IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zbrojownia

Go down 
AutorWiadomość
Florence
Skoczek | Właścicielka Valhalli | Psycholog szkolny
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 445
Dołączył/a : 06/01/2013

PisanieTemat: Zbrojownia   Pon Lip 15, 2013 1:21 pm

Jest tu wszystko, co Rebeliantom udało się zdobyć, ukraść, dostać czy zbudować - miecze, siekiery, topory, strzelby, miecze świetlne... Poukładane tematycznie, wisi lub leży, a liczba zgromadzonej broni jest naprawdę przytłaczająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://daingean.forumpolish.com
Pheam
Ace | Producent broni
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Pią Sie 02, 2013 9:03 pm

W zbrojowni jak zawsze było ciemno. Panował tu przyjemny chłód a w koło roztaczał się zapach stali. Fem lubił to miejsce. Głównie dlatego, że miał fioła na punkcie wszelkiego rodzaju broni, a tutaj mógł podziwiać wszelkie jej rodzaje. Jednak przybył tutaj po to, aby do kolekcji Rebeliantów dodać świeżo wykuty i wykończony miecz. Była to katana, o długości metra, której rękojeść owinięta była w skórę rekina. Była ona czarna, co nadawało tsuce dość specyficzny wygląd. Ostrze zwykłe, srebrne, naostrzone w takim sposób, aby przeciąć prawie wszystko. Idealny miecz do walki. Fem zrobił nią kilka młynków, zanim schował ją z powrotem do sayi i położył pod ścianą. Teraz będzie należeć do jakiegoś rebelianta... Zresztą - skoro ją dotknął, mógł ją w każdej chwili przywołać za pomocą magicznego arsenału. Przyjrzał się zapasom Rebeliantów. Były całkiem nie złe. Westchnął ciężko i usiadł na jednej z ław. Nie miał właściwie nic do roboty... Więc nie miał nic przeciwko temu, aby usiąść tutaj i przyglądać się broni. Tak więc zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika Lightsworth
Queen | Bibliotekarka
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Sob Sie 03, 2013 1:57 pm

Szukała już swojego pana jako kotka od jakiegoś czasu. Do tego znowu ubrania się jej gdzieś zapodziały. Może dlatego, że jest kotem? W domu go w każdym razie nie było to postanowiła zacząć poszukiwania w kwaterze rebeliantów. Tam pewnie bawił się broniami, co miał w zwyczaju. W większości pokoi go nie było, a więc postanowiła szukać w jego ulubionym pokoju - zbrojowni.
Weszła do pokoju i podbiegła do niego w kociej formie, tylko po to by zaraz zmienić się w człowieka i rzucić się na niego.
- Feeeeemciu! - krzyknęła radośnie jak go, tylko zobaczyła, a w oczach dziewczyny było widać pewien błysk w oku. Dobrze wiedziała po, co go szukała. Była głodna.
- Stęskniłeś się za mną? - spytała się, a jej mina nagle posmutniała. Tak teraz zaczynała grę o której chodziło o jedzenie. Mogło by wziąć zarówno mleczko jak i krew. Niestety, łupy które zdobędzie będą zależały głównie od tego jak dobrze rozplanowała grę. Jednak wiedziała, że wygra. Zawsze była górą.
Jedną z rąk zaczęła tykać go o ramię. Włosy zasłaniały jej piersi. Raczej, chłopakowi z tego widoku krew z nosa nie poleci, bo to już dla niego niestety dosyć codzienny widok, ale wygra dzisiejszą grę o jedzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pheam
Ace | Producent broni
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Sob Sie 03, 2013 6:34 pm

Zdążył zauważyć kota, w jego głowie pojawiła się myśl - Co do jasnej cholery, robi tutaj kot?, ale zanim skojarzył fakty, leżał już na ławie, przygnieciony przez nagą kobietę.
-Tak, stęskniłem. Ile razy Ci mówiłem, żebyś nie latała naga?-ofuknął ją, cały czerwone na twarzy. Zawstydził się, tym bardziej, że czuł jej nagie piersi na swojej klatce piersiowej, a "coś" w jego spodniach poruszyło się nie spokojnie i utworzyło mały, jednoosobowy namiot. Odwrócił wzrok, aby nie patrzeć na jej ciało i mruknął coś pod nosem. Położył dłonie na jej brzuchu, jak gdyby chciał ją z siebie zrzucić, ale jakoś mu się w ogóle nie śpieszyło. Niech leży.-pomyślał.
-Szukałaś mnie w jakimś celu?-wyrzucił w końcu z siebie, czując, że jest już czerwony do granic możliwości, a jego serce bije jak szalone. Co jak co... żył z nią od dłuższego czasu, ale nie mógł się do tego przyzwyczaić. Po prostu... reagował jak każdy zdrowy mężczyzna na nagie ciało dorodnej kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika Lightsworth
Queen | Bibliotekarka
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Sob Sie 03, 2013 7:57 pm

Tak stęsknił się za nią. Zresztą, nie była zdziwiona tą odpowiedzą, kto by tam za nią nie tęsknił. W końcu jest kocią damą. Ma pokaźne kształty i to ona jest najlepszym osobnikiem w sekcji Karo.
- No ja myślę, że stęskniłeś się za swoją kocicą, jakbyś nie mógł.. A ile razy mam ci mówić, że ja nie lubię chodzić w ubraniach? Zresztą, przed chwilą byłam kotką, więc chyba wiesz jak to działa - powiedziała lekko przekomarzając się, a swoje rączki położyła na torsie właściciela. Uwielbiała to, kiedy on się zawstydzał wyglądał po prostu słodko. Lekko nadymała poliki. Jak zwykle odwracał od niej wzrok, cóż to jego wina, że zaczęła go jak kocica lizać po szyi swoim szorstkim językiem. Skoro jej pozwolił na leżenie to i na to pewnie się zgodzi, zresztą nawet jak się nie zgodzi to tutaj pozostanie, bo po prostu jest wygodnie! A tak to chłopak utrudnia jej trochę grę. Wolałaby, żeby robił wszystko tak jak jest poukładane w jej myślach.
- Mrru - zamruczała - Możesz mi dać coś do ubrania skoro tak bardzo ci to przeszkadza.. Tobie i twojemu malutkiemu. - wyszeptała cichutko i po chwili zaczęła się chichrać. Reakcje chłopaka po prostu śmieszyły malutką Marikę. Nie rozumiała jak można być, aż takim zboczeńcem, ale to pewnie ta męska natura.
- Co ja po co? A no zgaduj po co ja mogłam do ciebie przyjść, miaaau~ - i zaczęła przyczesywać swoimi rączkami włosy, jak kotek. Ciekawe, czy dzisiaj chłopak da jej trochę więcej rozrywki niż za zwyczaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pheam
Ace | Producent broni
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Sob Sie 03, 2013 9:24 pm

Westchnął cicho, patrząc kątem oka na swoją rozmówczynie.
-Jak będziesz chodzić nago po mieście, to w końcu ktoś ogarnie, że jesteś z Rebelii. Znak na pośladku działa tylko wtedy, kiedy nikt nie widzi ich nagich.-powiedział, zagryzając lekko wargi. Powoli przekręcił głowę, co by spojrzeć jej w oczy.
-Mogę Ci dać trochę moich ubrań, ale sama mówiłaś, że wolisz chodzić nago.... A mnie to nie przeszkadza... Wbrew pozorom jemu też.-odpowiedział, patrząc na nią i lekko się uśmiechając. Kiedy pochyliła się i zaczęła lizać go po szyi, wzdrygnął się lekko. Jej język był szorstki. Nie, żeby tego nie lubił, ale nadal... to było dość dziwne uczucie.
-Pomyślmy.... Czyżby moja kotka zgłodniała? Niestety, nie mam tutaj żadnego mleka. Chyba.-odpowiedział podnoszą lekko brwi. Chyba też się z nią droczył. Jego dłonie opadły na jej biodra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika Lightsworth
Queen | Bibliotekarka
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Nie Sie 04, 2013 3:37 pm

- W takim razie pożycz mi bokserki, miły panie.. W twoich latać lubię - uśmiechnęła się dosyć złośliwie. Oblizała swoje usta. Właściwie lubiła to jego zakłopotanie. Wydawało się to jej zawsze takie śmieszne, że ktoś może tak wstydliwie reagować. Przedtem na jej widok zawstydzali się, tylko prawiczki, którym prawdopodobnie był nasz drogi Pheam.
- Och, nie wstydź się tak mnie prawiczku, miaau - uśmiechnęła się zadziornie - W końcu jestem, tylko kotkiem. - no w każdym razie myślała, że chłopak tak o niej twierdził. Jest, tylko kotem. Jednak, gdy to słyszała coś w jej serduszku zawsze się kroiło. Ona nigdy nie była zwykłym kotem, a teraz została kobietą. Może i dalej ma kocie zwyczaje dalej jest płcią piękną, której chłopak nigdy nie może w niej dostrzec, bo kiedyś była jego kotem. Cóż, jego strata~
- Tobie żadna kobieta nie przeszkadzałaby nago i żadnej byś nie wziął. Gdyby nie to, że się podniecasz zawsze na mój widok stwierdziłabym, iż mógłbyś być gejem, ale cóż nie jesteś nim, prawda? - zagadnęła chłopaka w sumie warto było się spytać. Może lubił za równo chłopców jak i dziewczynki? Ale pewnie i tak się nie przyzna. Kocica już swoje wie! ( dop.aut. że chłopców też llubi)
- Ahaha, llubisz chłopców - krzyknęła głośno i zaczęła się z chłopaka głośno śmiać. Nie ma się, nawet czemu dziwić. Uznała, że nawet jeśli jest to wytwór jej wyobraźni może się chłopak trochę ruszy w kierunku stania się mężczyzną i wyjścia z strefy bycia dzieckiem.
- Tak kociak zgłodniał, daj papu!~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pheam
Ace | Producent broni
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Pon Sie 05, 2013 1:48 pm

Fem oparł łokcie na ławie i spojrzał w oczy dziewczynie. Dobrze, że wcześniej sprawił, by jego skrzydło zniknęło, więc dziewczyna nie mogła odczytać jego uczuć. Z jego twarzy nie dało się wyczytać żadnych emocji. Z oczu to już co innego. Widać było, że jest zmieszany i trochę mu głupi i przykry, ale cóż. Nie rozumiał jej zachowania. Patrzył tylko na nią w milczeniu i odchylił lekko głowę, aby pozwolić się ugryźć. Jako Upadły anioł przeżył tyle lat w celibacie i nawet nie myślał o tym, aby tknąć kobietę chociaż palcem, a teraz trafił mu się taki o to właśnie kot. Wiedział kim była i nie mógł się z tym pogodzić. Jeśli miałby to z kimś kiedyś zrobić, to z osobą, która on kochał. Ale... zamknął oczy i odepchnął od siebie te myśli. Nie, nie, nawet nie było sensu nad tym się zastanawiać. Tak jak powiedziała, jest tylko kotem. Kotem. Westchnął cicho i nic nie odpowiedział na jej zaczepki o gejostwie. Przecież dobrze wiedziała, że on taki nie jest. Skoro chciała się ponabijać, to jej chyba wyszło.
-Eh... Pij.-powiedział i przymknął oczy. Nie do końca lubił to uczucie, kiedy wypływa z niego krew. Co prawda był do tego przyzwyczajony, ale zawsze kiedy to robiła robiło mu się dziwnie. Zastanawiał się nawet jak to jest być wampirem, ale ze względu na to, że jest Upadłym nigdy się tego nie dowie, więc zaprzestał o tym myśleć. A Mariki o to pytać nie chciał, bo po co. Zresztą - było by to dość dziwne.
-Masz jakieś plany na potem, czy po za piciem mojej krwi nie masz na razie innego zajęcia?-zapytał, kiedy ta piła krew. Jeśli piła, bo nie wiedział, czy od razu to zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika Lightsworth
Queen | Bibliotekarka
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Wto Sie 13, 2013 1:03 pm

Dziewczyny oczy aż iskrzyły. Była głodna, a jej pragnienia musiała w jakimś stopniu uspokajać, a siebie samą otumaniać. Z twarzy może i nigdy nie było widać jego emocji, ale z oczu. Tam zawsze mogła wiedzieć, co właśnie chodzi po głowie jej pana, właściciela. Kiedy odchylił głowę, kilka razy liznęła go po szyi. Po krótkiej chwili wbiła swoje śnieżnobiałe kiełki i zaczęła powolutku pić krew z chłopaka. Powolutku, nie chciała się śpieszyć. To było jedno z lepszych uczuć, które kiedykolwiek doświadczyła. Picie z innych krwi dawało swego rodzaju ekscytacje, której bardzo często dziewczynie brakowało. Chłopak nawet jej nie odpowiedział na jej zaczepki. Mocno się wbiła. Czerwony płyn piła kilka minut po czym wyjęła kiełki i kilka razy polizała.
- Dziękuje panie - zaczęła się czyścić jak kotek. Polizała swoje ręce i jeździła nimi po głowie.
- Nie, a co?? Chcesz coś ze mną zrobić?- od razu odpowiedziała, bo kto wie może będą mieli jakąś ciekawą wycieczkę? A może da jej coś do jedzenia taką kocimiętkę np? Ojeju, jakby dziewczyna się ucieszyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pheam
Ace | Producent broni
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Wto Sie 13, 2013 7:11 pm

Gdy wbiła mu kły w kart poczuł, że jej piersi przyciskają mu się mocniej do klatki piersiowej. Mimo woli westchnął cicho. Z przyjemności? Raczej nie. Co do tego miał raczej mieszane uczucia. Wiedział, że Marika pije tylko jego krew, a sam fakt, że był Upadłym chronił go od tego, aby zmienić się w wampira, dlatego "karmienie" swojej kotki weszło mu już w nawyk. Ale mimo tego nie mógł przyzwyczaić się do jej bliskości, kiedy to robiła. Czuł jej zapach i jej ciepło i znowu poczuł, że się czerwieni. Podniecić się już nie mógł, bo już dawno to zrobił. Mruknął coś nie zrozumiałego pod nosem. Piła, a on czuł, jak krew wypływa z jego ciała. Zawsze po tym wszystkim czuł się trochę słabo. No cóż... właśnie tracił sporą ilość płynu ustrojowego, który podtrzymywał go przy życiu. Fem zaczął się nawet zastanawiać, czy jego krew smakuje inaczej niż takich... zwykłych ludzi dajmy na to. Skoro był Aniołem, a raczej Upadłym aniołem, to może jego krew była... Zmrużył oczy, kiedy skończyła i wyciągnęła swoje kły z jego ciała. Bez sił opadł na ławkę i patrzył w oczy Mariki.
-Po prostu... tak sobie pomyślałem... że może wybrałaś się ze mną do Bulwaru Księżycowego...-wyjąkał pod nosem, na tyle jednak głośno, aby dziewczyna to słyszała.-Ale do tego przydałyby Ci się jakieś ubrania.-skomentował już trochę głośniej. Nie chciał się narzucać swojej kotce, w dodatku... Pokręcił głową. Pora spojrzeć na nią jak na kobietę, a nie jak na... zwierzątko, którym kiedyś była. Meh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika Lightsworth
Queen | Bibliotekarka
avatar

1 pochwała
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Zbrojownia   Pon Wrz 02, 2013 1:44 pm

- Hym? Mnie? - zastanowiła się chwilkę - Mi pasuję, tak w sumie jeżeli będzie jedzonko! - od razu odpowiedziała chłopakowi.. Jakoś o ubrania się nie martwiła ważne było jedzonko! Zawsze je uwielbiała. Tak w sumie nie była głodna, ale czasami coś dobrze zjeść. W końcu jest jej panem musi dać jej trochę jedzonka! W końcu jak to inaczej mogłoby funkcjonować?
- U- bra-nia? Naprawdę muszę..To w takim razie może za tydzień pójdziemy tam, co? Bo ja.. Nie mam żadnych ubrań..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zbrojownia   

Powrót do góry Go down
 
Zbrojownia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» [Alfa] Hangar i zbrojownia
» [P1] Zbrojownia i warsztat
» Zbrojownia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Daingean :: Kanały :: Siedziba Rebeliantów-
Skocz do: