, w którym mógłbym zatrzymać twoją codzienność? Wieczny żywot musi być przytłaczający – Askarius ściągnął marynarkę i wyprostował dłoń przed siebie, którą wcześniej miał na twarzy, trzymając w niej górną część garderoby – Czy jesteś w stanie połączyć się ze mną myślami? Jeżeli nie, wyjaśnię Ci to słowami – To było zasadnicze ważne pytanie. Askari nie wiedział o jego dwóch świadomościach, z którymi patrzy na świat w poplątany sposób. Spod koszuli wyłonił się ogon Asa, który złapał marynarkę. Ask opuścił dłoń, chowając obie do kieszeni jego spodni.

_________________
~ Jestem Venorianem, nie boję się mroku, który mnie wciąga. Odrzucam ten chaos, wyrzucam go z moich myśli, istnieje tylko harmonia ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 8:03 pm

Gdy zobaczył gest jego ręki chciał coś powiedzieć, lecz w przez jego mózg przeszedł impuls. Impuls ostrzegawczy. Instynkt Lucyfera działał pomimo tego, że sam Niosący Światło "spał". Śledził wzrokiem jego rękę i słuchał głosu w którym wychwycił podejrzaną nutę.
Wieczny żywot musi być przytłaczający...Lucien uśmiechnął się na te słowa, skąd miał bowiem o tym wiedzieć ? Sam miał tylko kilka tysięcy lat. Więc jeśli wziąć pod uwagę cały żywot Lucyfera, był zaledwie dzieckiem.
Radosne rozmyślania nad wiekiem przerwało pojawienie się ogona. Impuls ostrzegawczy był tak duży, że Lucian lekko się zachwiał.
-E tam wieczny - machnął ręką - Tylko kilka tysięcy lat. Życie Upadłego nie jest takie złe. - uśmiechnął się rozbrajająco nie przejmując się ogonem i słowami Askariusa o łączeniu się. Lecz gdy impuls przeminął, dotarły do niego słowa Venorianina.
-Telepata ? - spytał radośnie, choć w jego umyśle krążył już impuls ostrzegawczy - Nie wiem czy w mojej głowie znajdziesz coś ciekawego. - powiedział zupełnie szczerzę, nie miał dostępu do informacji Lucyfera a jego najciekawsze myśli łączyły się z ty miejscem.
No i z kilkoma uczennicami Akademii...
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 10:33 pm

Nie przypadkiem Askarius aktywował receptory przestrzenne, dlatego stanął dostatecznie blisko żeby wyczuć coś, wyczuł aktywność myślową, lecz na tyle nie zrozumiałą dla niego, że aż zawahał się dalej co poczynić. Popatrzył na niego zaciekawionym wzrokiem jakby chciał dowiedzieć się co ma w swojej głowie, lecz nie używając telepatii. *Co on tam skrywa w swojej główce* pomyślał Venorian - Mam przeczucie, że coś jest nie tak Upadły Aniele, czy wiesz co może być tego przyczyną? Mi możesz zaufać, wcześniejszy gest twarzy jest częścią mnie samego, nie wielu widzi jak się z tym unoszę... Mogę Ci jedynie powiedzieć, że traktuję to jako dar a nie przekleństwo - Wtedy w jego głowie wpadły obrazy z przeszłości, gdy jeszcze był małym dzieckiem, ale automatycznie je strącił na samo dno tego chaosu. Jego dar a raczej myśli, wizje jaką zostawił mu Ojciec w czasie narodzin i śmierci. Sam się często nad tym zastanawiał, ale przez te 44 lata życia udało mu się używając jego mocy, spychać te wspomnienia głęboko w niepamięć w archiwum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pią Lip 26, 2013 11:37 pm

Czy było coś nie tak ? Nieee, wszystko było jak trzeba. Oprócz tego, że Lucyfer ze swą manią prześladowczą już nieraz wbił się do Lucien'a.
I robił to coraz mocniej, nachalniej.
-Przeczucia... zgubiły wiele osób... - powiedział z nutą Lucyfera - Słyszałeś o Hitlerze ? - powiedział już Lucien nieświadomie odpierając instynkt Upadłego. - Też miał przeczucia. I popełnił samobójstwo. - zaśmiał się gromko chwiejąc się coraz mocniej. Te dziwne podrygi zmiany wywołane były tym, że Lucyfer wciąż "spał" lecz podświadomie wiedział co się dzieje.
-Zaufać...? Zaufanie to ważna rzecz...ważna... - powiedział jakby sam do siebie i nagle znieruchomiał. Słychać było jego miarowy oddech a po chwili podniósł wzrok...poważny i twardy.
-Jeśli chciałeś przeciągnąć tego idiotę na stronę Fleauette, to głupi pomysł. - powiedział poważnie, prostując się i stając po Lucyferowatemu. Poprawił nawet płaszcz, gdyż Lucien miał w zwyczaju nie dopinać klamer do końca. - Powiedz czego oczekujesz Venorianinie a przekaże mu co do słowa. - powiedział poważnie a po chwili rozszerzył oczy, jakby ze zdziwienia.
-A tak, byłbym zapomniał. Duch opiekuńczy Lucien'a. Miło poznać. - rzucił lekko jakby to była normalna, codzienna rzecz.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 2:38 am

http://www.youtube.com/watch?v=L9AjsA-w48Y

Wyciągnął dłonie z kieszeni i wystawił je ku niemu zasłaniając się dłońmi, tak aby nie widzieć jego twarzy. Po chwili je ponownie schował słysząc przedostatnie słowa Upadłego, które nadzwyczaj go zaskoczyły. Uśmiechnął się a raczej zaczął chichotać do siebie, ale szybciutko przestał zakrywając przy okazji usta dłonią - Kto by się spodziewał takiego scenariusza, Upadły o dwóch wcieleniach. Ile już jesteś na tym świecie boski tworze wyrzucony z Nieba? - Askari patrząc w oczy Luciena, który zamienił się miejscami z swoim drugim "Ja"  zaczął wić ogonem na lewo i prawo. Zainteresował się tym przypadkiem, było to fascynujące, ten przypadek rozdwojonego upadłego. Przywódca różowych już zastanawiał się jak to wykorzystać dla Venorian, jednak musiał to rozegrać bardzo ostrożnie, nie wiadomo z jakiego typu drugą połówką ma do czynienia - Nazywam się Ascari Shepherd Flock, przywódca Fleauette, zdradź mi swoje imię przyjacielu - Askari przybliżył się do Lucyfera i wyciągnął dłoń w jego kierunku w znak przyjaźni.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 3:21 am

Obserwował Aska jednocześnie nie przerwanie śledząc ruchy jego ogona. Spojrzał na dłoń na jego twarzy i odchrząknął.
-Co cię tak rozbawiło ? - spytał przekrzywiając głowę lekko na bok - Już o to pytałeś i dostałeś odpowiedź. - odpowiedział na pytanie zgarniając informacje Lucien'a.
Musiał to dobrze rozegrać, ten ktoś chciał wejść do umysłu Lux'a by...porozmawiać ?
Grzebanie innym w głowach nigdy nie było bezinteresowne, lecz Lucyfer miał plan. W razie jakiegokolwiek wtargnięcia do jego psychiki, odetnie się. Na miejscu pojawi się Lucien a Upadły już zadba by nikt nie grzebał mu w mózgu.
Mimowolnie spojrzał na dłoń, lecz szybko zwrócił wzrok na ogon.
-Dlaczego zadajesz pytania na które znasz odpowiedź Venorianinie ? - spytał jakby nigdy nic. - Znasz mój wiek. Imię także. - powiedział bez emocji i wyciągnął w jego kierunku dłoń i uścisnął mu rękę. Jego uścisk był inny niż Lucien'a. On robił to delikatnie, z finezją, nie jak alter ego, mocno i porządnie.
-Zachowajmy się jak gentlemani Panie Flock. - powiedział trzymając jego dłoń - I niech nikt nie wchodzi nikomu do głowy. - rozluźnił dłoń i zaczął ją powoli cofać.
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 3:45 am

Czyli takiego typu osobą było jego alter ego. Uśmiechnął się i cofnął rękę po udanym uścisku dwóch poważnych osobistości - Chociaż powiedz jak mam się do Ciebie zwracać - Nie będzie zwracał się do niego po rzeczy, jest przecież inną osobą tylko, że w jednym ciele. Trochę to pogmatwane, ale Ascari nawet domyślał się jak może czuć się tak poplątana osoba z dwoma twarzami. Przywódca różowych miał dużo twarzy, które ukazywał w odpowiedniej kolejności lub w cale, zależało to wszystko od miejsca i zgromadzonych osób - Co myślisz o zawarciu układu w przyszłości jak już zdobędziemy nie tylko szacunek ale i zaufanie do siebie? Sądzę, że razem udałoby się nam wiele zdziałać w jakimś kierunku, moglibyśmy razem coś zmienić, przebudować tak jak sobie tego zapragniemy... - Tak, to było to czego chciał od niego. Potrzebował osób z różnych statusów społecznych, przedziałów rasowych oraz organizacji, z którymi będzie nawiązywał ciemne interesy, tworzył sieci spisków, które rozrzuci powoli na swoich wrogów, odcinając im drogę ucieczki z ich klatki. Tak wiele ma do zrobienia a jeszcze więcej do przygotowania i zaplanowania, skąd on brał na to wszystko siłę? Zapewne wierzył w swój cel i się tego trzymał, traktując je jako swoje marzenie, które jest dostępne dla każdego chętnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 2:14 pm

Lucyfer spojrzał na istotę przed nim, istotę która była dla niego niczym dziecko, a mimo to dorównywała mu. Rasa Venorian rzeczywiście była ciekawa. Ta siła i zdecydowanie...
Nic dziwnego, że przed laty stało się co się stało.
Upadły wyprostował się i rozłożył swe skrzydła rozsypując wokoło czarne jak heban pióra.
-Jesteście silną rasą Venorianine. - powiedział poważnie - Zyskałeś mój szacunek swoją szczerością - ukłonił się nisko przed mężczyzną i wyprostował się - Jestem Niosący Światło...sprawca Rebelii przeciw Bogu i Niebu. Jestem...Lucyfer. - powiedział ciężkim głosem a między drzewami zaczął wyć wiatr. Niepokojący znak.
Zarzucił skrzydłami składając je lekko i spojrzał na pióra wokoło. Ostatnio tracił ich coraz więcej. Czasem miał nawet wrażenie, że całkiem straci skrzydła.
Mogło być to nieuniknione, w końcu popełnił najcięższy z możliwych grzechów.
Zastanawiał się czego może chcieć Venorianin...szacunek ? Zaufanie ? To tylko słowa, lecz słowa są ważne. Ascarius chciał Przebudować coś. Jeśli odnosiło się to do zmiany panującego ustroju, nie mógł mu pomóc. Przynajmniej nie w najbliższym czasie...
Powrót do góry Go down
Askarius
Dowódca Fleauètte | Inżynier
avatar

3 pochwały i więcej
1 ostrzeżenie
Liczba postów : 100
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 2:53 pm

Rasa Venorian była jedynym gatunkiem, który dla niego mógł stąpać po Ziemi, jego plan jest związany z przemianą wszystkich heretyków, oczyszczeniu ich dusz i stworzeniu jednolitego społeczeństwa, w którym każdy będzie równy innemu - Lucyfer? Niesamowite... To dla mnie ogromny zaszczyt spotkać osobę, która jako pierwsza sprzeciwiła niebiańskiej władzy. Dzięki twojej rebelii umożliwiłeś mi w tych czasach podjęcie ponownej walki, naruszyłeś harmonie, za co jestem Ci wielce wdzięczny - Wpatrywał się w skrzydła Upadłego z których wypadały powoli pióra. Widocznie upadli zaczynają tracić pióra z skrzydeł po strąceniu z niebiańskiego królestwa - Na dzisiaj wystarczy Lucyferze, nie możemy narażać się na wykrycie, zwłaszcza jak się okazało iż jesteś TYM Lucyferem - Założył marynarkę i ukłonił się, kładąc dłoń na swojej twarzy - Do następnego razu - Po chwili już go nie było. Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Sob Lip 27, 2013 3:57 pm

Wdzięczność. To bardzo niebezpieczne słowo Venorianinie. Zapamiętaj to. Patrzył na niego i słuchał w milczeniu.
-Tak... - powiedział cicho i spojrzał na oddalające się plecy mężczyzny a gdy zniknął z pola jego widzenia mruknął - Oby teraz zadziałało. - zrobił krok do przodu lekko podskakując, a po chwili zapadł się w ziemię która stała się jakby płynna. Gdy Upadły zniknął w portalu ziemia zasklepiła się a jedyną pozostałością po nim były czarne, walające się gdzie nie gdzie pióra.
Postanowił zatrzymać dla siebie informacje o tym spotkaniu. Mało obchodziła go zbliżająca się wojna.
Chciał mieć tylko spokój. A latanie do Dyktatora lub Archimagosa z każdą taką informacją przysparzało tylko problemów.

z/t
Powrót do góry Go down
Kanati
Goniec | Właściciel Burdelu ''Zajączek''
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Nie Sie 11, 2013 7:52 pm

Późnym wieczorem, w burdelu, pojawił się sam jego właściciel, ubrany w poprzecierane, czarne dżinsy, białą koszulę rozpięta do połowy, a na to zarzucona niedbale czarna, dobrze wykrojona marynarka. Jak za każdym razem, gdy wchodził do środka, kilka z jego panienek od razu pojawiało się przy nim, witając mokrymi pocałunkami, a po tym jak coś odmruknął, uciekały z powrotem to panów, którzy tylko czekali na to aż się nimi zajmą. Rozejrzał się po całym pomieszczeniu i idąc w stronę baru, główkował sobie co by tu pozmieniać, jak się pozbyć tego dziwnego zapachu i tym podobnych rzeczy. Od czasu gdy dostał ten burdel nic za specjalnie tu nie zmieniał i po prostu wypadało o tym pomyśleć. Podszedł do baru i przysiadł sobie na stołku, prosząc barmana o szklankę whisky. Sącząc trunek odwrócił się przodem do sali, oglądając jak to interes się kręci. Patrząc tak na tych facetów, zastanawiał się jak bardzo zdesperowani muszą być, aby korzystać z usług dziwek. Ale.. przecież bywały również takie chwile, kiedy on sam z nich korzystał, więc gdzie jest sens oceniania ludzi, kiedy samemu robi się coś podobnego. No nie ważne... najważniejszym jest to aby tylko płacili kasę.. to dlaczego to robią, go wcale nie interesuje. Wypił do końca alkohol, następnie wstał z miejsca, jednocześnie wyciągając zapalniczkę z kieszeni i zajadając się płomykami poszedł do swojego biura, gdzie zasiadł wygodnie na swoim miękkim, obrotowym fotelu z załamaniem patrząc na kasetki z pieniędzmi leżącymi na blacie biurka. Ta... jego pracownicy lubili mu umilać życie. Westchnął cicho i zapalając papierosa, wziął się za przeliczanie całej forsy, włączając w między czasie wieżę, aby w tle leciała jakaś normalniejsza muzyka, bo ta z sali na szczęście nie była tu słyszalna.


Ostatnio zmieniony przez Kanati dnia Nie Sie 11, 2013 8:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sonny
Karo | Męska Prostytutka
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 6
Dołączył/a : 27/07/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Nie Sie 11, 2013 8:10 pm

Niestety, mężczyzna niezbyt długo nacieszył się świętym spokojem z dala od tego wszystkiego, bo już po chwili rozległo się pukanie do drzwi, a chwile później zamek ustąpił i do środka wszedł jeden z pracowników owego burdelu. I już na pierwszy rzut oka było widać, jaki ma powód by przeszkadzać, szefowi. Mianowicie, Sonny wszedł do pokoju, jedną ręka przytrzymując chustkę przy nosie, która z wolna zaczęła przesiąkać krwią. Spojrzenie jego czerwonych oczu od razu pomknęło w stronę mężczyzny z takim wyrazem jak u skrzywdzonego dzieciaka.
- Szeefie…nie mógłby szef wprowadzić tu jakiejś selekcji? Albo lepszej ochrony?- rzucił przez zatkany nos, podchodząc bliżej przycupnął sobie na biurku obok mężczyzny, co i raz sprawdzając, czy nos nadal krwawi. Pracował tu już dłuższy czas, ale takiej sytuacji wcześniej nie doświadczył. A jeżeli już dochodziło do jakiejś przemocy, to była to zupełnie inna forma, a nie jakieś wymachiwanie pięściami na lewo i prawo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kanati
Goniec | Właściciel Burdelu ''Zajączek''
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 22/07/2013

PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   Pon Sie 12, 2013 8:40 am

Kanati dosyć mocno wciągnął się w wir cyferek i działań, jednocześnie urozmaicając ten świat muzyką, przez co kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością no i poczucie czasu. Nawet nie zauważył, że ktoś puka ani tym bardziej, że wchodzi. Dopiero po usłyszeniu głosu, poderwał głowę, sięgając jedną ręką za siebie od razu łapiąc za pistolet. Jednak widząc, że to tylko Sonny, odetchnął cicho, opadając na oparcie fotela. Po chwili zauważył, że chłopak, trzyma przy nosie zakrwawioną chusteczkę, przez co zmarszczył brwi.
- Pomyślę co da się zrobić. A właściwie co się stało? - spytał, widocznie zatroskany. Może nie samym faktem, że Sonny'emu coś jest, tylko raczej przez to, że przez ewentualny siniak na nosie nikt go nie będzie chciał. W sumie w burdelu dochodziło już do paru rękoczynów, które sam Eric musiał stopować, ale jeszcze nikt nigdy nie uderzył żadnej z prostytutki. Dlatego również i to zaniepokoiło rudzielca. Podniósł się z miejsca i stanął na przeciwko chłopaka. Zabrał ciemnowłosemu brudną chusteczkę, aby zaraz dać mu nową i czystą, a zaraz po tym ujął jego twarz w palce i obejrzał z każdej strony.
- Może puchnąć.. chyba powinieneś przyłożyć sobie lód na nos. Boli? - spytał unosząc jedną brew, odsuwając się nieco, dyskretnie wycierając ręce o spodnie, jak to zawsze miał w zwyczaju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Burdel 'Zajączek'   

Powrót do góry Go down
 
Burdel 'Zajączek'
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lista zajętych osób do avatarów
» Zajęte wizerunki
» Zajęte Wizerunki
» Burdel
» Rezerwacje i zajęte wizerunki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Dzicz :: Las Północny-
Skocz do: