IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lodziarnia 'Smaki Świata'

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Vivi
Arkanista
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 27/07/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Sro Lip 31, 2013 7:11 pm

Gryzienie? Bardzo chętnie. W końcu byłam wampirem, a moja pierwsza moc wymagała ode mnie mordu. Inaczej byłabym chodzącym beztalenciem. Prawie 500 letnim nocnym łowcą, który krzywo pisze i nic nie umie. Nie, dzięki. Ale to przecież nie tak, że każda moja randka kończyła się rzezią niewiniątek! Nie skrzywdziłabym kogokolwiek, kogo zdążyłam choć trochę polubić. Albo kogoś, kto niczym mi nie zaszkodził... o ile nie byłam zdesperowana lub nie targały mną silne emocje. Eh, ja naprawdę nie chciałam wyglądać jak psychopatyczny morderca. Pożywiałam się jak każdy normalny wampir- pijąc tyle, ile akurat potrzebowałam. Od kilkudziesięciu lat nikogo nie zabiłam, a teraz byłam przez to trochę do tyłu z technologią.
- I tak mam przyspieszoną regenerację. -Odparłam, machnąwszy na to ręką.- No i lubię czasem... podkręcić atmosferę.
Co?! Miałam cztery setki na karku! Seks jest okay, nawet więcej niż okay, ale nawet dwudziestolatkowie potrzebują czasem nowych wrażeń. Stąd moja osobista lista fetyszy i zainteresowanie płcią piękną, gdy po stu latach, choćby nie wiem co, mężczyzna stał się monotonny w łóżku jak na moje gusta. Pomysłowość była ważna, gdy żyło się tak długo. Z pewnym czasem wszystko robiło się takie... normalne, mdłe.
- Możemy, możemy. Albo możemy zobaczyć, czy ładniej mi na kuchennym blacie, na stole, na dywanie, pod prysznicem... czy jednak w łóżku. -Wymieniałam z zamysłem, uśmiechając się pod nosem, gdy obrazy migały mi w głowie. Miałam ochotę poszaleć. Praca była stresująca, sytuacja polityczna jeszcze bardziej, a myśl o tym, że moja sąsiadka pewnie była bardzo wysoko postawioną i zdecydowanie niebezpieczną rebeliantką... Ta, zdecydowanie nie miałam ochoty wracać na kolejną nieprzespaną noc do siebie, stercząc z książką przy oknie i poszukując śladów zamachu na moje życie co każde pięć sekund.
Jeżeli chodzi o moją pracę... Jedynie zachichotałam. Byłam dumna ze swojego stanowiska, że stoję po stronie naszego przywódcy, że jestem potrzebna. Ale nie miałam zamiaru mówić o tym publicznie. Po co? Żeby wyszedł za nami jakiś rebeliant czy członek Fleauètte i mnie zabił? Żebym bała się potem wyjść z domu? Nie, dziękuję. No i faceci często czuli się przytłoczeni, rozmawiając z kobietą-naukowcem...
Zaśmiałam się, gdy Faust rozejrzał się po pomieszczeniu. Wszyscy odwrócili w pośpiechu wzrok. Dość nieudolnie. Jakaś dziewczyna wydała z siebie paniczny, przytłumiony pisk, zakrywając się niezdarnie swoją torebką. Ktoś wymamrotał "O kurwa" pod nosem. No i mina mojego kompana była wprost rozbrajająca.
- Mniej więcej od kiedy zaczęliśmy rozmawiać. -Odpowiedziałam rozbawiona, zasłaniając dłonią usta, by powstrzymać wybuch śmiechu. Zdecydowanie polubiłam tego młodego mężczyznę. Był słodki, inteligentny, zadziorny, frywolny i absolutnie nieprzewidywalny. A tę cechę lubiłam najbardziej. Przynajmniej mogłam być pewna, że nigdy nie będzie mi z tym roztrzepańcem nudno.
- Wolontariat? Hm, chyba można to tak określić. -Mruknęłam zamyślona. W końcu od dawna nie byłam kurtyzaną ani dziwką. I całkiem mi to pasowało. Lubiłam seks... Ale wolałam go uprawiać z kimś, kto mi się choć trochę podoba, zamiast zarabiać w ten sposób. A gdy byłam młoda, właściwie nie miałam innego wyboru. Bo co mogłam zrobić? Nie miałam pieniędzy, domu... Nawet ubrań na zmianę. Gdy obudziłam się praktycznie martwa, natychmiast uciekłam. Byłam przerażona, bałam się sama siebie. Miałam się pokazać w takim stanie mojemu agresywnemu, no i zapewne pijanemu, mężowi?! W życiu! Nawet będąc monstrum miałam ochotę pożyć. Dopiero po jakimś czasie przekonałam się, że wypijanie krwi nie jest takie znowu straszne.
Zamrugałam z zaskoczenia, gdy poprosił mnie o parasolkę. To, że zgodzi się ze mną zwiać przed tymi wszystkimi ludźmi to była oczywistość. Ale nie sądziłam, że okaże się takim gentlemanem. Zakładałam, że wiedział o mojej rasie. Nie raz i nie dwa zwracałam uwagę na moje niemal nigdy nie schowane kły. Jednak to, że chciał mnie ochronić przed słońcem... To było naprawdę urocze. Uśmiechnęłam się do niego szeroko, podając mu złożoną parasolkę. Wychodząc, wtuliłam się w jego bok. Hah. Wystarczył ten jeden gest, bym była pewna, że dobrze wybrałam, opuszczając to miejsce z Faustem.

z.t. x2

_________________

L o v e   w i l l   l e a v e   a   m a r k
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Czw Sie 22, 2013 6:24 pm

Idąc powoli doszli w końcu do lodziarni. Ash zatrzymał się przed nią.
- Bierzemy stolik na zewnątrz czy wchodzimy do środka? - niech zdecyduje Bianka, jemu i tak wszystko jedno.
Lubił to miejsce. Cisza i spokój, no i mieli tu naprawdę wielki wybór lodów. W tym ulubione Asha - miętowe z kawałkami czekolady. Co prawda zbyt wiele ich nie mógł jeść ze względu na rasę....ale odrobinka nie powinna zaszkodzić.
- Jaki chcesz smak? Pójdę kupić jak się zdecydujesz. Ale nie musisz się spieszyć, poczekam. - uśmiechnął się do niej. Była całkiem ładna.... Niezbyt rozmowna i wygląda na to że ma pewne skłonności do samookaleczenia się, ale to mu nie przeszkadzało. Nie ocenia się książki po okładce jak to mówią...
- Hmmm... Pozwolisz że zapytam z ciekawości... Nie to żebym był wścibski czy coś... Jesteś zmiennokształtną? Bo widziałem wcześniej jak wyrosły ci uszy... - rzucił od niechcenia - Znaczy..nic do nich nie mam, sam nie jestem zbyt lubiany w społeczeństwie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Czw Sie 22, 2013 6:49 pm

Dość szybko podjęła decyzję, gdzie usiąść. Na zewnątrz było bardzo gorąco, a Bianca nie lubiła upału. Za to w budynku musi być chłodno, bo to w końcu lodziarnia.
- Wchodzimy do środka. - powiedziała, czekając na to, kiedy wejdzie do budynku i wybierze jakiś stolik.
Uśmiech chłopaka, trochę zawstydził Biance. Przez chwilę zastanawiała się jaki smak lodów wybrać. Uwielbiała kawowe, ale też i miętowe. Nie mogła się zdecydować. Tak dawno nie jadłam lodów... Fakt, minęło sporo czasu od jej ostatniego loda. Jadła go gdzieś miesiąc temu. Wcześniej praktycznie codziennie przebywała w tym miejscu, przychodziła z siostrą. Te chwile były bardzo miłe i na zawsze zachowała je w pamięci.
- Nie mogę się zdecydować... - zaczęła. - Miętowe czy kawowe? - w końcu postanowiła spytać się chłopaka.
Biance nigdy za bardzo nie obchodziły podziały rasowe. Chociaż i przez nie doznała trochę więcej bólu. Dla niej nieważna jest rasa, ale osobowość. Ash był pierwszą istotą od dawna, która okazała jej choć trochę dobroci. W tym momencie jej wzrok spoczął na nim. Przyglądnęła mu się trochę bardziej. A na jej policzkach pojawiły się rumieńce, które zasłoniła ręką.
- Tak, jestem zmiennokształtną. - odpowiedziała. - Mnie nie za bardzo obchodzą te wszystkie podziały rasowe. - to była chyba jej druga, dłuższa wypowiedź.
Powoli przyzwyczajała się do obecności Ash'a. Oczywiście, ani trochę nie przestała ją krępować ta sytuacja. Ale coraz lepiej szła jej rozmowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pią Sie 23, 2013 11:14 am

Wszedł do środka, a ona za nim. Wybrał stolik przy oknie, skąd mógł obserwować ulicę, ale też mieć dobry widok na resztę lokalu.
- Ja bym wybrał miętowe. Ale bierz co chcesz. Aha, i ja stawiam - powiedział do Bianki.
Zauważył że dziewczyna na niego patrzy. Zanim zasłoniła twarz zdążył zauważyć...rumieniec? Nie, pewnie mu się przywidziało...
- Nie robi mi to różnicy jaka jest twoja rasa. Wszyscy powinni mieć takie same warunki. Bardzo dobrze że nie przejmujesz się tymi podziałami, są bezsensowne. - stwierdził - Skoro już się zdecydowałaś to pójdę i kupię te lody, dobrze?
Wstał i poszedł złożyć zamówienie. Po chwili wrócił do stolika trzymając parę miętowych lodów w rękach. Jeden z nich podał Biance.
-Proszę bardzo. Hmmm... Nie to żebym był ścibski, ale jak ci idzie nauka? Pewnie jest ciężko, co? - nie wiedząc jak zacząć rozmowę wybrał pierwszy lepszy temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pią Sie 23, 2013 1:25 pm

Spoglądała na niego, kiedy oddalał się, by kupić lody. Chciała się wcześniej sprzeciwić, by nie musiał za nią płacić, ale znów zabrakło jej odwagi. Nagle jedna, drobna rzecz ją zirytowała. Były to jej lewitujące nogi. Po prostu nie dostawała do podłogi. Czemu te krzesła muszą być takie wysokie. Przez chwilę nawet spróbowała dostać końcem buta do ziemi. Nie udało się. Do podłogi nie dzieliło ją tak znowu wiele, jednakże nie zmniejszało to też jej irytacji. Przestała o tym myśleć, kiedy Ash wrócił. Wzięła swojego loda do ręki.
- Dziękuję. - powiedziała, po czym posmakowała go.
Ten smak nie mógł się z żadnym równać. Co prawda kawowe też były dobre, ale o stopień niżej. Na kolejne pytanie, Bianca zdecydowała się odpowiedzieć szybciej. Bo co by tu się zastanawiać, skoro nauka idzie jej z łatwością.
- Nie, w ogóle. - zawsze miała zapał do nauki i po prostu lubiła to.
Teraz to ona powinna zadać jakieś pytanie. Ash mógł w każdej chwilą się znudzić. Może to było dziwne, że się tym przejmuje. Nigdy wcześniej nie zależało jej na rozmowie z kimkolwiek. Dlatego też nie miała nikogo, kto znaczyłby dla niej coś więcej.
- Czy... - w tym momencie zastanawiała się na pytaniem. Wymyśliła już kilka, ale żadne nie wydawało jej się dobre. - Wiesz jak sprawić, by ktoś Cię polubił? - mówiła ogólnie. Nagle zrozumiała, że to było głupie pytanie. - Znaczy... Masz jakieś hobby? - polizała swojego loda, nie patrząc na Ash'a.
Nie rozumiała, jak mogła palnąć coś tak głupiego. Najchętniej to zapadłaby się pod ziemię. Przecież to nie było jedno znaczne pytanie. Teraz tylko wyczekiwała na to, aż chłopak odpowie jej. Po części nie chciała, żeby zignorował pierwsze pytanie. Jednakże sądziła, że tak byłoby najlepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pią Sie 23, 2013 10:16 pm

Jej pierwsze pytanie go zdziwiło. I to nawet mocno. Z kim ona chce się zaprzyjaźniać? Ze mną? - pomyślał. Wnioskując po tym pytaniu chyba trafnie odgadł że nie ma zbyt wielu przyjaciół... Bianka szybko zadała drugie pytanie, najpewniej chcąc zmienić temat.
- Hobby? W wolnych chwilach lubię poczytać. I często trenuję. W swoim....zawodzie muszę być wysportowany - miał nadzieję że nie zapyta co to za zawód, w końcu nie chciał jej wystraszyć mówiąc że jest skrytobójcą....
- Lubię też obejrzeć jakiś dobry film... Ale jednak bardziej cenię książki. A jak jest z tobą? - zapytał.
Jej wcześniejsze słowa nie dawały mu spokoju. Postanowił odpowiedzieć.
- A co do tego jak sprawić by ktoś cię polubił.... Nic na siłę. Bądź sobą i nie przejmuj się zbytnio krytyką innych. Z pewnością znajdą się ludzie którzy to docenią. Liczy się charakter, nie wygląd czy rasa. Przynajmniej tak jest dla mnie - odpowiedział. W tej samej chwili odebrał sygnał od klona. Kłopoty... Niedobrze, czemu akurat teraz? Trzeba to dobrze zagrać.
- Bianko... Dziwnie to zabrzmi, ale jeśli spytam się ciebie za chwilę o hasło to brzmi ono "Askarius". Zapamiętaj dobrze? Muszę na chwilę wyjść. Zaraz wrócę. - miał nadzieję że nie weźmie go za wariata. Nie jego wina że nie jest połączony telepatycznie z klonem... Mógł odbierać tylko słabe sygnały jak ten sprzed chwili. W celu rozwiązania problemu wymyślił system haseł. Każde z nich miało inne znaczenie i w zależności od niego Ash i jego klon inaczej zareagują. Wyszedł szybko na ulicę i schował się w jakimś zaułku. Szybko założył maskę i płaszcz. Co prawda nie wiedział co się dzieje, ale lepiej nie ujawniać tożsamości. A jeśli ktoś już ją pozna...można go zlikwidować. Błyskawicznie podmienił się z klonem co zajęło mu mniej niż mrugnięcie oka. Klon wszedł do lodziarni i podszedł do Bianki.
- Hej.... Jakie jest hasło? - zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Sob Sie 24, 2013 11:34 am

Okazało się, że ona i Ash mają ze sobą coś wspólnego. Bianca uwielbiała czytać książki, miała ich mnóstwo. Połowę swojego wolnego czasu spędzała z nimi. W sumie co innego mogła robić? Przecież nie będzie się ciąć cały czas. W końcu miejsca na ciele by jej zabrało.
- Też lubię czytać. Szczególnie dzieła Williama Szekspira. - po raz kolejny polizała loda. - Kocham też malować obrazy i szkicować. - cieszyła się, że ktoś w pewnym stopniu interesuje się nią.
Już myślała, że zignorował jej pierwsze pytanie lub go w ogóle nie usłyszał, ale myliła się. W końcu na nie odpowiedział. Jego słowa były prawdziwe, a Bianca już dawno o tym wiedziała, lecz nie wierzyła to, że ktoś może ją polubić. W końcu traktowała siebie gorzej niż kogokolwiek.
Po chwili kazał jej zapamiętać jakieś hasło. "Askarius"... Powtórzyła je sobie w głowie. Ash wyjaśnił, że za chwilę wróci. Jednak dziewczyna nie była tego taka pewna. Może po prostu zabrał mnie na lody z litości i już nie mógł wytrzymać mojego towarzystwa?. Pewnie tak... Mimo że spodziewała się tego i tak było jej trochę smutno. Czyżby liczyła na to, że może między nimi nawiązać się jakaś więź? Najwyraźniej.
- Głupia. - powiedziała na głos do siebie. W tym samym momencie Ash wrócił. - Askarius... - odpowiedziała, choć nie miała pojęcia po co.
Spoglądała na niego przez chwilę. Jednak się myliłam... Zaczęła się zastanawiać, gdzie on był. Nie zajęło mu to dość dużo czasu. Może poszedł sobie coś kupić? Było to bardzo prawdopodobne. Ale... Po co kazałby mi zapamiętać hasło? W końcu postanowiła, że nie będzie się już na tym zastanawiać. Mogłaby go jeszcze zapytać, ale chciała uszanować jego prywatność. Jej lód już prawie się kończył. Polizała go i pobrudziła sobie trochę nos, nawet tego nie zauważając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Sob Sie 24, 2013 8:38 pm

Czyli zna hasło... To dobrze... - pomyślał. Co prawda nie wiedział kim była dziewczyna, ale sprawiała wrażenie miłej. Ciekawe co się tutaj działo...
- Wybacz, ale dla wyjaśnienia powiem ci że nie jestem Ashem. No...nie tym którego znasz. Jestem jego klonem, jakkolwiek to nie jest dziwne. Ash musiał pójść...załatwić pewien problem. Niedługo wróci - powiedział uśmiechając się do niej. Nagle coś zauważył
- Ubrudziłaś się. O tutaj - wytarł jej nos z lodów - Powiedz mi na czym stanęła rozmowa? Co prawda jestem klonem, ale dokładnie takim samym jak pierwowzór. Licząc w to charakter - odwrócił wzrok. Nie powinien był robić tego sprzed chwili. Nic o niej nie wiedział, zadziałał instynktownie. Tak jak zrobiłby to oryginał.
- Emmmm.... Nie pogniewasz się jeśli spytam cię o imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Sob Sie 24, 2013 10:08 pm

Biance zdziwiło to, że Ash ma klona, ale znowu nie tak mocno. W tym świecie już chyba wszystko było możliwe. Tak czy siak na jego uśmiech zareagowała rumieńcem. Nienawidzę tego... Zakryła go ręką i miała nadzieję, że nic nie zauważył. Jak mogła reagować na coś takiego w ten sposób? Powinnam, przecież odwzajemnić ten uśmiech. Jednak to było dla niej za dużo. Na szczęście po chwili rumieniec znikł.
-Do... - nie zdążyła dokończyć, kiedy to chłopak wytarł jej nos, ponieważ prawdopodobnie ubrudziła się lodem.
Jej policzki stały się nieznośnie czerwone. Nawet ślepy by to zauważył. Bianca nie była przyzwyczajona do dotyku innych ludzi. Odruchowo odsunęła się trochę. W żadnym wypadku nie była zła. Po prostu zdziwiona i zawstydzona.
- R-Rozmawialiśmy o hobby. - wypowiedziała te słowa patrząc na swoje nogi.
Wiedziała, że musi się zachowywać mniej więcej normalnie. Mimowolnie podniosła głowę i spojrzała na niego. Czerwień na jej twarzy już zbladła.
- Bianca. - odpowiedziała.
Ciekawiło ją to, jak chłopak odebrał jej zachowanie. Mogło to go rozbawić lub zirytować. Istniała też opcja, że stwierdził iż jest niedojrzałą osobą. To byłoby zupełnie błędne stwierdzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Nie Sie 25, 2013 12:58 pm

Zauważył jak dziewczyna się czerwieni. Naprawdę nie powinien był tego robić... Miał nadzieję że się nie obraziła. To było zbyt....niespodziewane. No i dopiero co ją poznał i nic dziwnego że tak zareagowała.
- Przepraszam, nie powinienem był - powiedział zawstydzony - Rozumiem jak się obrazisz, niepotrzebnie to zrobiłem.
Spuścił wzrok nie wiedząc co robić. Ale ze mnie idiota.... - zbeształ się w myślach. Postanowił szybko zmienić temat. Może mu się uda....
- Hobby tak? Głupio mi się o  to pytać ponownie ale... Jakie jest twoje? Bo zakładam że dowiedziałaś się o moim? - posłał jej kolejny przyjazny uśmiech - A Bianca to bardzo ładne imię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Nie Sie 25, 2013 10:24 pm

Rumieńce już całkiem znikły jej twarzy. To co powiedział było trochę głupie. Nie miała zamiaru się na niego obrażać. W końcu zawsze była sama i teraz nie chciała nikogo odtrącać. Przynajmniej miała taki stosunek do niego. Dość szybko zmienił temat, więc po prostu dostosowała się do tego.
- Lubię czytać książki, szczególnie Szekspira i malować. - odpowiedziała tak jak wcześniej, chyba nie musiała niczego dodawać.
Zaczęła się zastanawiać na czym dokładnie polega to, że Ash ma kolna. Czy mógł potem się z nim łączyć, przejmować wszystkie wspomnienia i czucia jakiś doświadczył. Bała się trochę zapytać, bo nie chciała się zbytnio wtrącać. Tym razem z jakiegoś dziwnego powodu, jej ciekawość zwiększyła się. Zazwyczaj po prostu odpuszczała takie rzeczy.
- Na czym polega... - zaczęła niepewnie i nie wiedziała dokładnie jak to ująć. - To, że jesteś jego klonem? - trochę to niepoprawnie zabrzmiało, ale klon nie musiał przecież od niego pochodzić, tylko mógł zostać stworzony przez kogoś innego.
Niecierpliwie wyczekiwała odpowiedzi, co też było dziwne. Ash zaczął ją dość mocno interesować, choć nie wiedziała dlaczego. Zawsze przechodziła obok ludzi obojętnie, nie wliczając w to potrzebujących. W tym wypadku była skora do pomocy. Nagle po prostu przestała myśleć o tym klonie. Dlaczego to mnie obchodzi? Nie mogła sobie na to odpowiedzieć. To było takie dziwne, ale na pewno kiedyś uda jej się znaleźć odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Sie 26, 2013 9:03 pm

- Szekspir? Dosyć go lubię. Szczególnie "Hamleta". Może wpadnę kiedyś zobaczyć jakieś twoje obrazy? - powiedział.
Nie znał co prawda tej dziewczyny i okoliczności w jakich się spotkali, ale tak jakoś....polubił ją i tyle. Sam nie wiedział w sumie za co. Dlatego odpowiedział na jej następne pytanie.
- Na czym to polega? Nic skomplikowanego. Tworzę klona i....znaczy mój oryginał go tworzy, ale wiesz chyba o co chodzi.... Klon istnieje samodzielnie i posiada wolną wolę, a na dodatek ma osobowość, charakter, pamięć i wygląd pierwowzoru. Nie do odróżnienia. Znaczy... Są pewne różnice, ale nie są istotne jeśli chodzi o zwykłą rozmowę. Wszystkie wspomnienia i informacje jakie zdobędzie posiądzie też pierwowzór, lecz następuje to dopiero po zniknięciu klona. - spojrzał na dziewczynę uważnie - Rozumiesz jak do tej pory?
Nie to żeby wątpił w jej inteligencję, ale normalnego człowieka mogłoby to nieco skołować. Po chwili podjął temat znowu.
- Klon czuje tak jak normalny człowiek, można go zranić i będzie krwawił. Można mu odciąć kończyny i głowę, w sumie to posiada zwykłe ciało podatne na zranienia. Może umrzeć i wtedy cała wiedza jaką zdobył wraca do stwórcy, albo zniknąć na jego życzenie. Trzeba nieco uważać, bo emocje i odczucia też wracają. Więc jeśli ktoś odetnie mi nogę to jeśli zniknę Ash to poczuje. Nieprzyjemna sprawa... Ale bywało i tak. - dokończył swoją wypowiedź - Chcesz wiedzieć coś jeszcze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Sie 27, 2013 5:06 pm

''Hamlet'' to było jedno z jej ulubionych dzieł Szekspira. Kolejna wspólna cecha... Bianca można powiedzieć, że wyliczała je. Tym sposobem chciała upewnić się czy na pewno się ze sobą dogadają. Mocno zdziwiła się tym, że chce ją odwiedzić. Bała się trochę, że jej obrazy w ogóle mu się nie spodobają. Poza tym... Czy w ogóle można przyprowadzać gości do akademika? Mimo wszystko kiwnęła głową na potwierdzenie.
Kiedy zaczął opowiadać na czym polega to klonowanie, uważnie wsłuchała się w to co mówi. Nie chciała pominąć żadnego szczegółu. Dlaczego? Nie wiedziała. Może po prostu to ją ciekawiło lub było też coś innego. Ale raczej to pierwsze.
- Tak. - zrozumiała jak na razie wszystko. Zawsze była bardzo pojętna, więc nie musiała się zbytnio wysilać.
Nachyliła się troszkę, by lepiej się wsłuchać. Swojego loda już zjadła, nawet nie wiedziała kiedy. To wszystko było naprawdę ciekawe. Ale jakoś już nie chciała wiedzieć więcej, wiedza jaką teraz zdobyła zupełnie jej wystarczała. Co było dziwne, bo zawsze łaknęła więcej nauki niż powinna.
- Nie. - powiedziała, odsuwając się. - Wystarczy.
Bała się, że rozmowa na tym się skończy. Dziewczyna w ogóle jak na razie nic się nie odzywała. Jednak tylko układała sobie te wszystkie informacje. Była niezwykle zadowolona, a uszy znów się ukazały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Sie 27, 2013 6:52 pm

-Dobrze. W sumie to i tak powiedziałem ci już o tym wszystko...
Ash spojrzał na dziewczynę. Nagle na jej głowie wyrosły uszy. Takie kocie, jak u tygrysa. Najwidoczniej dziewczyna była zmiennokształtną.... Ale jemu to nie przeszkadzało. Ciekawe jakie są w dotyku.... - pomyślał. Wyciągnął rękę aby ich dotknąć, lecz w porę się powstrzymał. To głupie... Nie powinien tego robić. Ale coś go korciło....
- Mogę? - zapytał się Bianki.
Miał ochotę pogłaskać ją po głowie i podrapać za uchem, sam nie wiedział czemu. Było to raczej głupie i sam się sobie dziwił, że jest w stanie o czymś takim pomyśleć. Normalnie prędzej zapadłby się pod ziemię niż to zrobił.... Widocznie do niej przywykł. Nie zdziwił się gdyby mu odmówiła, w końcu zbyt długo to się nie znali... W pewnym momencie przyszło mu do głowy pytanie, więc postanowił je zadać.
- Przepraszam że o to pytam, ale nie czujesz się dziwnie? Nie chodzi mi o uszy, ale raczej o to że siedzisz tu ze mną. Nie wiem co prawda jak się spotkaliśmy, ale czy siedzenie w lodziarni ze starszym od ciebie chłopakiem Cię nie krępuje? - odwrócił wzrok. Miał nadzieję że mu zaprzeczy. Z jakiegoś powodu bardzo ją polubił i naprawdę chciał lepiej ją poznać, ale jeśli jej to przeszkadza to zrozumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Sie 27, 2013 11:09 pm

Bianca nie wiedziała o tym, że wyszły jej uszy. Zdziwiło ją to pytanie. O co chodzi? Przez chwilę zastanawiała się, ale postanowiła odpowiedzieć twierdząco. Nie zauważyła wcześniej jak chłopak wyciągnął do niej rękę.
- Tak. - odpowiedziała i czekała na to, co będzie.
Ash patrzył na nią, a dokładniej na jej głowę. Dlaczego? Po chwili już wiedziała, jaki był powód. Uszy! To zresztą zawsze przyciągało uwagę innych. No czasami, ponieważ dziewczyna nie chodziła często wesoła. Przy Ash'u z jakiegoś dziwnego powodu było inaczej. Dziwne...
Po następnym pytaniu zaczęła się głęboko zastanawiać. Co prawda krępowała ją ta sytuacja i on, ale miło było rozmawiać z nim. Biance brakowało towarzystwa ludzi, do czego w życiu nie przyznałaby się. Jeśli chodzi o wiek chłopaka, różnica była spora, ale nie przeszkadzało jej to.
- Krępuję, ale nie chodzi o Ciebie. - zaczęła zwierzać się. - Po prostu nie rozmawiam za często z ludźmi i to jeszcze przeciwnej płci.
Dzisiaj mówiła rzeczy, jakich w życiu nie odważyłaby się powiedzieć. Co jest nie tak z Ash'em? Czemu jest dla mnie taki miły? Dlaczego mnie tak interesuje? Zadała sobie te pytania i nijak nie mogła na nie odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Asheritt
Żołnierz Zodiaku
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 13/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pią Sie 30, 2013 7:13 pm

Niepewnie dotknął jej ucha. Był nieco zażenowany, ale naprawdę musiał! No tak jakoś nie mógł się powstrzymać... Pogłaskał ją po głowie i podrapał za uchem jak kota.
- Przepraszam jeśli cię to zawstydza..... - zabrał rękę i odwrócił wzrok patrząc na ulicę przez witrynę sklepu. W sumie to czuł się dziwnie.... Bardzo szybko polubił Biankę i nie chciał sprawić jej przykrości.
No i..... Co tu dużo gadać, spodobała mu się. Co prawda była sporo młodsza ale nie przeszkadzało mu to. Nie wiedział jak ona to odbiera... Po jej słowach spojrzał jej uważnie w oczy. Nie rozmawiasz za często z ludźmi....? Ale czemu? - zastanowił się. Z tego co widział to Bianka była bardzo miłą osobą. Może zbyt nieśmiałą, ale nie można być idealnym, prawda? Jej słowa nieco go zmartwiły. Nagle odebrał sygnał od swojego pierwowzoru. Czas się zmywać. Ale na koniec....
- Muszę już znikać Bianko. Ash wzywa... Mam dla ciebie prośbę, przechowasz to? - położył na stoliku swój telefon - Nie mam za bardzo jak go dostarczyć. I przy okazji będę miał kolejny powód żeby cię odwiedzić.
Wstał i podszedł do niej. Nachylił się i dał jej lekkiego całusa w czoło. Tak jakoś....zadziałał instynktownie.
- Pa Bianko - powiedział i zniknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca
Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 59
Dołączył/a : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pią Sie 30, 2013 7:42 pm

Bianca nie miała zielonego pojęcia na co się właśnie zgodziła. Aż najpierw dotknął jej ucha, pogłaskał ją i do tego jeszcze podrapał za uchem! Dziewczyna było okropnie zawstydzona tym wszystkim. Nie to, że jej się nie podobało. Zawsze lubiła głaskanie i tym podobne, dlatego nie uderzyła chłopaka lub coś w tym stylu.
- T-To miło... - przyznała się trochę niechętnie. Normalnie oburzyłaby się i zawstydziła, po czym uciekła. Jednakże polubiła Ash'a z niewiadomego powodu. W sumie kto nie lubi miłych ludzi?
Klon Ash'a oznajmił, że musi już iść. Zdziwiło ją to, że dał na przechowanie prawie obcej osobie telefon. Chociaż ucieszył fakt, że zaufał jej. Gdyby Bianca musiała zrobić coś podobnego, to też zaufałaby mu. Nie tylko dlatego, że jest jedyną mile nastawioną osobą do niej. Przeczuwała, że może być to jednak coś więcej. To dziwne uczucie, kiedy ludzie chcą spędzać z tą jedną osobą jak najwięcej czasu. Lekko potrząsnęła głową, żeby przestać o tym myśleć. Kolejny powód, żeby mnie odwiedzić...[i] Aż trudno było jej się nie uśmiechnąć jak to usłyszała, jednak powstrzymała się w ostatniej chwili. Myślała, że już nic podobnie głupiego nie zrobi. Poza tym już chyba dwa razy zaczerwieniła się, czego wolała unikać. Niestety Ash podszedł do niej i pocałował ją w czoło. Jej twarz okropnie poczerwieniała. [i]Nie można tak robić!
- Do zobaczenia, Ash. - powiedziała i uśmiechnęła się pod nosem. Pierwszy raz mogła wypowiedzieć te słowa. Spoglądała jak chłopak odchodzi.
Przez chwilę jeszcze siedziała na krześle i przyglądała się telefonowi. Po czym wzięła go do ręki i postanowiła już sobie pójść, bo co tu będzie robić sama. Wracając do akademika była strasznie ucieszona. Chyba nikt nie zepsułby jej dzisiejszego dnia.


z.t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://my-innocentsorrow.tumblr.com/
Raksha
Hetman
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Wrz 02, 2013 6:58 pm

Wyszedł z domu koło południa, nie miał na razie nic zaplanowanego. Czy to normalne, że gwardzista jego rangi jest w tym momencie wolny? Raczej jest to normalne, w końcu nie ma zbyt wielu znajomych, a te robole z pracy się nie liczą bo to jedynie lizusy, które nie robią nic bezinteresownie i próbują się wkupić w łaski. Pogoda taka jakaś nijaka, Smokowi niezbyt się podobała przez chłodny wiatr, że też nie ma nic do roboty i jest zmuszony do popierzania w jakieś pogrzane miejsca. Mała wyliczanka i padło na to, że dziś odwiedzi... Lodziarnie... No to naprawdę musiało się mu dzisiaj fartnąć! Przecież on nawet zimnych rzeczy nie lubi. Jedynie skwaszona mina zawitała na jego twarzy. Mimo wszystko wszedł do środka, nie marudził nawet. Spoglądał po bokach... to miejsce nie było w jego stylu, on urządziłby to inaczej, ale jak to mawiają "o gustach się nie dyskutuje".
-Chyba jakiś daltonista urządzał to miejsce...- Mruknął jedynie cicho pod nosem obwieszczając swoje niezadowolenie. Podszedł, by sobie kupić loda. DOBRE! Raksha i lody, no to chyba piekło zaczęło w tym momencie właśnie zamarzać. Jaki wybrał sobie smak? A no to w sumie było dziwne. Gałka lodów miała kilka kolorów, z żelkami... Szczerze? Była bardziej paskudna niż żelki wszystkich smaków(a raczej szczególna o smaku Rzygowin) z Harry'ego Pottera. W milczeniu usiadł gdzieś w kącie, przyglądając się wszystkim dookoła. Kilku randomów, nic ciekawego + Lody mają tutaj chujowe, ale to już inna sprawa. A może po prostu Raksha za nimi nie przepada? Kto wie... Chociaż to może jednak smak jest do dupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirra Albertson
Rekrut | Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Wrz 02, 2013 7:21 pm

Chwila przerwy w Akademii od nauki, w siedzibie też od niej nic nie chcieli. Była dopiero rekrutem, mało obowiązków jej powierzali. W sumie to i dobrze, bo ma więcej czasu by pochłaniać wiedzę. Dziewczyna przepadała za nauką, z chęcią przyswajała nowe wiadomości i lubiła się uczyć całkowicie nieznanych jej rzeczy. Najbardziej oczywiście lubi te wszystkie przedmioty związane z wojskowością. Jest przecież Gawrdzistką i właśnie miała na sobie mundur. Idealnie wyprasowany, regulaminowy cud, miód i maliny. Niewiele osób w jej wieku może poszczycić się nim, dlatego Mirra nosiła go z dumą. Oczywiście ludzie znający się na stopniach pewnie domyślą się, że jest na samym dole hierarchii w Gwardii, ale jednak jest i ona nie ma zamiaru się z tym kryć, wręcz przeciwnie. Dziewczyna wszędzie chodziła w mundurze- do szkoły, na miasto. W pewnym sensie był to też wymóg, ale cii~.
Panna Albertson spojrzała w lustro w pokoju akademika, poprawiając jeszcze to i owo, by wyglądać wzorowo, czyli tak jak zawsze. Uśmiechnęła się szeroko.
- Cudownie!- Powiedziała sama do siebie i wyszła z Internatu.
Szła przed siebie. Chciała spędzić jakoś czas wolny. Miała przy sobie kilka groszy- zawsze się przydają- i może co nieco wydać, ale nie za dużo. Nie ma stałych dochodów, dlatego musi oszczędzać, więc po takich wypadach na miasto zawsze wracała z dość dużą resztą, która pewnie przyda się na czarną godzinę!
Tym razem nogi przyniosły Mirrę do lodziarni. Mimo że pogoda do najlepszych nie należała, nabrała ochoty na zjedzenie gałki, może dwóch, w zależności od ceny oczywiście. Podeszła i zaczęła się zastanawiać nad wyborem smaków. Było ich tak wiele, że nie mogła się zdecydować. Po pięciu minutkach w końcu zamówiła dwie gałki lodów. Jedną o smaku gumy balonowej, a drugą o cytrynowym. Podziękowała, uśmiechając się do pani ekspedientki i usiadła przy stoliku. Nie zauważyła "kolegi po fachu"... miejmy nadzieję, że jej się za to nie oberwie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raksha
Hetman
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Wrz 02, 2013 8:08 pm

Krakov siedział i siedział, zdecydowanie był znudzony brakiem jakiegokolwiek zajęcia, bardziej konstruktywnego niż wylegiwanie się na swoich pięknych czterech literach w jakiejś tam podrzędnej lodziarni, gdzie mają do dupy lody. Norma, wiecznie narzekający Raksha. Jedynie spoglądnął dookoła jeszcze raz, po czym odwrócił swój wzrok w stronę okna. Beznamiętnym spojrzeniem błądził po okolicy. Nic ciekawego, po za wiatrem... Ciekawe, a nie... nieciekawym zjawiskiem jest ta pogoda. No przecież jest środek lata, powinno być gorąco, a nie jakieś pomieszanie Lata i Jesieni... Jedynie wstał od stolika, po czym podszedł do najbliższego stoli i wyrzucił tą marną podróbę lodów. Spokojnym chodem zbliżał się do wyjścia, gdyby nie to, że jego uwagę przykuł mundur... Tak, to był mundur gwardii. W sumie to był ładnie zadbany, ale osoba, która go nosiła... To przecież była jakaś smarkula, coś w tym raczej dziwnego, że ktoś w ogóle wydał pozwolenie na rekrutację dzieci... Oj, trzeba będzie się rozmówić z dowódcą w tej sprawie, niech wie, że dostanie za to porządny opierdol + Karne czyszczenie latryn. Stanął przed jej stolikiem jak kat przez swoją ofiarą, wyglądał tak jakby był lekko zainteresowany, ale również znieważony, gdyż nie zasalutowała hetmanowi. Czyżby go nie zauważyła? A CHUJ GO TO INTERESUJE... Niech lepiej sobie uświadomi, że stoi od niej o kilka rang... a właściwie to jej przełożony, a to jeszcze tak blisko... Szybko przyłożył rękę do twarzy, a koniuszkami palców ściągnął soczewki z oczu, odsłaniając swoje czerwone ślepia. Schował je do małego, białego futerału, który schował do kieszeni swojego munduru. Wyprostował się, prezentując sobą siłę i potęgę, a łapkę przyłożył do ust. Odchrząknął znacząco, by zwrócić na siebie uwagę.
-No to teraz mi łaskawie powiesz... Komu dzieciaku ten mundur zabrałaś? Czyżby rodzic był gwardzistą i nie miał w co cię ubrać? A może masz bal przebierańców w swojej szkole i przednim postanowiłaś wstąpić na lody? Raczej nie będę skory uwierzyć ci, że należysz do gwardii...- Typowy Raksha, dający się we znaki jako kutas, ale cóż poradzić? Nikt nie będzie hańbił organizacji jaką jest Gwardia! Gwardia to siła! Gwardia to potęga! Gwardia to pro ludzie... Bo w końcu mają Rakshe, the best hetmana ever. W końcu jednak mruknął po cichu, jakby się zastanawiał. Mundur wyglądał typowo jak dla rekrutów... Czyżby jednak należała do nich? Kto tam wie, on się nie za bardzo przejmuje rekrutami, w końcu jest ich tylu, że trudno zliczyć.
-Nowa..?- w końcu zapytał, po czym odwrócił swoje spojrzenie.
-Wiesz kim jestem..?-Powiedział lustrując ją cały czas swoimi czerwonymi oczami. Czyżby próbował ją przerazić? Może, a raczej na pewno...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirra Albertson
Rekrut | Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Wrz 02, 2013 8:31 pm

Mirra zajadała sobie lody ze smakiem. Dziewczyna dawno nie sprawiła sobie takiej przyjemności. Cały czas nauka, gwardia i tak cały czas. Była zabiegana, zalatana i nie miała czasu na nic, a jako że teraz znalazła chwilkę czasu, to sprawiło jej to wieeele frajdy. Oczywiście pilnowała, żeby nie pobrudzić munduru, który niedawno dostała. Bardzio o niego dbała. Chciała prezentować sobą jak najwięcej. Pokazać, że nawet jako rekrut zna się na tych wszystkich rzeczach, co ludzie położeni wyżej od niej. Była pilną uczennicą, znała się na musztrze, w pewnym stopniu i na walce. Oczywiście do ideału było jej daleko, ale jej umiejętności i tak były zadziwiające, jak na jej bardzo młody wiek.
Nagle usłyszała chrząknięcie. Spojrzała w górę i nagle zobaczyła gwardzistę... i doskonale zdawała sobie sprawę, kim jest. Odłożyła automatycznie loda, wstała i zasalutowała... wszystko było wręcz idealnie zrobione, co do milimetra. Jakby wziąć kątomierz i zmierzyć kąt pomiędzy rozwartością jej stóp to wynosiłby on równe 45 stopni. Mirra się trochę bała, widziała w jego oczach, że jest zły. A potem usłyszała te słowa, które tak bardzo zabolały. Ona ciężko pracowała na ten mundur, nikomu go nie ukradła! Zacisnęła zęby i uspokoiła się, by nie rozpłakać się przypadkiem na oczach przełożonego.
- Nie ukradłam, sir! Jestem ledwo co przyjętą rekrutką i uczennicą Akademii Nowej Ery!- powiedziała szybko, ale zrozumiale. Ani przez chwilę jej się głos nie przyciął czy zawahał. - I nie mam rodziców, sir.
Dziewczyna zaczęła się przyglądać mundurowi mężczyzny, który był nieco inny niż jej własny. Pełen odznaczeń i tym podobnych rzeczy. Dziewczyna wiedziała dobrze, że podpadła, ale starała się nie ukazywać emocji- dobry gwardzista to taki, po którym nie można zobaczyć strachu. Stała wyprostowana, cały czas salutując. Nie przestanie dopóki nie dostanie odpowiedniej komendy. Gdy usłyszała pytanie od razu na nie odpowiedziała, przełożeni nie lubią czekać...:
- Wiem, sir!- odpowiedziała, po jej ciele przeszedł dreszcz.- Jest pan hetmanem.
Mirra nie była pewna swojej sytuacji. Jego wzrok sprawiał, że czuła się zdominowana i zrównana całkowicie z ziemią. Wiedziała dobrze, że musi się jakoś opanować, ale trochę ją to przerażało. Dopiero co do gwardii dołączyła, a już miała zaszczyt spotkać swojego przełożonego, osobę najwyżej postawioną w Gwardii. Jej przełożonego. Podlizywać się nie chciała. Lizusostwo nie jest dobrym sposobem na robienie kariery. Chciała mu zaimponować swoimi umiejętnościami i wiedzą, a nie tym, że potrafi komuś tyłek lizać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raksha
Hetman
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Pon Wrz 02, 2013 8:54 pm

Normalnie to jest coś... Spotkanie nowego z Hetmanem twarzą w twarz, zaraz po tym jak się jadło. W sumie to zwykle połowa nowych wymiotowała i od razu biegła po szmaty, by to sprzątać. Normalnie nic tylko zapisać małej +1, ale to nie powód, by od razu bić brawa na stojąco. Zadbany mundur, do tego dobra postawa podczas salutowania... Czyżby był tutaj przed nim rekrut idealny? Eee tam, pewnie zaraz i tak pierdzielnie jakąś gafę. Chyba trzeba będzie zgłosił tym z Sorcu, że nowe papki dla dzieci typu "Super Soldier" zdają test, ale one chyba są w fazie testów na szczurach lub w ogóle ich nie wymyślono. Zapisać: Zgłosić coś takiego do tamtych niebieskich debili z laboratorium. Nie ma rodziców? No to tak trochę smuteczek, ale jednak to go nie rusza bo wiele osób nie ma swoich starszych bo przecież każdy musiał ich zabić, albo mieli jakiś wypadek. Czasem się zdarza, a on na to ma zdeczka wyjebane jak stąd do Berlina.
-Bardzo dobrze...- Rzekł jedynie, po czym skwitował to lodowatym uśmieszkiem, który raczej nie wyglądał na przyjazny. O co mógłby ją jeszcze zapytać? Ciekawi go w ogóle ta osoba? Niby rekrut rekturem, ale ona odznacza się prawie nienaganną postawą, normalnie reszta mogłaby z niej brać przykład. Jednak z drugiej strony powinna uważać bardziej na to, kto znajduje się obok niej.
-Jak na ciebie wołają? Jesteś uczennicą tak? Która klasa?- Na razie musi wybadać kim jest ona, bo raczej nie może się do niej zwracać "Szeregowy", albo Rekrut... to Dziewczynka, nie wypada. A może nawet zna jego znajomą? Kto tam wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirra Albertson
Rekrut | Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Wrz 03, 2013 1:05 pm

Dziewczyna stała dzielnie na baczność i salutowała swojemu przełożonemu, mimo tego, że już powoli zaczęła drętwieć jej ręka. Dłoń delikatnie drżała, ale nadal nie dostała rozkazu, by spocząć, dlatego też tego nie zrobiła. Czuła na sobie wzrok klientów w lodziarni, którzy przyglądali się całej tej akcji. Taki wstyd, nie zauważyła tak ważnej osoby w Gwardii... pfu! Najważniejszej. Oczywiście była bardzo zdenerwowana, było to po niej trochę widać, ale nie mogła przecież zwymiotować, popłakać czy cokolwiek innego przy najwyżej postawionej osobie w całej organizacji, do której przynależała Mirra. Ciężko zapracowała na to, żeby być tym rekrutem i nie ma zamiaru tego zepsuć. Zna praktycznie wszystkie regulaminy na pamięć, wie naprawdę wiele, jak na swój wiek. Dziewczyna przymierza się w przyszłości dalszej czy bliższej do informatora w sekcji szpiegowskiej, ale na to musi poczekać. Najpierw wypadałoby skończyć edukację w Akademii Nowej Ery, a dopiero potem zacząć się wspinać po szczeblach hierarchii. Jak na razie musi się pogodzić z tym, że jest podporządkowana dosłownie każdemu w Gwardii.
Oddychała miarowo, starając się uspokoić emocje. Zdawała sobie sprawę z tego, kto przed nią stał, dlatego musiała zachować powagę i pokazać profesjonalizm z jej strony. Lubiła, kiedy wszystko było na swoim miejscu. Nie mogła pozwolić sobie na głupawe zachowanie, ale i tak karciła siebie za to, że nie zwróciła uwagi na to, czy przypadkiem kogoś nie ma.
Głupia, głupia, głupia!- przeszło jej jedynie przez myśl. Jak wróci do akademika to przez trzy dni będzie pluła sobie w brodę za niekompetencję ze swojej strony.
Gdy usłyszała pytanie, wyprostowała się niemal do granic możliwości. Wzięła głęboki wdech, tak by jej starczył do powiedzenia wszystkiego na jednym wdechu:
- Mirra Albertson, sir! Jestem w klasie pierwszej, sir!
Raczej jej nie znał, nie była popularna w Akademii. Może jakiś nauczyciel ją tam chwalił- zazwyczaj stara się być pomocna, uprzejma, unika konfliktów z rówieśnikami. Przykładała się do nauki, oraz to tego, co robi. Zawsze stara się być najlepsza, a jak jej coś nie wyjdzie to po prostu zamierza to poprawić. Jest dzieckiem niemal idealnym, każdy rodzic chciałby mieć taką pociechę jaką jest Mirra. Kulturalna, pracowita no i nie pyskuje, a w tych czasach młodzież często nie liczy się ze zdaniem swoich rodziców, czy nawet ludzi starszych. Cud, miód, chodzący ideał. Ale jakby wszystko było takie proste, to świat byłby nudny, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raksha
Hetman
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Wrz 03, 2013 4:15 pm

Tak, tak... wiemy, że dziewczyna umie bardzo ładnie salutować, ale nie tylko na tym kończy się praca w gwardii. Raksha jako, że nie ma ochoty długo stać po prostu sobie usiadł na przeciwko miejsca, gdzie siedziała Mirra. Kazał jej spocząć? Oj nie... On tego raczej nie będzie kazał jej tego robić przez jeszcze dłuuuugi czas, taki mały sadyzm z jego strony, ale co tam. Drżenie rączki? O jak miło, widać, że zaraz rączka będzie kaput. Wiecie, że trzymanie ręki w górze męczy bardziej od machania nią? Rozsiadł się wygodnie, a łokcie oparł o stoliczek, cały czas jednak obserwował dziewczynę. Czyżby zastanawiał się teraz, co jej zrobić? A może raczej, co rozkazać? Hm, niby pierwsza klasa, a to w sumie same gimbusy. Cóż zobaczymy jak długo wytrzyma. Cały czas obserwował ją z zimnym uśmieszkiem na ustach i beznamiętnym wzrokiem, obserwując ją non stop. Niby mógłby kazać jej w podskokach przynieś jakieś lody, na jednej nodze cały czas salutując i śpiewając szanty. Ciekawe wyzwanie jak dla rekruta, ale to raczej zostawi dla jednego z detektywów, normalnie jak on kocha wszystkich męczyć <3 Jeszcze lepiej! Znowu się dziewczyna prostuje, czyli ma siłę na stanie kolejne godziny, cóż widocznie Kraskov znalazł sobie zajęcie na te kilka pustych godzin w swoim kalendarzyku. Od teraz jego ulubionym zajęciem będzie trollowanie rekrutów. Spoglądnął dookoła na wszystkich ludzi, którzy się patrzyli na nią. Trochę wstyd... Idealnie! Po co mają sobie nowi budować poczucie własnej wartości? W końcu jeszcze będą robili sobie nadzieję, że zostaną kimś ważnym! Haha...
-Jakieś plany na przyszłość? Nie wiem... będziesz starała się zostać kimś ważnym czy zadowoli cię sprzątanie latryn do końca służby?- Zapytał dość przekonująco, jakby już widział Mirre, w fartuszku i szczoteczką doczyszczającą kąciki toalet. Tak, to była taka świetlana przyszłość! Razem z detektywem Akaru, tak słodko by razem wyglądali, że aż chciałoby się ich schrupać żywcem. Może nawet wymieniliby się szczoteczkami! Kto wie!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirra Albertson
Rekrut | Uczennica
avatar

0 pochwał
0 ostrzeżeń
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   Wto Wrz 03, 2013 4:50 pm

Ręka Mirry coraz to bardziej drżała, cała ją bolała. Praktycznie już jej nie czuła, wiedziała też, że Hetman robił to specjalnie, chciał by się na czymś potknęła i być może wyśmiać ją na oczach tych wszystkich ludzi. Ona tak bardzo się stara jak najlepiej przy nim wypaść. Była tylko rekrutem, w jego oczach pewnie była nikim, co sprawiało, że robiło się jej smutno. Po co ona tak się stara, jak i tak wyjdzie na to samo? Zostanie zgnojona za to, że zrobiła coś źle. Dziewczyna mimo tego, że miała już niemal parkinsona, to nadal salutowała. Bolały ją także plecy od stania nienaturalnie prostą, ale jakoś się trzymała. Tylko ciekawe jak długo. Była dość wytrzymała, więc pewnie tak szybko nie wymięknie. Nie da mu tej satysfakcji, będzie dalej tak stała, aż w końcu da jej to spocznij. Musi pokazać, że nadaje się do gwardii, co nie? Trzeba również wspomnieć, że Mirrą targały silne emocje, które ledwo co powstrzymywała. Łzy niemal cisnęły się jej do oczy, ale nie uroniła ani jednej, musi być silna, początki zawsze są trudne, a szczególnie w jej wieku, kiedy dostało się naprawdę dużą szansę od losu.
Nie załamuj się, będzie dobrze, pokażesz hetmanowi, że nie jesteś byle jakim dzieciakiem z Akademii!
Starała się pocieszać samą siebie, z dość marnym skutkiem. Bała się, że jej przełożony nie będzie zadowolony z jej występu i wyrzuci ją z Gwardii. A ona tak bardzo chce w niej być! Ciężko pracowała, ma za sobą wiele nieprzespanych nocy. Ale ją doceniono, nie chce zmarnować tego i już nigdy się tu nie dostać. Może jest dopiero rekrutem, ale w przyszłości awansuje na wyższą rangę. Zostanie kiedyś tym informatorem i spełni swoje marzenia, zobaczycie. Lecz najpierw...
... trzeba się zmierzyć z rzeczywistością, która była brutalna. Jako rekrut ma najgorsze zadania do roboty. Czyszczenie toalet, pastowanie butów, obieranie ziemniaków i tym podobne. Zero odpowiedzialnych misji, w których mogłaby się wykazać. Same takie badziewia... ale ktoś to musi robić i właśnie jest to ona i jej koledzy. Kobiet w Gwardii jest raczej mało, a szczególnie na tych niskich stopniach... miała ochotę ciężko westchnąć, ale na baczność nie można było tego robić...
... a ręka cierpła jeszcze bardziej.
Usłyszała pytanie, jednak teraz na nie automatycznie nie odpowiedziała. Musiała się chwilkę zastanowić, czy powiedzieć prawdę, a może lepiej byłoby skłamać? Mirra jednak jest dziecinką bardzo uczciwą, więc postanowiła być szczera:
- Chciałaby zostać informatorem, sir.- Jednak tym razem jej głos się lekko wahał, nie była pewna, czy to była dobra odpowiedź.
Dziewczyna bała się reakcji hetmana. Po pierwsze jej głos się nieco zawahał, nie był już taki żywy, a po drugie, zwierzyła się z czegoś, co pewnie nie będzie możliwe.
Wyśmieje mnie, na oczach tych wszystkich ludzi, przeszło jej przez myśl. Była niemalże tego pewna, że tak właśnie będzie. Ale co tam. I tak już jest upokorzona, czuje na sobie wzrok innych, ma wrażenie, że ktoś chichocze pod nosem. Jednym słowem: przejebane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lodziarnia 'Smaki Świata'   

Powrót do góry Go down
 
Lodziarnia 'Smaki Świata'
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lodziarnia na kółkach
» Kraniec Świata - Granica Południowa
» Shorai odkrywająca tajemnice świata!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Daingean :: Dzielnica Handlowa-
Skocz do: