IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nancho Maisy Sherwood

Go down 
AutorWiadomość
Nancho
Nauczyciel
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 321
Dołączył/a : 23/07/2013

PisanieTemat: Nancho Maisy Sherwood   Sro Lip 24, 2013 1:17 pm




Imię i nazwisko:

Pseudonim:

Płeć:

Wzrost i waga:

Rasa:

Organizacja:

Ranga:

Zawód:





Umiejętności:

    Zapalona fryzjerka i makijażystka, z pomocą paru pędzli może zupełnie zmienić swoją aparycję i stać się nierozpoznawalna.
    Gra na skrzypcach, pianinie, lutni, harfie, gitarze, perkusji, flecie poprzecznym, kontrabasie, trąbce i paru innych instrumentach.
    Maluje i szkicuje.
    Ma fotograficzną pamięć.
    Potrafi szyć, sprzątać, gotować, prać i otwierać słoiki z ogórkami.
    Ma czysty głos, ale jest wobec siebie tak krytyczna, że mało kto słyszał jej śpiew.
    Jest bardzo zręczna i zwinna.
    Biegle posługuje się bronią białą.


Moce:





    I wanna hide the truth
    I wanna shelter you
    But with the beast inside
    There's nowhere we can hide




Wygląd:





Najmniej widoczne jest to, co od razu rzuca się w oczy.


To motto przyświeca Nancy za każdym razem, gdy staje przy szafie. I choć wydaje się być niedorzeczne, jest zaskakująco prawdziwe. Ludzie nie przykuwają uwagi do detali, widzą tylko to, co wyróżnia się w niej najbardziej - wystarczy więc zmienić wyłącznie te cechy i Nancho staje się dla nich na powrót obcą osobą.
Najbardziej charakterystyczne są w przypadku Nan włosy. Otoczone wyjątkową opieką, sięgają teraz połowy uda, falując na boki przy każdym jej kroku. Nie lubi ich ścinać, wzdryga się, gdy zmuszona zostaje do podcięcia ich do ramion i płacze jak dziecko, spoglądając na walające się po ziemi kosmyki. Dlatego też gdy widzi się ją z naprawdę krótkimi włosami może to oznaczać, że stało się coś wyjątkowo złego. Kobieta uwielbia się farbować - z tego powodu nikt nie jest w stanie stwierdzić jaki jest jej naturalny kolor. Sama uparcie odpowiada, że urodziła się z różowymi włosami, ale mało kto jej wierzy. Najczęściej widzi się ją jako różowowłosą - naprawdę kocha ten kolor! - lub blondynkę. Nie znaczy to jednak, że nie spotkacie jej z niebieskimi, czarnymi, czy nawet zielonymi kłakami. Po prostu pokazuje się w nich rzadziej. Choć często zmienia uczesanie, jedna rzecz pozostaje niezmienna - a mianowicie grzywka, skrywająca pod sobą niewielką bliznę nad prawą brwią. Okoliczności jej powstania są nieznane, Nancy milczy jak zaklęta i nadyma policzki, natychmiast zakrywając skazę na czole.
Ma dziecięcą buzię, która w połączeniu ze wzrostem sprawia, że ludzie mylą ją z uczennicą. Jest właścicielką dużych, zielonych oczu, ale i w tym przypadku stosuje swój trik i stosuje barwne soczewki. W ich przypadku upodobała sobie całą paletę kolorów, więc nie ma nawet sensu ich wymieniać. Nie ma zbyt długich rzęs, ale są wystarczająco gęste, by nie musiała się obawiać podkreślania ich tuszem. Jak już o kosmetykach mowa - szczerze powiedziawszy, Nancy nie jest fanką swojego naturalnego wyglądu. Głośno przyznaje, że poprawia niektóre rzeczy z pomocą makijażu. Nie jest niestety aniołem, upadłym czy wampirem, nie ma nieskazitelnej cery. Stara się nie przesadzać z kosmetykami, ale potrafi się już na tyle umiejętnie posługiwać cieniami i rozjaśniaczami, by z pomocą paru pędzelków zupełnie zmienić swoją twarz.
Mówiąc o buzi, należy jeszcze wspomnieć o wąskich ustach, kryjących za sobą lśniące perełki. Szalenie dba o swoje zęby, nie wyobraża sobie nawet jednego dnia bez umycia ich i z całą pewnością byłaby gotowa okraść kogoś ze szczoteczki i pasty. Ma nieco spiczasty nosek, z którego wycięli jej chrząstkę gdy była jeszcze dzieckiem.
Z postury jest naprawdę wyjątkowo drobna, ale przypominam powiedzenie, że nie należy oceniać książki po okładce. Jej ciało w żaden sposób nie prezentuje tego, ile kobieta jest w stanie zdziałać, a to tylko działa na jej korzyść. Oczywiście nie jest atletką, nie kryję w sobie pokładów niewyobrażalnej siły - jest za to niewyobrażalnie wytrzymała na ból i skrzętne wyczerpanie, bez jedzenia obejdzie się przez spory okres czasu i nawet nie piśnie.
Matka natura na całe szczęście nie poskąpiła jej tego, co u kobiet najlepsze. Obdarzona sporym biustem, lubi go eksponować skąpo zasłoniętymi bluzkami i gorsetami. Wcięcie w talii ma dość spore, dodatkowo podkreślane gorsetami, brzuszek ma umięśniony wystarczająco, by nie wstydzić się chodzenia w bikini, jest za to bardzo dumna ze swoich bioder. Są zaokrąglone, choć jednocześnie na tyle wąskie, by nie musiała się martwić, że nie przeciśnie się przez jakąś szczelinę. Nogi ma chude, stopy nieszczęśliwie nosi w rozmiarze niemalże dziecięcym. Jej ciało usiane jest gdzieniegdzie piegami, posiada też parę blizn, które skrywa pod ubraniem.
Jeśli chodzi o garderobę, Nancy jest zwolenniczką sukienek. Uwielbia koronki, falbanki, kokardki i kropki. Nosi się w wyjątkowo słodkim stylu, jej szafa pełna jest cukierkowego różu, pasteli, choć nie brakuje w niej też innych kolorów. Lubi odsłaniać jak najwięcej ciała, zwłaszcza nóg, więc jeśli wyjątkowo nie ma na sobie sukienki, zadowala się krótkimi spodenkami. Ma też mnóstwo puchatych swetrów, gorsetów, luźnych bluzek i topów. Posiada całą szufladę wysokich skarpet i fantazyjnych rajstop, uwielbia dodatki w postaci kapeluszy, szalików i bransoletek i kwili ze smutkiem, gdy na coś jej nie stać - czyli płacze przynajmniej trzy razy w tygodniu. Głównie chodzi w szpilkach, ma tenisówki, ale kręci na nie nosem, uznając je za niewystarczająco urocze. Ma zupełnego bzika na punkcie sukienek bez ramiączek, ponieważ uznaje górną część swojego ciała za najbardziej atrakcyjną.






    Little girl, little girl
    Why are you crying?
    Inside your restless soul
    your heart is dying.


Charakter:




Pinky jest... specyficzna. Można by określić ją mianem dziwaczki, ale to nie brzmi już tak ładnie, a przecież trzeba zadbać o estetykę! Na pierwszy rzut oka wydaje się być wesołą kobietą, nieco zbyt beztroską jak na swój wiek optymistką, którą cieszą drobnostki. Zaskakuje innych swoim radosnym usposobieniem i wyjątkową tolerancją wobec innych ras - co nie jest zbyt typowe dla przedstawicieli ludzi, którymi wszyscy wokół pomiatają. Krąży z głową w chmurach i często sprawia wrażenie zupełnie oderwanej od rzeczywistości. Denerwuje ją czekanie na kogoś, sama jest na tyle punktualna, że trzyma się umówionej godziny jakby sekunda po czasie miała otoczyć ją klątwą. Większość rzeczy decyduje się zrobić tu i teraz, jest impulsywna i porywcza przy podejmowaniu decyzji - w najlepszym razie jest w stanie wytrzymać godzinę, a przy tym marudzi i narzeka, nakręcając się na coraz bardziej absurdalne pomysły. Nie warto prosić ją o przemyślenie czegoś, prędzej oszaleje niż się zgodzi. Jest wyjątkowo wręcz zaradna, co nijak nie pasuje do jej roztrzepania. Choć każdy się wzdryga, gdy Nancy proponuje, że coś naprawi, to efekty zazwyczaj wprawiają w osłupienie. Sherwood operuje młotkiem, śrubokrętami i kluczami francuskimi z wprawą stolarza i mechanika razem wziętych. Nie lubi przyznawać się do błędu, a jeśli już zmuszona jest do tego, wypowiada wszystko najciszej jak umie i ucieka w popłochu, jakby chciała zostawić słowa za sobą. Charakteryzuje ją poczucie humoru, które nie każdy jest w stanie pojąć. Co jest takiego zabawnego w suficie? Białym, czystym suficie?!
Nie ma żadnego problemu z nawiązywaniem kontaktów, nie jest dla niej problemem podejść do kompletnie obcej osoby, tylko dlatego, że coś ją "tknęło". Zagaduje, zachęca do zwierzeń i flirtuje bez opamiętania, nie zważając na płeć i wiek swojego rozmówcy.
Choć nie, teraz już się trochę pilnuje przy młodszych, zebrała już parę ostrzeżeń.
Interesuje się wróżbiarstwem i gdy tylko spotka idealnego baran... kchem, słuchacza, natychmiast wyciąga karty i otwiera usta - ostrzegam, że to ostatnia chwila w której możecie uciec! W przeciwnym wypadku pociągnie swą opowieść, napomknie wam o rzeczach, które będą dotyczyć waszej osoby, a kiedy tylko oświadczycie, że to bzdura, natychmiast oburzona powie coś... co ku zdumieniu, okaże się prawdą! Skąd ona wie? Miała szczęście, na pewno strzelała. Racja? Nie próbujcie jej pytać, bo usłyszycie tylko, że głosy tak jej powiedziały...
Jest zakochana w swoich włosach, uwielbia wydawać część swoich oszczędności na farby i specyfiki, po których kłaki w dotyku przypominają jedwab. Drugą część pieniędzy wydaje na kosmetyki, a później chodzi głodna, z rozpaczą spoglądając na każdą kanapkę.
Jak sama twierdzi - jest samowystarczalna. Jeżeli nie potrafi czegoś zrobić to stara się tego nauczyć, stąd też ta niezwykła z jej strony pewność, że jest w stanie zrobić wszystko. Wiąże się to z wygórowaną samooceną, przez którą nie potrafiłaby chociażby przejść obok lustra i się sobie nie przyjrzeć. W niektórych sytuacjach ta pewność siebie jest całkowicie uzasadniona, bo kobieta jest naprawdę uparta w dążeniu do celu. Nie liczą się dla niej porażki, rany, pot i łzy. Nie obchodzą jej krytyczne słowa i komentarze, wszelkie zgrzyty spływają po niej jak po szkle, a ona sama zbywa to wzruszeniem ramion. Jako człowiek nasłuchała się już wystarczająco, niczym jej już nie zaskoczą.
To artystka. Gra na wielu instrumentach i maluje, przelewając chaos swych myśli na płótno. Jeśli więc chcecie wiedzieć co jej chodzi po głowie, wystarczy zerknąć na któryś z obrazów - nie biorę jednak odpowiedzialności za zawały, zadławienia, rany, na skutek upadków, omdlenia i już z całą stanowczością, nie zamierzam wzywać karetki, bo to wasz problem, że nie rozumiecie sztuki!
Dziewczyna nie należy do osób, które narzekają na niewygody, nie przeszkadza jej też totalny nieład w najbliższym otoczeniu, wręcz czuje się lepiej, gdy wszystko wala się na ziemi. Jest w stanie zasnąć w miejscu kompletnie do tego nieprzystosowanym, zawsze znajdzie sobie jakieś miejsce by usiąść lub się położyć.
Jako nauczycielka jest całkiem stanowcza, choć nie stosuje metody kar. Stara się rozbudzić w uczniach miłość do sztuki i niejednokrotnie ciągnie ich za sobą w różne miejsca, by mogli uchwycić na płótnie jakiś krajobraz. Nie znosi kiedy ktoś traktuje jej przedmiot jako bezużyteczny, będzie gnębiła po wieki osobę, która choć raz zaśnie na jej lekcji. Potrafi za to docenić prawdziwe starania i z przyjemnością nagradza swoich ulubieńców.
Wierzycie, że po tym opisie znacie Nancho?
Nie bądźcie śmieszni.
Życie zmusiło ją do roli wiecznego aktora, wypchnęło na scenę bez wcześniejszej próby, przygotowania. Nie wręczyło jej nawet scenariusza, ale wiedziała, że trafiła do dramatu. Nie chciała dramatu. Nauczyła się zatem grać, chować prawdziwe emocje za idealnie wypracowaną maską, tak że nie sposób już stwierdzić co jest prawdą, a co fikcją.
Nancy ma drugie dno.
Musisz się jednak trochę wysilić, by je dostrzec.



Historia:



Inne:




    Ma chorobę lokomocyjną.
    Umie polować, łowić i zna się trochę na ziołach.
    Gdy się denerwuje, wpycha włosy do ust.
    Nienawidzi gołębi.
    Ma słabość do truskawek.
    Marzy jej się jakiś zwierzak, ale boi się, że będzie zapominała o karmieniu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sakebi

avatar

1 pochwała
2 ostrzeżenia
Liczba postów : 64
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Nancho Maisy Sherwood   Sro Lip 24, 2013 2:34 pm

Bardzo śliczna KP! Pod względem pisowni jak i ozdobienia, naprawdę~

Nie mam się do czego przyczepić, akceptuję~ Co do osiedla nie jestem pewna... Ale niestety obawiam się, że będę musiała cię przydzielić do Stangradu, ze względu na niską pozycję rasy i niezbyt wysoką rangę w pracy... Ale zawsze możesz to zmienić, wystarczy trochę rozwinąć postać.

Baw się dobrze!

_________________
There's a million ways to hush my voice
And a million knives to kill my thoughts
Maybe I'm all that you fear?
I'm a stargazer!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Nancho Maisy Sherwood
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Domki na drzewach Sherwood
» Gonitwa koni w Sherwood
» Las Sherwood

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: