IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sztuczny Park Łowiecki

Go down 
AutorWiadomość
Mia
Detektyw
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 13/01/2013

PisanieTemat: Sztuczny Park Łowiecki   Pią Lip 19, 2013 3:40 pm

Jest to nadzwyczaj ogromny podziemny kompleks umiejscowiony parę pięter pod ziemią, połączony paroma korytarzami i windami oraz z hangarem siedziby Fleauètte który zajmuje mniej więcej kulisty obszar (około 30km²). W tym miejscu organizacja utworzyła zabezpieczony park, w którym panuje dzikie, niebezpieczne środowisko pełne kolekcjonerskich zwierzyn zebranych z całej Ziemi oraz wyhodowanych przez naukowców Fleauètte. Cały park jest monitorowany, skanowany i obserwowany przez specjalną ekipę, do której należą najlepsi inżynierowie, hakerzy, programiści, biolodzy, naukowcy, personel komunikacyjny, strażnicy i treserzy. Tutaj każdy członek organizacji ma prawo do polowań w wolnych chwilach poza obowiązkami i zadaniami, gdzie może przy okazji pielęgnować swoje moce, instynkty, zmysły, ciało, psychiką, starając się przetrwać i upolować odpowiednią zwierzynę. W tych miejscach organizowane są Igrzyska, podczas których najlepsi z najlepszych (lub po prostu więźniowie) muszą przetrwać, walcząc o życie z strasznymi ziemskimi zwierzętami lub zmutowanymi chimerami. Igrzyska są dla Venorian tradycją, rytuałem społecznym (W tym temacie będą umieszczane opisy stworzeń, istot więzionych/zebranych przez Fleauètte).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 27
Dołączył/a : 07/07/2013

PisanieTemat: Re: Sztuczny Park Łowiecki   Nie Wrz 08, 2013 2:59 pm

- Rozpoczęcie sesji "Ceremonia Skorpiona".
- Bilokacja aktywna (Zakaz pisania fabularnie z członkami organizacji na czas sesji).
- Prowadzący Hannibal (Askarius) jako uczestnik oraz Mistrzt Gry.


Asheritt stał w szatni łowców, gdzie wszyscy zawsze przygotowywali się do wejścia do Parku. Zostawiali tutaj swoje prywatne rzeczy w zamykanych głosem szafkach i ubierali specjalny strój łowiecki produkowany specjalnie przez azjatycką firmę, współpracującą z Hannibal Inc. Skafander pozwalał na swobodne oddychanie, oczyszczał powietrze z zewnątrz z trujących, skażonych, toksycznych substancji. Stworzony w głównej mierze z różnych stopów metalu oraz w większej części z włókien karbonizowanych. Skafander jest wyposażony w elementy pochłaniające energię kinetyczną podczas upadków lub uderzeń mechanicznych/fizycznych. Strój jest również wyposażony w czujniki termiczne oraz noktowizję. Posiada także własne urządzenia komunikacyjne, które łączy z innymi skafandrami. Strój posiada także mechanizmy wzmacniające siłę fizyczną, przyśpieszając przy okazji ciosy oraz szybkość poruszania się, umożliwione są również skoki na maksymalnie 10 metrów w górę. 

- Witaj, nazywam się Hannibal, zostałem poproszony żeby Ci towarzyszyć podczas twojej ceremonii, która zacznie się za jakieś 10 minut - Podał Ci rękę, którą złapałeś i uścisnął mu dłoń, podobnie jak on. Poczułeś dziwne, niepokojące uczucie związane z jego osobą, nie mogłeś jednak stwierdzić co było nie tak z twoim nowym towarzyszem nie tak. Zaczął się jakby nigdy nic rozbierać przy swojej szafce. Jego ciało było całe wytatuowane od stóp do głowy, anatomiczne sceneria na ciele, ozdobiona w jakieś tam ciekawe detale i szczegóły, które łatwo dało się zauważyć, lecz trudniej było się skupić na nim. Ubierał się w skafander, jeszcze nie zakładając hełmu - Ceremonia polega w głównej mierze na przetrwaniu. Byłeś kiedyś na polowaniu? - Uśmiechnął się tajemniczo. Spoglądał na Ciebie czarnymi jak smoła oczami, pozbawionymi jakiegokolwiek innego koloru. Oczy to miał chyba z kosmosu - Powiedzmy, że Pan Askarius oczekuje od nas, a właściwie od Ciebie żebyś przetrwał w dzikim środowisku, które podobno... Jest zbliżone do tego, w którym on sam miał sposobność wychowywać się za młodu. - Hannibal odszedł na moment od niego żeby przysunąć za rogu nowoczesny kufer, który otworzył przez wklepanie paru nieznanych tobie liczb. Nie widziałeś co było w środku - Wiesz co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? - Hannibal nie mógł przestać się śmiać. Znał sekret a Asheritt go nie znał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Sztuczny Park Łowiecki   Nie Wrz 08, 2013 5:45 pm

- Mam na imię Asheritt. Miło mi poznać - powiedział.
Nieznajomy sprawiał dziwne wrażenie. Chodziło nie tyle o jego wygląd (straszny dziwak nawiasem mówiąc), ale o...specyficzną aurę dookoła niego? Cokolwiek by to nie było młody Skorpion nie czuł się dobrze w jego towarzystwie. Korzystając z okazji że tamten się przebiera, sam też zaczął nakładać kombinezon. Swoje rzeczy zostawił w szafce, jedyne co zachował to swój sztylet. Przypinając go do pasa odpowiedział:
- Jeszcze nie miałem okazji... Ale sądzę że dam sobie radę.
Podszedł do skrzynki którą otworzył Hannibal żeby zobaczyć co jest w środku.
- Nie mam pojęcia co Cię tak bawi... Jak sądzę czeka mnie jakieś utrudnienie w walce? - odpowiedział. Znając przywódcę Fleau mógł się czegoś takiego spodziewać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 27
Dołączył/a : 07/07/2013

PisanieTemat: Re: Sztuczny Park Łowiecki   Pon Wrz 09, 2013 11:18 am

-  Sesja "Ceremonia Skorpiona".
- Bilokacja aktywna (Zakaz pisania fabularnie z członkami organizacji na czas sesji).
- Prowadzący Hannibal (Askarius) jako uczestnik oraz Mistrz Gry.


Asheritt podobnie jak Hannibal założył kombinezon, na razie jeszcze nie zakładając hełmu, który uruchomi wszystkie funkcje stroju łowieckiego (oprócz wcześniejszych posiada jeszcze kompas oraz możliwość przybliżania widoku, tak zwany zoom), którego używali tutaj. Podszedł do Hannibala, który otworzył kufer. W środku były dwa plecaki a wewnątrz nich pusta sakwa na wodę, metalowe krzesiwo do wielokrotnego użytku, wytrzymała lina 20 metrowa, garnek, maczeta, nóż wojskowy, elastyczna-gibka linka mogąca posłużyć do związania niektórych elementów nośnych lub do utworzenia cięciwy łuku, kilka batoników energetycznych, buteleczka spirytusu, trzy plastikowe hermetycznie zamykane pojemniki.

- Myślisz, że dasz sobie radę? - Hannibal popatrzył na Ciebie jakby Ci nie wierzył, a raczej jakby zastanawiał się czemu sam sobie nie wierzysz - Na polowaniu ściga się zwierzynę, tym razem można powiedzieć, że my jesteśmy innego rodzaju zwierzyną, która musi uciekać, chować, kryć się oraz ogólnie przetrwać. Z takim nastawieniem chłopczyku nie przetrwasz tego. - Uśmiechnął się wrednie w twoim kierunku. Podał Ci plecak, gdyż jeden był dla Ciebie a drugi dla niego. - Bawi mnie to, że za tymi drzwiami nie będziemy mogli używać naszych mocy. Jeżeli użyjesz mocy własnych oraz twojej gatunkowej mocy zwanej przez was "epicentrum kinetyczne"... Powiedzmy, że uruchomisz wtedy maszynę destrukcji i zagłady, więc lepiej tego nie rób. - Hannibal już się nie śmiał, mówił zupełnie poważnie. Zapewne otrzymał instrukcję od Askariusa i ma zamiar się ich trzymać, przy okazji został tu zapewne wysłany żeby dopilnować żeby wszystko odbyło się zgodnie z jego wytycznymi. - Gotowy do boju? Czy masz jeszcze jakieś pytania? - Ponownie się uśmiechnął, tym razem jednak był to uśmiech zadowolenia. Wyprostował się, założył hełm i już po chwili nie widziałeś jego twarzy. Przedziwne uczucie znikło, zapewne miało związek z tym, że założył skafander. Założył plecak na plecy i podszedł do zamkniętych wrót.

 

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Sztuczny Park Łowiecki   Sro Wrz 11, 2013 9:11 pm

Jak dla Asha to ta cała sprawa z polowaniem stawała się coraz bardziej niewygodna. No bo zakaz używania własnych mocy to rozumie. Ale czemu nie może używać tych rasowych. Skoro zadanie polegało na przeżyciu w warunkach panujących na Ziemi w dzieciństwie pana Askariusa, to powinny być dozwolone... W końcu on sam też pewnie z nich wtedy korzystał... No ale nic, dostosuje się.
- Nie martw się. Dam sobie radę. I nie mów do mnie "chłopczyku" jeśli łaska... Nie wiem ile masz lat, w sumie to mnie nie obchodzi... Nie życzę tego sobie i tyle. Mów mi Ash.
Pora się skupić... Skoro celem jest przetrwanie to nie pozostaje nic innego jak przetrwać. Brak mocy można zrekompensować intelektem, zresztą może jeszcze używać receptorów przestrzennych co daje mu sporą przewagę. No bo lepiej wiedzieć kto, albo co gościło ostatnio na miejscu twojego noclegu, prawda? Przezorny zawsze ubezpieczony,czy jakoś tak...
- Wszystko rozumiem. Mam tylko jedno pytanie... Mogę zabrać swój sztylet? - wskazał na broń przyczepioną do kombinezonu. W międzyczasie założył plecak. - Powiedzmy że bardzo go lubię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sztuczny Park Łowiecki   

Powrót do góry Go down
 
Sztuczny Park Łowiecki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park
» Park Tiergarten

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Dzicz :: Pustynia Wschodnia :: Siedziba Fleauètte-
Skocz do: