IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sakebi Cypris Garroway

Go down 
AutorWiadomość
Sakebi

avatar

1 pochwała
2 ostrzeżenia
Liczba postów : 64
Dołączył/a : 30/06/2013

PisanieTemat: Sakebi Cypris Garroway   Wto Lip 23, 2013 9:28 am


Imię i nazwisko: Sakebi Cypris Garroway

Pseudonim: Ze względu na jej bezpardonową i wręcz bezduszną osobowość oraz sposób zabijania, który budzi kontrowersje i pytania "Czy ona w ogóle ma litość? Serce? Cokolwiek?", nazywana jest osobą zimną niczym z tytanu... Czyli Tytania. Jednak to jest raczej obraźliwe stwierdzenie, dlatego przyjaciele (Tsa, śmieszne, ale ich ma!) nazywają ją Saki.

Płeć: Oczywiście ta piękna.

Wiek: Niech nikt, nigdy, nie powie, że już ma na karku trzydziestkę. Bo lat ma dwadzieścia osiem, to nie jest jeszcze trzydziestka!

Wzrost i waga: Urosła do stu siedemdziesięciu ośmiu centymetrów wzrostu, jednak nadal nosi obcasy. Who cares. Waży natomiast skromne sześćdziesiąt osiem kilogramów, to normalna, ba, wręcz idealna waga jak na ten wzrost.

Rasa: Władająca ogniem, plująca jadem, zabijająca bez mrugnięcia okiem kobieta, obdarzona bardzo gorącym temperamentem i dosyć specyficznym, czarnym humorem... Potomkini Smoków!

Organizacja: Stoi na czele Gwardii, przy czym uważa, że jest pępkiem świata, choć oczywiście tak nie jest. Ale jej tego nie uświadomisz.

Ranga: To ona decyduje, kto ma zginąć, kto ma go zabić i kto ma usiąść obok niej oraz zacząć piłować jej śliczne paznokcie. Bycie Hetmanem ma swoje zalety, czyż nie? Ale jaka na niej przez to spoczywa odpowiedzialność i presja... Mówisz, że nie? Żyj sobie z chipem w mózgu, który może w każdej chwili ci go zniszczyć, bo zrobisz coś źle, wtedy pogadamy!

Zawód: No w zasadzie to ten Hetman Gwardii... Poza tym sprzedaje organy ofiar na boku, ale cicho! Nikt nie wie.

Umiejętności:

  • Z pewnością posługiwanie się bronią... To jest wręcz jej hobby. Nieważne czy to biała czy palna, ważne, że zabija. Dlatego stara się nie być w tyle wobec techniki i ćwiczy posługiwanie się każdą bronią jaką komuś uda się stworzyć. Jednak nie zapomina o tradycji, więc bronie takie jak katana nadal znajdują się w zakresie jej sympatii. A nawet lubi je bardziej od reszty.
  • Jest naprawdę sprawna i wysportowana, w końcu tego wymaga od niej praca. Wszelkie ćwiczenia to dla niej pestka, nieważne czy to długodystansowe i czy siłowe. Jednak ma jedną słabość, a mianowicie - jej piętą achillesową jest skok przez kozła. Nie zrobi tego za żadne skarby, po prostu się boi.
  • Zimna krew i wręcz stalowe nerwy nie wzięły się znikąd. To lata praktyki pozwoliły jej na utrzymywanie kamiennego wyrazu twarzy, kiedy inni nie potrafią powstrzymywać emocji mimo chęci. Jej opanowanie momentami aż boli... Zapewne nie pokazałaby, że się przejęła nawet śmiercią własnego dziecka.
  • Posiada wielką charyzmę i dar przekonywania, co sprawia, że ma dosyć spore umiejętności przywódcze. Na dodatek podejmuje szybkie i inteligentne decyzje, a także ma zmysł super wyszkolonego żołnierza, więc jej podwładni nie boją się pójść za nią nawet w ogień. Choć czasem, owszem, jej zdanie wydaje się być szalone, to rzadkością jest, by było mylne.
  • Bardzo dobrze gotuje, ale rzadko kiedy to robi. Zazwyczaj je coś na mieście, bo albo nie ma czasu na coś własnej roboty albo po prostu już nie ma na to siły. Poświęciła się karierze z własnej, nieprzymuszonej woli, więc nie ma na co narzekać...
  • Posiada niezwykłą pamięć fotograficzną, która w połączeniu z talentem malarskim daje oszałamiające efekty, jednak jest za bardzo drobiazgowa, więc rysowanie zajmuje jej ogrom czasu, a jak wiadomo wolnych chwil jej brakuje.

Moce:

    Wrota Babilonu
    Ta zdolność jest doprawdy... ciekawa. Wszystko zaczyna się od tego, że Saki posiada wyrytą czerwoną pieczęć na klatce piersiowej, która zaczyna się między piersiami, a kończy na pępku. A do czego służy? Sakebi może dzięki niej przechowywać w swoim ciele różne przedmioty. Oczywiście nie przesadzajmy, komputer czy telewizor tam nie wejdą... Ale zawsze ma w sobie swoją katanę, którą wyjmuję ze środka... piersi. Stamtąd zazwyczaj wyciąga te dłuższe przedmioty. Natomiast z wzoru na pępku wyjmuje się te o bardziej regularnych kształtach, choć to nie jest regułą. Pojemność Wrót jest nawet duża, jednak jak mówiłam - nie przesadzajmy. Zazwyczaj zmieszczą się tam oprócz katany trzy, maksymalnie cztery przedmioty o średniej wielkości. Tak więc... Nie potrzebna jej torebka.
    [Katana + max. 4 przedmioty wielkości ludzkiej głowy]


    Znikająca
    Cienie są wszędzie. Nieważne czy to dzień, czy środek nocy. A co, jeśli ktoś potrafi się skutecznie w nie wtopić? Ma dosyć sporą szanse na skuteczne ukrycie się, czy poruszanie się niezauważonym przez nawet najciekawsze oczy. Saki zyskała te zdolność i nie ukrywajmy, że potrafi z niej korzystać. Uwielbia tym sposobem dezorientować przeciwnika. W końcu, kto się spodziewa, że nagle z twojego cienia, który pozostawiasz na ziemi za sobą, wyłoni się wysoka dziewczyna gotowa wbić ci nóż w plecy?
    [Po czterokrotnym użyciu tej mocy odpoczynek na 3 posty]


    Wężownik
    Gad z gadem się zrozumie, czyż nie? Dlatego więc, że Saki jest nim po części zdołała oswoić sobie pewnego węża znanego z legend. Większość osób zna egipskiego węża, który pożera własny ogon - Uroborosa. W rzeczywistości on to gryzienie własnego ogona traktuje jako zabawę. Poza tym, ma cechę węgorza - potrafi sprawić, że jego ciało będzie pod napięciem i na dodatek potrafi też piorunami zionąć. Jest przy Saki na stałe, bo w rzeczywistości ma zaledwie 15 cm długości i siedzi w jej kieszeni. Mało, prawda? Jednak dzięki magii Sakebi potrafi wzrosnąć nawet do dziesięciu metrów. Im dłużej jest w takiej postaci, tym więcej pobiera mocy od Sak, co sprawia, że dziewczyna słabnie. Dlatego zazwyczaj robi za rolę podręcznego paralizatora. No i kocha smoczycę gryźć po palcach, oczywiście również w ramach zabawy.  
    [2 posty w wielkiej postaci - 5 odpoczynku]

+ moce wrodzone

Wygląd: Sakebi jest dziewczyną, której wygląd nawet dosyć dobrze odzwierciedla jej usposobienie. Wygląda dosyć specyficznie i drapieżnie, bo taka jest. Począwszy od budowy ciała, przez wyraz twarzy i kończąc na stylu ubierania się. Budzi niepokój i zapewne wiele pytań, jednak kto by się tym przejmował? Bynajmniej nie ona... Robi to, co się jej podoba.
Ma dobrze zbudowane ciało, które nie wzięło się znikąd. Choć niezbyt uważa na to, co je, często ćwiczy. Musi coś sobą prezentować. Jest wysoka i zgrabna, jednak nie wygląda anemicznie jak to ma się ostatnimi czasy w modzie. Naprawdę ma czym oddychać, jest posiadaczką długich silnych nóg i lekko opalonej, wręcz złocistej cery. Sakebi to naprawdę ładna dziewczyna, jednak nadal pozostają kwestie, które budzą u innych zdziwienie i sprawiają, że raczej omija się ją szerokim łukiem.
Pierwsze pytanie, jakie rodzi się w głowach innych, to "Co jest nie tak z jej ręką?". To pytanie, na które do końca nie ma wyjaśnienia, lecz pewne aspekty Saki już poznała. Mianowicie, jej prawa ręka, bynajmniej począwszy od dłoni i kończąc kawałek przed łokciem, jest pokryta tymi łuskami, które powinny pojawiać się tylko i wyłącznie podczas używania mocy. Niestety, te zostały w tym miejscu już na stałe. Tak samo jest z prawą skronią, jednak można to bardzo łatwo ukryć włosami. Ale skoro one są tu zawsze, to co się dzieje, kiedy ona faktycznie używa magii? Wtedy dopiero zaczyna się cyrk. Te dwa miejsca wtedy pokrywa twarda, złocisto-czerwona skóra smoka. Ręka ogólnie zamienia się w łapę gada, łącznie z palcami i twardymi, długimi pazurami. Naskórek jest wtedy bardzo chropowaty, a łuski twarde i gładkie. Gdzieniegdzie można nawet znaleźć spiczaste wypukłości. Sakebi nauczyła się z tym żyć, a nawet widzi w tym zalety. Mianowicie te miejsca są odporne na większość urazów mechanicznych, większość żrących substancji i zupełnie nie przepuszczają ciepła czy zimna. W ogóle w tej łapie nie ma czucia, gdyż uniemożliwia to gruba warstwa smoczej skóry. Utrudnia jej to nieco funkcjonowanie, lecz w życiu jej się poszczęściło - jest leworęczną osobą.
Kolejna wątpliwość, jaka rodzi się u reszty istot to kolor jej włosów. Niby nie ma w nim nic takiego dziwnego, lecz ich zmienność jest co najmniej zaskakująca. Jej czupryna jest oficjalnie płomiennoruda, jednak ma pewną specyficzną cechę - wraz z niedoborem ognia, którym musi się żywić, zaczyna blednąć. Wygląda to mniej więcej tak, że końcówki jej włosów robią się stopniowo pomarańczowe, potem żółte i ten kolor zaczyna dążyć aż do czubka głowy. Blondynką zostałaby po parutygodniowym głodzie. Jednak zazwyczaj żółtawe końcówki pojawiają się po dwóch dniach bez pożywiania się ogniem, a Saki to bynajmniej nie przeszkadza. Nawet się sobie taka podoba. W połączeniu z czerwonymi oczyma, które oplata wachlarz czarnych jak smoła, gęstych rzęs wygląda to nawet fajnie i... ciekawie.
Ostatnie pytanie, które łączy w zasadzie dwie wątpliwości to "Czemu ona chodzi w samym staniku... i co ona ma na brzuchu? I między piersiami?". Jak już wiadomo z mocy, między piersiami ma czerwoną pieczęć, która zaczyna się już na kawałku dekoltu, gdzie znajduje się wzór, potem ciągnie się prostą linią aż do pępka, gdzie jest następny wzór. I właśnie to tłumaczy, dlaczego chodzi w samym staniku i kurtce, ewentualnie płaszczu. Wyjmowanie czegokolwiek z pieczęci byłoby uciążliwe mając na sobie koszulkę, czyż nie? No bo komu chciałoby się rozbierać, zwłaszcza podczas walki, kiedy czas gra bardzo ważną rolę. Taki, a nie inny ubiór ułatwia jej znacznie pracę.

Charakter: Z pewnością nie należy do przyjemnych i miłych osób. Nie pomaga biednym i uciśnionym, nie zdejmuje kotów z drzew i nie przeprowadza babci przez ulicę. Szczerze? Prędzej by tę staruszkę na jezdnię wepchnęła, niźli wzięła pod rękę i ze słodkim uśmiechem pomogła przebrnąć na przeciwną stronę. Nie ma opcji, nie namówi się jej do bycia pomocną i miłą, nie stanie się nigdy Matką Teresą. Jest arogancka i samolubna, nie lubi, gdy ktoś narzuca jej własne zdanie lub próbuje odwieść od jakiegoś pomysłu. Nie obchodzi ją nikt i nic, tylko ona sama. Woli spędzać czas samotnie, chociażby miałaby się zanudzić na śmierć. Jej introwertyczne podejście do świata na dłuższą metę znudziło już wielu potencjalnych kandydatów na "przyjaciół". To nie tak, że nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa - ona po prostu udaje, że nie widzi żadnych problemów, jęków o pomoc i przede wszystkim innych osób i stworzeń, które stąpają po tej ziemi. Posiada stalowe nerwy i bardzo silny charakter, więc nikt nie jest zdolny przekonać ją do rzeczy, które jej nie pasują. Wyraża swoją opinię otwarcie, jest szczera aż do bólu. Nigdy nie przejmuje się co na to inni - gdyby się przejmowała każdym wypierdkiem, nie doszłaby tak wysoko. Nigdy nie idzie na ugody, choć zazwyczaj stara się rozwiązać sprawy tak, by wilk był syty i owca cała. Kieruje się w życiu tylko i wyłącznie własnym zdaniem, nie interesuje ją opinia innych. Wyznaje zasadę "tylko ty jesteś panem swego losu", więc nie pozwala innym decydować za siebie, a wręcz przeciwnie. Jest władcza i stara się zdominować każdego, kto staje jej na drodze, choć zazwyczaj nie stara się dla ludzi niegodnych jej uwagi.
Mimo iż wydaje się być posępną osobą, wcale nie jest taka ponura i bez życia. Energii to ona ma momentami za dużo. Nigdy się nie dołowała, ani nie smuciła, bynajmniej nie w towarzystwie innych. Oczywiście, jak każdego, podczas bezsennych nocy bierze jej się na sentymenty i rozpamiętywanie błędów przeszłości, jednak wraz z nadejściem świtu wszystko wraca do normy, a po wahaniach osobowości nie ma ani śladu. Jest pewna siebie, jednak nie przesadza. Wie kiedy się poddać czy dać sobie spokój. Nie ocenia się jako kogoś najwspanialszego na tym świecie, jest obiektywną osobą. Jej realistyczne podejście do świata nie pozwala jej na przejmowanie się jego niedogodnościami. Wie, że życie zawsze będzie trudne i nikt tego nie zmieni. Zawsze stwierdza, że nie należy brać swojego życia na poważnie, bo i tak nie wyjdzie się z niego żywym.
Z pozorów wydaje się, że jest bezduszną demonicą, która skopałaby leżącego, a najlepszego przyjaciela utopiłaby nawet i w łyżce wody. Choć, faktycznie, momentami taka jest, zazwyczaj uchodzi za honorową i sprawiedliwą osobę. Nie powoduje walk bez powodu, jest nawet sympatyczna, kiedy nikt jej nie prowokuje i nie włazi za skórę. Nie unosi się o byle co, zawsze staje po obiektywnej i biernej stronie. Broni tylko tych, którzy w jej oczach na to zasługują. Jednak mimo to, nadal jest chytra i podstępna. Potrafi przegrywać, jednak co to za walka czy kłótnia, która nic do twojego życia nie wnosi? Jeśli chcesz walczyć, to przynajmniej miej o co.

Historia: Jej życiorys w pełnej krasie znają nieliczni. Może to dlatego, że nie lubi się do niego przyznawać. Jej dzieciństwo i okres nastoletni pozostawił na jej psychice pewnego rodzaju rysę, więc stara się od tego odgrodzić grubą ścianą, która nie przepuszcza niczego. Prawdopodobnie dlatego jest taka, a nie inna. Nikt nie miał dla niej litości, więc i ona mieć jej nie będzie.
Jej rodzina nigdy nie żyła w przepychu, głównie dlatego, że byli to zwykli ludzie. Nikt z jej krewnych nigdy nie chciał się pchać w zabawę z CAM czy jakimiś organizacjami, woleli ledwo co wiązać koniec z końcem, ale żyć spokojnie. O ile życie w rozpadającym się mieszkaniu w Stangradzie, kiedy nie wiadomo, czy będzie się miało za co żyć następnego dnia, można takim nazwać. Jednak każdy był przyzwyczajony do takiej rzeczywistości, więc nikt nie miał już pretensji lub były znikome. Prowadzili trudne, acz normalne życie.
Wtedy ten monotonny tok przerwały urodziny naszej Sakebi. Była już piątym dzieckiem, na dodatek wpadką. Jednak matka Saki uznała, że to nie przeszkodzi w jej wychowaniu - dała radę z czwórką, da radę i z piątym. Lecz nikt nie spodziewał się, że dziewczynka będzie inna niż oni.
Smoki wybrały ją dosyć wcześnie. Potomkiem została już drugiej nocy po narodzinach, zwyczajowo w śnie. Jej oczy wtedy stały się czerwone, tak samo jak początki włosów na głowie. Rude dziecko? Przeżyjemy... Tylko nikt się nie spodziewał, że owe dziecko będzie podczas kichania zionąć ogniem. Kiedy do rodziców doszedł fakt, że Sak jest Potomkiem Smoków od razu stała się jak... napiętnowana. Opiekowali się nią tak, byleby tylko nie umarła, akceptował ją jedynie najstarszy brat. Jednak on po paru latach się wyniósł do Akademii i została sama. Choć dom był pełny, ona czuła się jak w pustym.
Mniej więcej w wieku dziesięciu lat obróciła się tyłkiem na to, czy ktoś ją kocha czy nie, przywykła do faktu. Zaczęła żyć jak łobuz z ulicy, bo nim się stała. Budziła grozę i ogólny respekt, zachowywała się tak, jakby wychowały ją wilki. Nikt jej nie wychowywał, więc mogła zwalić robotę rodzicielską na kogo chciała. Rodzina nie przyznawała się do niej, więc i ona nie pozostanie gorsza. Wymyślała różne złudne historie, straszyła młodszych, biła się, kradła i robiła to, co w Stangradzie jest raczej codziennością.
Kiedy w końcu była już w takim wieku, że mogła udać się do Akademii, ruszyła tam. Chciała spotkać brata, ale jego tam już nie było. Nie miała pojęcia, dokąd się udał, ale jedno było pewne - wyrwał się z piekła o własnych siłach. Wtedy ona postanowiła zrobić to samo. Ćwiczyła przez całą naukę w Akademii sztuki walki i wszystkie inne umiejętności z zakresu militarii. Chciała być najlepsza i taka się stała. Już od drugiej klasy aż do końca pobytu uchodziła za niepokonaną przez innych uczniów. Napawało ją to swoistą dumą, że osiągnęła swój cel... Lecz teraz co dalej?
Zaproponowano jej wtedy dołączenie do Gwardii, było to jak specjalne wyróżnienie i... dar z jasnego nieba. To był pewny bilet w jedną stronę. Wiedziała, że nie wróci już na te paskudne slumsy. Dlatego nie zastanawiała się i wraz z zakończeniem nauki rozpoczęła pracę jako żołnierz. Skupiała się tylko i wyłącznie na tym, by zapewnić sobie jak najlepszy byt.
Stając się coraz lepszą i lepszą w przeciągu zaledwie paru lat znów stała się najlepsza. W wieku dwudziestupięciu lat została obsadzona jako Hetman Gwardii. Dopiero wtedy naprawdę poczuła się spełniona.
Rok później okazało się, że jej starszy brat wraz ze swoją małżonką zginęli w wypadku. Sakebi przeżyła szok, jednak niezbyt pokazała to po sobie. Po prostu wzięła wolne na trzy dni i spędziła je w łóżku wlewając w siebie litry kawy i whisky. Cóż poradzić. Później wyszło na jaw, że dorobili się obydwoje córki, która teraz została sama. A Saki po raz pierwszy poczuła poczucie obowiązku. To on się nią zawsze zajmował, a ona nigdy mu się za to nie odwdzięczyła. Dlatego postanowiła zająć się dziewczynką, w końcu była mu to dłużna. Może nie jest idealną osobą do takiej roboty, ale robi dla niej co może, bo pokochała ją jak własne.  

Inne:

  • Jest leworęczna
  • Uzależniona od kawy i whisky, acz od tego drugiego znacznie mniej
  • Je jabłka kilogramami
  • Produkty kokosowe to dla niej cudo
  • Ma kolekcje noży
  • Uwielbia prysznice... o ile woda temperaturą przypomina magmę
  • Uśmiecha się przez sen
  • Ma wstręt do owadów, które są wielkie i widzi je pierwszy raz na oczy
  • Uwielbia ryż i dania typowo japońskie, bo w zasadzie tylko takimi się żywi, ze względu na ich lekkostrawność i sytość
  • Kocha spacery nocą, bo wtedy nie ma innych na ulicach

_________________
There's a million ways to hush my voice
And a million knives to kill my thoughts
Maybe I'm all that you fear?
I'm a stargazer!


Ostatnio zmieniony przez Sakebi dnia Sro Lip 24, 2013 10:56 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Re: Sakebi Cypris Garroway   Wto Lip 23, 2013 9:45 am

Cytat :
Poza tym sprzedaje organy ofiar na boku, ale cicho! Nikt nie wie.

Odpal mi czasem jakiś organ, co?

Akceptuję, sir!
I won mi do Teiz, boś Hetman
(tak dużo osób w Teiz D:)

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Sakebi Cypris Garroway
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postacie :: Spis Powszechny :: Kartoteka-
Skocz do: